reklama

Mamuski grudniowe

Witam wieczornie :)
Nie było mnie wcześniej bo znowu byliśmy na tzw. "nerd party", czyli cały dzień grania w planszówki i inne takie :cool2: Także wróciliśmy dopiero co.
Oczywiście jak w grach mi nawet szło, to jak tylko wyszliśmy z galerii to peszek - jest takie skrzyżowanie ze światłami co nawet jak nic nie jedzie to stoisz i czekasz jak debil na zielone. A że było pusto to przeszliśmy. I co? Dwaj panowie w czarnych uniformach jak spod ziemi :dry: Troszeczkę nas brzuszek uratował, bo jakoś głupio im było wlepić nam mandat, ja marudziłam że od długiego stania to mnie ciągnie bardzo, więc dostaliśmy pouczenie ino.

Cieszę się że dziewczyny po hospitalizacji wróciły całe, zdrowe, z Maluszkami i dobrymi rokowaniami. Obyśmy wszystkie do samego końca wytrwały :)


4madlen jak już ktoś napisał, oddycha się przede wszystkim przeponowo, mocne, głębokie wdechy.
Na zajęciach położna mówiła, że skurcz się dzieli na 3 fazy. W I i III oddychamy tak samo - głęboki spokojny wdech nosem (połóż rękę na brzuchu i wdychaj powietrze tak aby się unosiła) i wydech ustami (fazy spokojne, odprężające). II faza - "apogeum skurczu" - oddychamy szybko, coś jak dyszenie, szybkie wdechy i wydechy. Na koniec III fazy dodajemy takie "tchnienie babinki co to znalazła miejsce w autobusie i w końcu zasiadła z siatami". Mamy ćwiczyć każdą fazę po ok. 20 sek., skurcze trwają średnio minutę, może z kawałkiem, podobno (bo co ja tam wiem :-D) W każdym razie ćwiczenia przed porodem mogą pomóc, a znając życie i tak w tym stresie porodowym nic nie będę pamiętać ;-)

4madlen podziwiam, ja co max. 30 minut muszę do WC a Ty do kina się wybierasz... już poprzednio jak miałam dużo mniejsze parcie ledwo wysiedziałam, a co dopiero byłoby teraz :-D

Fiolka zazdroszczę Ci tego basenu...

Teraz czekamy aż wiolka odeśpi wesele :-)

A no i witam Anię po dłuższej nieobecności :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wrocilam...
Witam nowe mamy :)
Poodpisuje jutro bo juz dzis sil brak :(

Ciesze sie ze wszystkie grudnioweczki wrocily ze szpitala z dobrymi wiesciami i pozytywnym nastawieniem..
Milej nocki :)
 
Witam sie i ja. Goście wyjechali o 5 rano a my odetcnnelismy z ulgą. Na dzień dzisiejszy mam po dziurki w nosie wizyt!!! Oczywiście do samego końca robiłam przy nich, obiadu nie było bo sie im nie chciało robić, więc szkoda gadać. A na odchodne to jeszcze młody rozbił nam w salonie klosz.:wściekła/y: Spałam do południa bo byłam wykończona:shocked2: potem zakupy (bo lodówke wyczyścili włącznie z zapasami) i sprzątanie. Teraz mam dopiero czas aby was poczytać.
Mój synus cały czas łobuzuje w brzuszku:-)
Boli mnie prawę ramię znowu, ledwo nim ruszam. Oby to nie nawrót choroby. Miałam zwapnienie mięsni ramienia ponad rok temu. :no:
muffy super, że to był fałszywy alarm i trzymam kciuki za środę. Będzie dobrze - musi być:tak:
Ania witaj ponownie:-D
ankka uff, najważniejsze teraz abyś leżała tylko i pachniała:-) Oszczędzaj sie i na pewno wytrwasz do końca.
Vivienne nie ma to jak urok ciężarnej kobiety;-)
Pozdrawiam wszystkie i życzę spokojnej nocy...
 
Witam się ija...
Nadrobilam ale niestety nie odpisze... Dziś będę u rodziców,ale wezmę lapka...weekend był bardzo meczacy, ale młodzież w miarę zadowolona - a to najważniejsze
 
Witajcie grudniówecZki:-) Chłodno dziś u nas fajnie jak dla mnie. ciekawe jak tam wiolka;-)
bulkasia
ales miała tych gości leniuchów
czy ktoś jeszcze idzie 3 września do szkoły? Moja Julcia nie może się doczekać;-)
 
Ja jestem beznadziejna :-(
Źle sobie nastawiłam budzik bo miałam wstać o 6 ale spoko wstałam
6.30 i myślę sobie pospieszę się i zdążę (na 7 do laboratorium)
Poszłam do wc i zapomniałam napsikać do kubeczka!:no: a jeszcze specjalnie go na pralce zostawiłam :-(
Ale tak to jest jak na wieczór beczy i sąsiad z góry mnie przebudził przed 5 bo się trzaskał :-(
 
witajcie w pochmurny poranek. dzis przyjezdza do mnie kolezanka ze studiow ale wszystkie przewidziane atrakcje typu grill psuje nam pogoda :(
fiolka ​na pewno nie Tobie jednej się to zdarzyło wiec głowa do gory! jutro zaniesiesz siuski:)
 
Pogoda fakt fatalna, ale idealna do mojego nastroju :(
Jeszcze mam takie wyrzuty sumienia że przekazuje takie emocje małemu :-(

Madlen właśnie nie wiem czy jutro można, muszę tam dzwonić a numer zgubiłam :no: załamka
 
reklama
Cze dziweczyny,
melduje sie w podlym nastroju i zmeczona po nocy- przez skurcze. Sa tak czesto, ze je notuje... ech jak nie urok to .... :wściekła/y:
Juz czekam na srode jak na zbawienie. Do dziewczyn ktore braly fenoterol+ isoptin, jak bralyscie go, najpierw w pompie, a pozniej tabletki, czy od razu tabletki?
Annka- jak ty sie czujesz po tym dziadostwie? Slyszalam, ze po tym jest niezla jazda z serduchem. Jakie masz dawkowanie i czy on dziala?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry