reklama

Mamuski grudniowe

Hej, hej. Płaszczykowo się nam zrobiło, ale skoro chłodek idzie, to trza w czymś do ludzi wyjść :-) Ta kurtka z H&M super, ale cena nie do przyjęcia :no: Kajcia płaszczyk fajny, choć mnie osobiście nie bardzo się podoba ta kokardka z tyłu:sorry2: Ja najpierw uderzę na ciuchlandy w poszukiwaniu jakiejś kurtki tudzież płaszczyka, potem ewent. all. i sklepy. W ogóle sporo tych wydatków mamy teraz: mała do przedszkola, to i jakieś kapcie, spodnie itp., wyprawka, pierwsza wpłata, ubezpieczenie i inne bzdety :dry: Czemu wszystko musi być takie drogie:baffled: A ja dziś stałam chwilkę w sklepie i mi się ciemno przed oczami zrobiło i musiałam usiąść. W ogóle jakoś mi ciężko łazić i słabowitam bardzo. Piję herbatkę i idę lulu. Jutro rano na 8 na badania morfo, toxo i glukoza :baffled: Się nasiedzę z małą w przychodni. Nie wiem, jak to zniosę i dolezę potem do domu, bo mam kawałek. Mam nadzieję, że wyniki będą zadowalające. Dobrej nocki wam :blink:
 
reklama
Betiks kciuki za jutro :) Ja ostatnio miewam takie gorsze sekundy, niby mi się nie kręci w głowie a jakby się zakręciło, sama nie wiem jak to nazwać i jak traktować.

Ja mam jutro radę pedagogiczną, muszę się zwlec rano z wyrka i nie wiem jak to osiągnąć :dry:

Kurtkę też gdzieś muszę upolować, ale nie mam pomysłu gdzie, w ciuchlandach nie jestem zbyt dobra :dry: Przydałby mi się second hand dla ciężarnych, może bym coś znalazła, a tak to jakoś nie umiem szperać :(
 
Nathani n stałe? :D

Basia super ża czujesz się dobrze :tak:

4Madlen to jest tort :-D jaki cudny ! o matko i jeszcze malinowy :P
Ja miałam mase tego na stopach, normalnie jedna na drugiej ohydne :(
Mamuśka mi wtedy zafundowała krioterapię czyli wypalanie ciekłym azotem około od -160 do -100 °C
chyba największy ból jaki w życiu miałam (teraz będzie większy pewnie :P)
Potem nie mogłam chodzić bo były bąble z których leciała woda.
Złuszczyło się i teraz ani śladu :D
Wiem że mojej siostrze jakoś robili z folią czymś smarowali ale nie pamiętam :|
Vivienne o kurcze :-p ja staram się o tym nie myśleć że mi się chce ale to jest silniejsze
jeszcze by brakowało abym się zesikała, haha

Asia fajna kurteczka :-)

U nas tak ciepło że o kurtce nie myślę ;-)

Kajcia świetny ja uwielbiam płaszczyki ;)
 
4madlen torcik superasny,zdolniacha z tej twojej siostry :-)
a co do kurtek..hmmm ja juz wiem,ze w moja sie nie dopne :-D,ale nie bede sobie niczego kupowala na ta chwile,szkoda mi kasy ..nie pracuje a tyle do i ze szkoly ze smykami ,sklepu czy lekarza to przelece w rozpietej ;-)
mam nadzieje,ze az tak zimno u nas nie bedzie..;-)
 
A mój maluszek tak skakał jak na trampolinie niedawno aż córka się śmiała, bo pierwszy raz widziałla jak mi brzucho skacze:-)
Płaszczyków kilka znalazłam na ebayu i będę licytować a jeśli się nie uda to kupię z H&M.
Uciekam do wyrka bo padam, dobranoc...
 
Nathani to super :tak:
Asia to super że córa widziała ;-) mój też wczoraj szalał że hej ale może to przez stres choć próbowałam się trzymać

Laski ja nie mogę normalnie :-(
Wczoraj się jakoś trzymałam ale teraz wyje i aż mnie brzuch rozbolał :-(
Czuje się tak bezsilna .
Po prostu takiego czegoś dawno nie było (bo kiedyś już było) z okna latały butelki z piwa chyba, gnoje się ganiali, normalnie jakby garnki latały, D. mówił że ponoć wyszli do piaskownicy i sie tam lali bokserskimi rękawicami, śpiewali:no: , ponoć wynosili drzwi z szybą rozwaloną, i to wszystko również po klatce schodowej. Szaleli tak chyba do 2-3 no i oczywiście do teraz bo jakiś koleś wychodził stamtąd i nie sposób było nie słyszeć, zresztą oni tak trzaskają drzwiami że wczoraj w wannie podskoczyłam.
Wiecie co jest w tym najlepsze, lub najtragiczniejsze dzwoniliśmy po policje... i nie przyjechali !!! :wściekła/y:
Dlatego mam po prostu dość, dziś chyba tam pójdziemy do niego i zrobimy mu awanturę plus awantura na komisariacie.
Mój mówi że inaczej to załatwi że zwoła ekipę i mu inaczej przemówią ale ja już to widzę :baffled:
No i też nie chodzi tu o mnie jakoś bym przetrzymała, ale nie w takim stanie i z myślą że za parę miesięcy będzie dziecko do mnie dobija i dlatego jestem załamana :-(
 
Fiolka too trzeba na policję dzwonić tyle razy żeby przyjechali... jak skarga się nie powtarza, to oni myślą, że już jest spokój...

Ja od świtu akcja kibelkowa... już by mogło być po tym usg...
 
reklama
Fiolka too trzeba na policję dzwonić tyle razy żeby przyjechali... jak skarga się nie powtarza, to oni myślą, że już jest spokój..
3 razy już dzwoniłam i zgłaszałam nic to nie dało. Mało tego przedwczoraj tylko policjanci zeszli do auta to Ci zaczęli się śmiać i walić nogami o podłogę.
Czy w ogóle ta daremna policja im wypisuje mandat, teraz to już nie mają żadnego autorytetu

Ciril trzymam kciuki za usg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry