Hej Dziewczyny!
Witam nowe mamusie!Dzisiaj też mnie mało albo wcale... Jeszcze tak do końca tygodnia,później po egzaminach będzie już inaczej...
Tata wyszedł w piątek że szpitala i iż dużo lepiej się czuje,ale jesteśmy dobrej myśli.Zresztą jego lekarka prowadząca też w ciąży z terminem nalistopad
Będę Was podczytywac
Witam nowe mamusie!Dzisiaj też mnie mało albo wcale... Jeszcze tak do końca tygodnia,później po egzaminach będzie już inaczej...
Tata wyszedł w piątek że szpitala i iż dużo lepiej się czuje,ale jesteśmy dobrej myśli.Zresztą jego lekarka prowadząca też w ciąży z terminem nalistopad
Będę Was podczytywac


za to z rozmów mi wynikło że taki temat projektu się przyda. Za to Marysia robi furorę, choć brzucha nie daję dotykać ale przyłażą, dopytują czy śpi, czy kopie, ile waży, czy ich odwiedzi itp. itd
i w ogóle to "niech pani zostanie z nami do końca, jak pani tu urodzi to ile matek chrzestnych będzie i prezentów"
choćbym chciała wierzyć że sobie poradzi to po takim zakręconym dniu nie spodziewam się... wolę się pozytywnie zaskoczyć niż rozczarować.
i panikuje od rana.