reklama

Mamuski grudniowe

Hej Dziewczyny!
Witam nowe mamusie!Dzisiaj też mnie mało albo wcale... Jeszcze tak do końca tygodnia,później po egzaminach będzie już inaczej...
Tata wyszedł w piątek że szpitala i iż dużo lepiej się czuje,ale jesteśmy dobrej myśli.Zresztą jego lekarka prowadząca też w ciąży z terminem nalistopad:)
Będę Was podczytywac:)
 
reklama
Czesc dziewczyny, kolejna nocka przespana tylko w polowie, teraz juz maz zakatarzony i corcia. Jeszcze ja sie trzymam i nastawiam na niechorownie. Moj synus dokazuje w nocy i ciezko zasnac, zwlaszcza z mysla ze w kazdej chwili Maja moze sie obudzic.
Dzis ledwo zyjemy wszyscy, maz chory, ja niewyspana, nie wiem jak ja pojde do pracy we wtorek.
Kurde zauwazylam, ze ja tylko narzekam na tym urlopie ;) szczerze to wolalabym byc teraz w hiszpani i sie grzac w sloneczku.
 
witajcie niedzielnie kochane. Ja spałam ale i tak słabam i senna dalej...
Ankka - to cudowne uczucie, nadchodzi uwolnienie i uzdrowienie itp. zalezy na co nakierowana jest modlitwa. Po czymś takim możesz góry przenosić a wiara staje się mocniejsza bo to taki cud czuć Boże dotknięcie to z jednej strony mocne duchowe przezycie ale łagodnie przebiegające. Ty jesteś w Odnowie w D.Ś?
vieviene miłego dnia w pracy
ciril zdrówka dla taty
basia - dużo siły niedlugo będzie w domku
mam talent nie oglądałam bo mieliśmy gości, przepadł tez film o jacksonie , szkodaq bo chciałam go obejrzeć
 
Nathani ja po prostu raz poszłam na czuwanie i już zostałam. Byłam pod ogromnym wrażeniem, niesamowite przeżycie. Ludzie gdzieś obok płakali w głos, inni wstawali i wznosili ręce w akcie uwielbienia. To trwa minimum 2,5 godziny, ale przelatuje jak parę minut. Teraz tego księdza przenieśli na inną parafię, ale masa ludzi dalej za nim jeździ. W jego starej parafii próbują coś takiego organizować, ale chyba im to średnio wychodzi. A na tej nowej parafii to mu dziękowali za pokazanie innego oblicza Kościoła. Co jakiś czas łączy czuwanie z mszą z modlitwą o uzdrowienie, jak np. przedwczoraj. I pewnie ci ludzie, którzy pomdleli doznali uzdrowienia. Oczywiście wiadomo, że nie chodzi o samego księdza, bo Jezus jest tam najważniejszy, ale jednak właśnie ten ksiądz ma jakąś taką charyzmę, że ludzi do Niego przyciąga, pokazuje jak można inaczej się modlić...
 
Ostatnia edycja:
Witam sie po południu. U nas od kilku dni mamy pełnię lata, słoneczko cudnie świeci i jest po prostu pięknie:-)
Rano bylismy w kościele a potem do Tesco po zakupy, zaopatrzyłam sie w pampersy i chusteczki bo była promocja a do tego dostałam kupony także naliczyłam, że mam 350 szt pieluch;-)
Na obiad mam jeszcze babke z wczoraj więc tylko surówke jakoś dorobić i gotowe.
Mój Łobuz od wczoraj coś słabo dokazuje i troszke juz mnie to martwi. Mąż mnie uspokaja ale ja jak to ja - panikować zaczynam.
Vivienne szybkiego i miłego dnia w pracy:-)
ciril oby tacie sie polepszało.
Uciekam przed domek na ławeczkę posiedzieć:tak:
 
Asia ja też zawsze jak Mała jest jeszcze spokojniejsza niż zwykle to panikuję... my baby chyba tak mamy :zawstydzona/y:
W pracy luz, choć chciałam popisać projekt a te gaduły przyłaziły non-stop, no i jak tu pisać :sorry: za to z rozmów mi wynikło że taki temat projektu się przyda. Za to Marysia robi furorę, choć brzucha nie daję dotykać ale przyłażą, dopytują czy śpi, czy kopie, ile waży, czy ich odwiedzi itp. itd :-D i w ogóle to "niech pani zostanie z nami do końca, jak pani tu urodzi to ile matek chrzestnych będzie i prezentów" :-D
Jutro mam na 17, ale koło południa przychodzi kumpela z pracy, trzeba przemyśleć te projekty, co dwie głowy to nie jedna :tak:
Mąż mój za to ma pokiciany dzień jutro - z rana do medycyny pracy ma jechać, potem do pracy przed 11, ale tylko na godzinę, potem na szybko jazda przed egzaminem i koło 14 podchodzi po raz drugi do egzaminu na prawko :eek: choćbym chciała wierzyć że sobie poradzi to po takim zakręconym dniu nie spodziewam się... wolę się pozytywnie zaskoczyć niż rozczarować.
 
Witam sie po przerwie, czytalam Was, ale nie mialam weny na pisanie. Caly czas sie martwie o te przeplywy. Do tego dzis moj maly prawie nie kopie... :baffled: i panikuje od rana.

anka- jak bylam w Polsce to pare razy poszlam na msze do Ducha. Przezycie niesamowite. Moja mama miala raz spoczynek w Duchu Sw, lezala 30 min. Mowila, ze czula spokoj i wielka milosc. Nasz maly tez wymodlony przez ksiedza i przez Ojca Bashobore z Ugandy. Moze o nim slyszalas, a moze widzialas film Duch? Polecam :) Moja kumpela jest na misji w Ugandzie (w sierocincu dla dzieci i chorych na AIDS) poprosila go o msze w intencji naszego zajscia w ciaze i sie udalo :-):tak: Jestem pod ogromnym wrazeniem Ojca i tych mszy o uzdrowienie- zreszta po mojej pierwszej przezylam nawrocenie.

Nathani- masz racje, najwazniejsze to jest wierzyc :-)

Basia-one- zdrowka wszystkim Wam zycze!

Bulkasia- ja wlasnie sie zastanawiam co z ta pogoda jest nie tak ;-):-D ale wrzesien i pazdziernik taki tu zazwyczaj jest. W tamtym roku w pazdzierniku bylismy nad morzem i nawet moczylismy sie w wodzie. A co do twojego pytania o porod w UK, to szpital powinien dac liste potrzebnych rzeczy.
 
reklama
Czesc dziewczyny, ostatni dzien dzis i co? Smarkam....a we wtorek do roboty ehhh, czosnek juz w pokoju ulatnia sie, corcia juz sie inhaluje, trzeba przyznac ze to naprawde dziala, bo moj mezus i corcia juz dobrze wygladaja, katar prawie im przeszedl, ale za to mnie trafilo tez. Wszystko juz spakowane prawie, mam nadzieje ze sie w kilogramach zmiescimy.
Ciezko mi was nadrobic, bo pozno juz, ale jak wroce do domu to sie postaram bardziej :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry