reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Bakusiowa witamy, zapraszamy na dłużej :)

Gruszka nie tyle może z mody wyszła, co jest niepraktyczna - po pierwsze trzeba ją włożyć do noska (fridę przykłada się, ale nie wkłada) więc można co nieco uszkodzić, zwłaszcza jak maleństwo się wierzga, a po drugie często zamiast wyciągać smarki to wtłacza je z powrotem, co nie ma miejsca przy fridzie ;) Także zaopatrzyć się w to muszę, ale operatorem zostanie mąż ;)

Ja dziś nawet nieźle spałam, potem poogarnialiśmy chałupę, choć w międzyczasie mąż mnie wkurzył że hej :angry: Potem koleżanka nas odwiedziła, potem zakupy, obiad no i jestem.

U nas pogoda niezdecydowana, choć w końcu się przejaśnia i słoneczko świeci.

Anka
a co to jest ten spoczynek w Duchu Św.? Pierwsze słyszę o czymś takim. Cieszę się że miałaś tak dobre duchowe przeżycia i że przyniosły Ci dużo spokoju i pokrzepienia.

Miłego popołudnia :)
 
Vivienne najczęściej zaśnięcie w Duchu tłumaczy się jako objaw działania Bożej miłości, która napełnia daną osobę. Reakcją na to napełnianie jest "omdlenie". Kruche ludzkie ciało z łatwością poddaje się mocy miłości, którą zostaje "owładnięte". Niektórzy mówią, że dana osoba otrzymuje w momencie tyle łask, że nie jest w stanie ich udźwignąć i dlatego mdleje.
Charakterystyczne cechy towarzyszące spoczynkowi w Duchu Świętym to:
- wewnętrzny pokój, jaki otrzymuje dana osoba,
- uzdrowienie fizyczne albo psychiczne,
- osoba jest cały czas świadoma tego, co się wokoło niej dzieje, jest tylko "zupełnie bez sił",
- osoba nie musi wcale upadać, może stać lub siedzieć, ale zawsze odczuwa pokój i wewnętrzną radość,
- upadek jest mało spektakularny: jest to jakby naturalne "osunięcie się".

Sama nie mogę się wypowiedzieć, bo mi się to nie zdarzyło, ale kto wie? Może kiedyś?
:-) Tak czy siak fajnie było to chociaż zobaczyć, mi się już jeden cud przez tego księdza przecież zdarzył
:-)
 
Jestem wieczornie po kolacji poprasowałam w domku mam posprzatane i zaraz do kąpania ide teraz mala siedzi i sie moczy m nakarmil naszą sunie bigosem a ta apartka zjalda wszystko i jeszcze by zjadła:szok: a porcje rosołowe które jej gotujem:szok: i kroimy w misce cały dzień leżą chyba jej sie przejadło:eek:cały dzień dziś w domu siedzi bo jest u nas odpust i strzelają petardami a ona od niedawna sie boi:baffled: Jak wam minela sobota?
 
Witam się wieczornie :-) Młody śpi a jak lookam na mam talent i jestem mega zmęczona dzisiaj. Miki cały dzień mi "pomagał" przez co miałam 2 razy więcej roboty niż normalnie :-D
4madlen jak się czujesz kochana?? :-)
Wiolka ja teraz śpię ekstra bo mam całe łóżko dla siebie :-D Może spróbuj męża eksmitować na kilka nocy tak abyś porządnie odpoczęła?? ;-)
Witam nowe mamusie :-)
Anka02 dziękuję i dla mnie też jest niezrozumiałe co ci nasi lekarze wyprawiają, ale cóż na takich jesteśmy skazani... Fajna sprawa z takimi czuwaniami. Widzę, że bardzo dużo czerpiesz z nich siły i radości :tak:
Idę cukra zmierzy bo dziś kolację późno zjadłam :-D
 
lolcia i jak cukier po kolacji? U mnie to drugi zły wynik od początku, czyli od 4 dni. Chyba kwestia tego że większość pomiarów była po jedzeniu i po chodzeniu do/po/z pracy, a dziś wolne...
 
Lolcia-nie lubie sama spać więc to dla mnie żadne wyjście brakuje mi go na lózku i cięzko mi sie usypia ja też kukam na mam talent dziś jeszcze młoda z nami śpi bo wczoraj swoje łózko zmoczyła pierwszy raz od bardzo dawna ale przez to że sie dopoila sporo przed spaniem więc dzić wogóle nocka będzie super a ona to sie dopiero rozwala na łózku:szok:podniosłam ją żeby ją na łózko położyć i mnie szczykło w plecach jagby mi skóre zrywali:confused2: Vivienne-najbardziej z reguly wkurzają mężowie jak coś piepszną albo zrobią to nic tylko łeb przy samej dupie odrąbać:angry:ale nie denerwuj sie kochana;-) Swoją drogą ta foremniak to z każdym odcinkiem coraz lepiej wygląda:baffled:
 
No katarek przechodzi córci, juz coraz lepiej. Czosnek i cebula pod lozeczkiem parowaly. Dzis dodatkowo klate posmarowalam jej Pulmex baby. Niestety zaczela pokaslywac,ale juz syropek dostala, mam nadzieje ze przejdzie jej.
Ja jakos daje rade...ale jestem wykonczona..jeszcze tylko jutro, odwiedziny u rodzicow i u siostry meza i w poniedzialek wracamy do normalnosci...pogoda nam nawet dopisala, choc slyszalam ze upaly maja byc dopiero od poniedzialku.
jutro jeszcze pakowanko ostatnie. Paczke jeszcze spakujemy i bede czekala az przyjdzie ;)
 
reklama
Wiolka, oj żebyś wiedziała, ile toto krwi potrafi napsuć głupim tekstem... musisz mocno uważać z tym dźwiganiem, wiem, że trzeba, ale uważaj na siebie.

Też trochę podglądam Mam talent, ten Grzanek lepszy od oryginału normalnie :tak:
Foremka się trzyma nieźle, ale jak słucham tego bezjajecznego chłopa to mi się nie chce oglądać :-p

Basia zdrowia dla córy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry