Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

ja ma teraz faze na jogurty ciagle bym jadla


Nie pamietam juz kiedy tak dlugo sie wylegiwalam, moj luby przyniosl mi sniadanko do lozka\, ja sobie na allegro wozki ogladam. Pisze z corki laptopa i dlatego sorki za brak polskiej czcionki:-)
Więc rozmrażam tylko piersi na jutro :-) Obrobie je, przyprawie i sruuu do lodówki, niech czekają na jutro na smażenie

Stajemy i okazuje się, że to z naszego auta ten smrodek. Poszłojakieś kółko od czegoś tam, które tarło o coś tam i topiłopasek od czegoś tam. Mechanik w pobliskim warsztacie wydaje wyrok:nie można dalej jechać, bo uszkodzimy silnik
Rzecz dzieje się wpobliżu Sosnowca, gdzie na szczęście mieszka nasza rodzina. Więcdzwonimy po wujka, ten przyjeżdża i zabiera nas i naszychwspółtowarzyszy z auta wraz z niezbędnymi rzeczami osobistymi dosiebie. Po krótkiej dyskusji ekipa z drugiego auta rusza dalej. Myprzed decyzją, co robić: czekać do poniedziałku aż zrobią auto(pod warunkiem, że będą części), czy jechać po drugie autokolegi. Decydujemy, że nie czekamy i chłopaki wsiadają w pociągdo W-wy, potem do Mińska po auto. Ja z małą i kumpelą przesypiamynockę i czekamy na naszych menów. Przyjeżdżają koło 14,jedziemy przepakować rzeczy z naszego zepsutego auta i w końcu o 16ruszamy w dalszą podróż do Cro. Dotarliśmy na miejsce jakieś 16godzin później...
Kwatera już była, bo zaklepała ją ekipa zdrugiego auta. Od tamtej pory mogliśmy już szczęśliwie zacząćdelektowanie się piękną słoneczną pogodą, ciepłym morzem icudnymi widokami
Było naprawdę super. Nawet 2 dni deszczu niezmąciły naszego urlopu, pojechaliśmy pozwiedzać okolicę i teżbyło fajnie. Mieliśmy wracać w piątek rano, ale ze środy naczwartek w nocy zaczęło znów padać, więc zdecydowaliśmy sięnie czekać do nast. dnia i wyjechać wcześniej. Wyjechaliśmyo 14 w czwartek, a w domu byliśmy w piątek o … 12 w nocy. Bomusieliśmy zajechać po nasze naprawione auto i do rodziny, któranam pomogła i posiedzieliśmy u nich ze 3 godziny. I tak pomimotego, że przez to nasze auto to były nasze najdroższe jak dotądwakacje (naprawa 1200zl + dodatkowe koszty biletów PKP i paliwa) tobył to udany wyjazd.
Wkońcu to był 28 tydzień ciąży, początek 7 m-ca. Wiele godzin waucie itp. Fakt, ciężko mi było znaleźć dogodną pozycję dosiedzenia i „spania”, kręciłam się niemiłosiernie, bo bolałyplecy i 4 litery. Ale często robiliśmy przystanki na sikundę imałe co nie co, więc jakoś daliśmy radę. A w samej Crosiedziałam sobie na plaży na leżaczku, pod parasolem, co by sięza mocno nie strzaskać i z lubością korzystałam z pływania wbłękitnych wodach Adriatyku
Maluszkowi moje pływanie też siębardzo podobało, bo zasypiał, a ja czułam się naprawdę błogo. Ipomimo problemów z autem to był naprawdę udany wyjazd
Ja już okropnie chce zobaczyć mojego Piotrunia i wiedzieć jak się miewa
A od wtorku pomału zaczynam pakować rzeczy 

O spaniu na plecach słyszałam ale rzadko na nich śpie bo moja córa mi uciska wszystko i cieżko mi sie oddycha dlatego tylko z boku na bok sie w większości obracam
My do zakopanego wyjeżdżamy jednak we wtorek wieczorem bo m nie będzie musial brać specjalnie środy wolnej a kasa nam sie przyda bo w czwartek oddaje auto do mechanika ma zrobić rozrząd i płyny wymienić i 1000 nam połknie a my sobie w środe na spokojnie z kwatery podejdziemy zarejestrować do szpitala i mam nadzieje ze szybko nam tam czas minie i nie będziemy długo
Fiolka ja piłam kawe jakiś czas temu ale od gastrologa mialam zalecenie żeby przestać bo zachorowałam na refluks teraz i tak mi mała na wszystko uciska i zgaga mnie męczy a kawa jeszcze by to pogorszyła więc inka jest super wyjściem i nie szkodzi przynajmniej mi