reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Sarka mnie też wczoraj ochota na sałatkę warzywną wzięła to mi D. zrobił :-D
co do biustonoszu tez bałam się kiedyś tam przez internet ale zamawiałam nawet w takich sklepach
intymna czy jakoś tak te droższe i zawsze było ok ;)
Ja witamin nie łykam bo mam wyniki dobre i nie widzę takiej potrzeby
jedynie prenatal DHA i magnez z wit.B6 ale to zalecenia gin i jod a to zalecenie endo.
Hej Betiks :tak:

Wiolka ja też twardo nie piłam kawy do czasu aż nie stwierdziłam że mi pomaga
mam bardzo niskie ciśnienie i czasem taka słaba (zalewam dużo większą połowę mlekiem) pomaga i to bardzo

Ja wczoraj aż się popłakałam i trochę wyżyłam na D.
w wszystko przez te ciuchy głupie, we wszystkim czuje się źle i grubo...
Byliśmy w tej galerii ale nie dość że płaszcze po 200 zł i więcej to ani jeden taki ciążowy
W sumie kupiłam tylko w Pepco papcie i koc...
Po południu jedziemy na msze za dziadka.
 
Hejka...

Co do witamin to ja lykam takie z dha;-) plus pije magnez;-)

A dzis znowu leniwy dzie na sofie po poludniu jedziemy na urodziny corki mojej siostry no i to na tyle z niedzieli:cool2:

Narobilyscie mi smaka ta salatka ale tak mi sie nie chce kroic:zawstydzona/y: ja ma teraz faze na jogurty ciagle bym jadla:eek:

Milej spokojnej niedzieli:-)
 
z tym spaniem na plecach to polozna mi mowila zeby po 24tc unikac, ale to chodzi o raczej takie bardziej plaskie, jesli ktos lubi spac wysoko np. na 2 poduchach to ok, ale generalnie powinno sie unikac bo jak juz jest dzidzia wieksza to macica na cos tam uciska i wtedy jest mniejszy doplyw tlenu i dla mamy i dla dzidzi, dlatego wiele kobiet odczuwa dusznosci w takiej pozycji. Polozna radzila zeby sobie koc zwinac w rulon i podlozyc z boku, ze jak juz sie na plecy odwroce to i tak bede troszke nachylona pod katem. A najlepsza pozycja to ten lewy bok, tylko moj po jkaims czasie boli hehe
a jelsi chodzi o skore to mnie zaczela sie luszczyc w ostatnich kilku dniach, zaczelam wiec smarowac 3 razy dziennie zamiast 2, chociaz w dotyku skora nie jest wcale sucha.... Czuje czasem ze tak mi sie naciaga ze o malo nie peknie, ale po tym zauwazam znaczny przyrost na wadze, wiec pewnie brzuch ma jakis skok wzrostowy.
 
Ostatnia edycja:
Co do witaminek to ja biore falvit mama.

Co do spania na plecach to też czasami na nich śpię choć wiem że to jest nie zalecane, ale co zrobie jak ani na lewym ani na prawym boku usnąć nie mogę a na brzuchu to juz tym bardziej polozyc sie nie moge a uwielbiam na nim spać:-(

Co do kawy i cisnienia to znalazłam takie coś
Czy kawa podnosi ciśnienie ???
Jeśli ktoś jest zdrowy, picie dwóch filiżanek kawy dziennie z pewnością mu nie zaszkodzi. Aromatyczny napój dostarcza sporo flawonoidów, które zapobiegają np. miażdżycy. Z drugiej strony, kofeina może nieco podwyższać ciśnienie. Ale efekt ten jest krótkotrwały, podobny do tego, jaki daje np. wejście po schodach. U osób zestresowanych, zwłaszcza palących papierosy, kofeina działa silniej. Zwiększa liczbę skurczów serca i znacznie podwyższa ciśnienie.:sorry:

U mnie malowania ciąg dalszy, mąż pojechał na sędziowanie ma dzisiaj dwa mecze więc teściu mi pomaga w malowaniu:happy:
 
Witam sie i ja i to jeszcze z wyrka:-D Nie pamietam juz kiedy tak dlugo sie wylegiwalam, moj luby przyniosl mi sniadanko do lozka\, ja sobie na allegro wozki ogladam. Pisze z corki laptopa i dlatego sorki za brak polskiej czcionki:-)
Co do witamin to ja biore Centrum Pregnancy.
U nas pogoda sie zepsula. Jest zimno i pada, prawdziwa jesien dzisiaj.
 
witam niedzielnie :-)
Ja na dziś 2 obiady mam :-D Więc rozmrażam tylko piersi na jutro :-) Obrobie je, przyprawie i sruuu do lodówki, niech czekają na jutro na smażenie :-D
Musze tylko naczynia po śniadanku umyć, a nie bardzo chęci mam.... Chyba zagonie Małą do łóżka i się zdrzemnę z nią ;-D A później posprzątamy cuś :-D
 
Hej. Zgonie z obietnicą wrzucam relację z mojego pobytu w Cro. Mam nadzieję, że mi wybaczycie długość posta, ale starałam się skrócić jak najbardziej, jednocześnie ujmując to, co ważne.

Wyjeżdżamy na 2 auta w 10 osób (8dorosłych i 2 dzieci). Nasz planowy pobyt w Chorwacji skrócił sięnam o 2 dni. Po paru godzinach jazdy jeszcze w Polsce, i jak siępotem okazało na całe szczęście, czujemy zapach topionej gumy :eek: Stajemy i okazuje się, że to z naszego auta ten smrodek. Poszłojakieś kółko od czegoś tam, które tarło o coś tam i topiłopasek od czegoś tam. Mechanik w pobliskim warsztacie wydaje wyrok:nie można dalej jechać, bo uszkodzimy silnik :no: Rzecz dzieje się wpobliżu Sosnowca, gdzie na szczęście mieszka nasza rodzina. Więcdzwonimy po wujka, ten przyjeżdża i zabiera nas i naszychwspółtowarzyszy z auta wraz z niezbędnymi rzeczami osobistymi dosiebie. Po krótkiej dyskusji ekipa z drugiego auta rusza dalej. Myprzed decyzją, co robić: czekać do poniedziałku aż zrobią auto(pod warunkiem, że będą części), czy jechać po drugie autokolegi. Decydujemy, że nie czekamy i chłopaki wsiadają w pociągdo W-wy, potem do Mińska po auto. Ja z małą i kumpelą przesypiamynockę i czekamy na naszych menów. Przyjeżdżają koło 14,jedziemy przepakować rzeczy z naszego zepsutego auta i w końcu o 16ruszamy w dalszą podróż do Cro. Dotarliśmy na miejsce jakieś 16godzin później... :confused2:Kwatera już była, bo zaklepała ją ekipa zdrugiego auta. Od tamtej pory mogliśmy już szczęśliwie zacząćdelektowanie się piękną słoneczną pogodą, ciepłym morzem icudnymi widokami :cool2: Było naprawdę super. Nawet 2 dni deszczu niezmąciły naszego urlopu, pojechaliśmy pozwiedzać okolicę i teżbyło fajnie. Mieliśmy wracać w piątek rano, ale ze środy naczwartek w nocy zaczęło znów padać, więc zdecydowaliśmy sięnie czekać do nast. dnia i wyjechać wcześniej. Wyjechaliśmyo 14 w czwartek, a w domu byliśmy w piątek o … 12 w nocy. Bomusieliśmy zajechać po nasze naprawione auto i do rodziny, któranam pomogła i posiedzieliśmy u nich ze 3 godziny. I tak pomimotego, że przez to nasze auto to były nasze najdroższe jak dotądwakacje (naprawa 1200zl + dodatkowe koszty biletów PKP i paliwa) tobył to udany wyjazd.
Ja wyjeżdżałam pełna obaw iwątpliwości, bałam się o siebie i maleństwo. Menio żartował,żema już doświadczenie i w razie czego odbierze poród... :rofl2: Wkońcu to był 28 tydzień ciąży, początek 7 m-ca. Wiele godzin waucie itp. Fakt, ciężko mi było znaleźć dogodną pozycję dosiedzenia i „spania”, kręciłam się niemiłosiernie, bo bolałyplecy i 4 litery. Ale często robiliśmy przystanki na sikundę imałe co nie co, więc jakoś daliśmy radę. A w samej Crosiedziałam sobie na plaży na leżaczku, pod parasolem, co by sięza mocno nie strzaskać i z lubością korzystałam z pływania wbłękitnych wodach Adriatyku :rolleyes: Maluszkowi moje pływanie też siębardzo podobało, bo zasypiał, a ja czułam się naprawdę błogo. Ipomimo problemów z autem to był naprawdę udany wyjazd :)
To tyle o wakacjach. Jutro przed południem mam wizytę u mojej gin i mam nadzieję, że mnie mocno nie oprztyka za opaleniznę:sorry: Ja już okropnie chce zobaczyć mojego Piotrunia i wiedzieć jak się miewa :tak: A od wtorku pomału zaczynam pakować rzeczy :baffled:
Ściskam was cieplutko i idę w kimono ;-)
 
Betiks fajnie, że mimo początkowych niepowodzeń wakacje Wam się udały, z tego co piszesz to było cudnie, ach... jak mi się marzą jakieś ciepłe, błękitne wody... przez całą ciążę tak mi się pływać chciało, ale nie odważyłam się pójść na basen, w Bałtyku też było za zimno. I tak zeszło, no.
Ale dobrze, że już do nas wróciłaś :tak:
 
reklama
4Madlen a ty jak sie masz? jak znosisz leżenie? Nathani uwielbiam sie zagrzac przy kominku jak wracam zmarznięta;-) Betiks to mieliście przeżycia najwazniejsze że zadowoleni i wypoczęci wróciliście:tak: O spaniu na plecach słyszałam ale rzadko na nich śpie bo moja córa mi uciska wszystko i cieżko mi sie oddycha dlatego tylko z boku na bok sie w większości obracam:sorry:My do zakopanego wyjeżdżamy jednak we wtorek wieczorem bo m nie będzie musial brać specjalnie środy wolnej a kasa nam sie przyda bo w czwartek oddaje auto do mechanika ma zrobić rozrząd i płyny wymienić i 1000 nam połknie a my sobie w środe na spokojnie z kwatery podejdziemy zarejestrować do szpitala i mam nadzieje ze szybko nam tam czas minie i nie będziemy długo:eek: Fiolka ja piłam kawe jakiś czas temu ale od gastrologa mialam zalecenie żeby przestać bo zachorowałam na refluks teraz i tak mi mała na wszystko uciska i zgaga mnie męczy a kawa jeszcze by to pogorszyła więc inka jest super wyjściem i nie szkodzi przynajmniej mi
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry