Fiolka_130
Fanka BB :)
Mój przyszedł i poszedł na mecz
ale o 18 na sklepy
tymczasem pochłaniam pomidorową
Asiu i tak dużo kupiłaś
Noukie mniam ogórkowa
Jak ja wam zazdroszczę tego prania na powietrzu
ja wszystko muszę suszyć w pokoju :-(
Lilith współczuję
ale o 18 na sklepytymczasem pochłaniam pomidorową
Asiu i tak dużo kupiłaś
Noukie mniam ogórkowa
Jak ja wam zazdroszczę tego prania na powietrzu
ja wszystko muszę suszyć w pokoju :-(
Lilith współczuję
Z moim jest identycznie... Pokoje na poddaszu miały być skończone z końcem września, ale raczej nie ma na to szans, bo zawsze copś komuś trzeba... ale nam nie ma kto teraz pomóc się wyrobić... i nikt nie rozuumie, że nie można Młodego tak nagle wywalić samego do nowego pokoju, bo pojawiło się małe dziecko... a mój mąż to już chyba w ogóle...

tez miałam nadzieję że szybciej nam remont pokoju dzieciaków pójdzie i mała zdaży zapomnieć o swoim łóżeczku bo miałam nawet zamiar je złożyć i schować żeby z oczu jej ściągnac a tu masz - nie zdażymy jak tak sie bedzie ciągnąć
. Teraz leże i zdycham. Jutro chyba się nie rusze.
Nie wiem kompletnie co u was, bo dostępu do neta bardzo nie miałam, a nadrobić nie wiem, czy dam radę 
ale dopiero w przyszłym roku...no śmiechu warte ...na szczęście sufit juz pomalowany przed chwilą skonczyłu