reklama

Mamuski grudniowe

nathani za mną też pepsi "łazi" :tak:
wiola &&& za piątek :happy: Chociaż faktycznie lubią narażać nas na koszty. Ja byłam na pocz. roku na tomografii w CZD w W-wie i miał być jeden, a trzymali nas tam 4 i NIC w tym czasie nie robili :crazy: Taką widać mają dziwną "filozofię" :confused2:
bulkaasia współczuję i więcej czasu dla siebie i maluszka życzę.
 
reklama
Niedawno przyszlam do pokoju nastka jeszcze nie spała jak wychodziłyśmy mam nadzieje że płakac nie będzie:-(chce zeby sie przyzwyczaila i tak musi po operacji spać na oddziale serce mi sie krajało jak musialam ją zostawic:-(
 
Witajcie ale dziś cieplutki poranek.
wiolka jesteś dzielna naprawdę wiem jak Ci ciężko to trudne doświadczenie zawsze jak sie jest z dzieckiem w szpitalu. Mocno tulę
 
Wiolka no napewno takie zostawianie samego dziecka lamie serce no, ale jak trzeba:sorry2: oby do piatku i potem szybko do domku;-)

Nathani u Was cieplo a u nas jeszcze nie wiem cos sie to sloneczko obudzic nie chce:sorry:
Ja juz ze trzy dni cole pije:rolleyes2:
Ciril my tu wszystki czujemy sie wiekszych rozmiarow:-D:-D wspolczuje remontu mnie czeka za ok dwa tygodnie wymiana dachu:sorry2: niby w tym nie uczestnicze po beda dzialali na poddaszu ale sam widok mnie przeraza:unsure:

Milego dnia dziewczyny, spadam do pracy jeszcze dzis i weekend dla mnie:-):-):-)
 
Witam się i ja,
tak mi się dziś dobrze spało, że szybko się wyspałam, chociaż poszłam spać po północy.

Ja nie czuję się jak hipcia, ale stopy mam co najmniej jak hipopotamica... :szok: U nas ładny wschód słońca, ciekawe co będzie dalej. Dziś odpoczywam, jutro goście, w sobotę i niedzielę kurs a po kursie znowu odwiedziny rodziny. Strach pomyśleć co będzie, jak Maryś przyjdzie na świat :-D co najmniej na miesiąc to chyba się zabunkrujemy w chałupie...

Poprasowałam z mamą wczoraj wszystkie ciuszki dla Małej, mogą spokojnie czekać na zawartość :-D Maluszkowo mi się w domu robi :cool2:
 
Hej, wczoraj padłam na pysk, byłam wykończona a nie wspomnę o bólu kręgosłupa i brzucha. Twardy był jak skała. Ledwo sie doczłapałam do auta, mój mąż był przerażony jak mnie zobaczył gdy szłam bo ledwo ciągnęłam nogi, które był spuchnięte jak u niedźwiedzia. Masakra wczoraj z ta pracą. dzisiaj po odpoczynku 5 godz. jakoś lepiej ale znowu ruszam do pracy. Nie wiem jak dam radę ale muszę, aby do 26/10:szok:
wiolka dużo siły Wam życzę.
Noukie miłego dnia w pracy:-) zazdroszczę, że od jutra wolne.
 
WitamJa dzis pierwsza partie ciuszkow wypralam i sie susza na powietrzu. Ja tez nie czuje sie jak hipcio ale po zwyklych czynnosciach jesyem padnieta. A tu jeszcze 2 miesiace :)wiolka kciuki za operscjeBulkaasia uwazaj na was czas zwolnic tempoRemontujacym szybkiego remontu :)
 
Hej dziewczyny Wiolka23 trzymam kciuki żeby operacja odbyła się jutro, Bulkaasia no kochana do 26 października to jeszcze kawał czasu, staraj się oszczędzać. U mnie pogoda taka, że mogłabym spać cały dzień, coś mnie głowa boli, i w ogóle już drugą noc jakoś niespokojnie spałam, wczoraj to rozumiem, była trochę zdenerwowana bo miałam notariusza (Kupiłam działkę :-) ) ale dziś nie mam pojęcia co mi było, sny jakieś głupie, budziłam się co raz, wierciłam a najgorsze jest to że jak mi się coś śni to ja te sny takie realistyczne mam i strasznie je przeżywam:confused2: masakra Jestem nie do życia :-( Miłego dzionka kochane
 
reklama
cześć. Jestem wyżuta jakaś :( w poniedziałek ginka kazała powoli wprowadzać ruch no to oczywiście chodziłam 3 dni jak pies ze smyczy zerwany i się dorobiłam: wczoraj wieczorem zaczęły mnie boleć pachwiny, spojenie łonowe i cały wzgórek... w nocy to płakałam jak wstawałam na siku :( wiec dziś leżę plackiem... a miałam dziś iść na warsztaty bezpieczny maluch... no trudno
bakusiowa ja też mam takie sny... albo koszmary albo jakieś takie dziwne po których wstaję przybita...

miłego dnia brzuchatki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry