reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Hej, wpadam póki jeszcze mogę, bo potem będzie u mnie gorąco. Mała w przedszkolu, ja już po śniadanku, zbieram siły i chęci do dalszego pakowania :baffled: Mam już dosyć powiem wam, a jak pomyślę, że te wszystkie kartony i torby mam zwalone, że tak powiem, w jednym pokoju na nowych śmieciach i to tam, gdzie mamy dziś spać, to normalnie mi słabo. Najgorsze w CO to wszystko pakować, wykorzystałam już prawie wszystkie torby jakie posiadamy, kilka kartonów, a gdzie reszta?! Chyba w garstkę :-( O 16 ma być auto na meble i paru kolegów wyraziło chęć pomocy w ich noszeniu, z czego bardzo się cieszymy. Podejrzewam, że cała akcja potrwa do późnego wieczora, więc już sobie współczuję :confused2:
sarka ty się nie przejmuj, ja też mam ciuszki w reklamówkach i w sumie nawet nie wiem co mam, a czego nie mam, może w przyszłym tyg. uda mi się do nich zajrzeć, jak ogarnę nową chatę.
misia, super, że się odezwałaś i że już jest u ciebie lepiej :tak:
liwus zazdraszczam ci tej dyni i marchewki. Ja bym chętnie zrobiła, gdybym miała czas i siły no i dobry przepis ;-) Może podeślij w wątku kulinarnym? :tak: Dynia super sprawa na zaparcia dla maluszków, ja musiałam kupować dla Idusi, bo miała okropne zaparcia, więc przydałaby się i dla Piotrunia też.
Jej, czemu akurat jeszcze dziś jest tak paskudnie?! Leje i zimno, ciemno :dry:
 
Tak Fiolka, z tej fundacji byłam - ale uwaga: obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy i na usg 4d na cały dzień przyjmują aż 16 osób :confused2: W sobotę byłam po 8 to nie miałam czego szukać ;) więc w niedzielę drugie podejście o 7 i od razu baby robiły kolejkę wg której potem się rejestrowałyśmy i wtedy się udało ;)
Akcję polecam bo oprócz badań jest sporo doradców - tych od karmienia, od chust, a nawet fizjoterapeuci i doula (przynajmniej u nas byli) z którymi można gadać o wszystkich bólach ciążowych, porodowych, poporodowych, plus pokaz masażu, kąpieli itp. Mi się podobało :)

Zaczynam mieć schizy ze spaniem na boku, że gniotę Małą :eek:
 
dziewczyny dzięki za rady dot wózków

Vivienne
ja mam to samo , jak kłade sie na prawym boku i wkładam rękę pod brzuszek to czuję jak synus wypycha łapkę, słodkie uczucie jak by sie witał ale podejrzewam ze mu nie wygodnie bo na lewym boku juz sie nie wita :eek:

Fiolka_130
ja tez jeszcze mam ciuszki w workach, nadal kupuje jak opętana na ALL, jeszcze nie wyprane, mysle ze za tydzien , dwa zabiore sie za pranko. musze jeszcze kupić czapkę na zimę, łapki -niedrapki, skarpetki i kilka kaftaników.

w jakim rozmiarze ciuszki kupujecie?
czy wasze dzidzie w nocy "szaleją" ? ja co noc (3-4 rano) przez 2 godziny mam disco w brzuchu , mały sie wierci i kopie jak szalony :laugh2:

Vivienne widze ze jestes z Radom /Poznań , czy Radom to Twoje rodzinne miasto? ja mieszkałam w Radomiu 25 lat , od 3 lat w ok. Poznania ( 20 km od Ogrodów) przeprowadzka za pracą i mężem :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dzień dobry witam sie po śniadaniu i po zakupach już oblecialam u nas i leje pogoda barowa po powrocie z zakopanego moja waga pokazuje 15 kg na plusie coś mi sie dużo przybywa z Nastką w ciąży za całą przytylam 14 kg ja mam mieć cc w polowie listopada a nie mam jeszcze popranych ciuszków ani poprasowanych szalone jesteście moze dziś wypiore pościel którą kupiłam w poniedzialek i zaczne coś robić z tymi rzeczami bo wszystkie rzeczy dla Julity trzymam na duzym stole w salonie przeziębienie dalej mnie męczy zaniedlugo przyjedzie lekarz na zmiane opatrunku dla malej biore sie za prasowanie bo samo sie nie chce zrobić Betiks ja też nie nawidze przeprowadzek ale spokojnie poradzisz sobie miło by było gdybyś miala kogoś do pomocy zawsze to szybciej praca idzie i raźniej miłego dnia wszystkim
 
Vivienne widze ze jestes z Radom /Poznań , czy Radom to Twoje rodzinne miasto? ja mieszkałam w Radomiu 25 lat , od 3 lat w ok. Poznania ( 20 km od Ogrodów) przeprowadzka za pracą i mężem :)

Tak Monika, Radom to moje rodzinne miasto - od narodzin do końca liceum, studia z wyboru w Poznaniu i tak już zostało :tak: W końcu siedzimy tu razem z mężem (mąż też z Radomia, przyjechał za wtedy jeszcze panną :-D), odpukać póki co praca jest (ja na Ogrodach pracuję ;-) a mieszkam na Wichrowym). Jakoś niewiele osób z Radomia spotykam w Poznaniu, tym milej na sercu :-)
Na kiedy masz termin porodu? A co do ciuszków, to w wątku o ciuszkach i rzeczach dla Dzidzi masz moją aktualną rozpiskę co posiadam, na chwilę obecną jesteśmy ustawione, nic więcej nie dokupuję. Na 56 mam sporo rzeczy, ale myślę, że bardziej się przyda rozmiar 62.

Wiolka ja mam nadzieję, że będę rodzić SN, i też szykuję się na połowę listopada właśnie, skoro Maryś tak rośnie to w każdej chwili może być jej za ciasno :-D
 
Hej.
My dziś bardzo wczesnie wstaliśmy, jeszcze ciemno było :szok: ale tylko D. wstał ja pospałam dłużej
Mieliśmy jechać do Kauflandu ale tak mi nagle się niedobrze zrobiło prawie zwymiotowałam :/ i stanęło na lidlu.
Pogoda koszmarna, rano to lało że szok.
Przyszły mi spodnie ciążowe :D ale oczywiście ja pechowiec i dziura się zrobiła na panelu tylko na dupe wsadziłam :wściekła/y:: zaszyłam to bo na szwie puściło.
Mały dalej głupieje non stop :lol: i uwaga zaczęłam do niego mówić:sorry:podoba mu się chyba.
Czuje go bardzo wysoko, pod żebrami .
Chora dalej :/

Betiks :eek: współczuję, trzymaj się

Vivienne aha czyli podejrzewałam że tak będzie ale w sumie miałam to badanie więc odpuszczę
a sesje robili ? :-p

jak kłade sie na prawym boku i wkładam rękę pod brzuszek to czuję jak synus wypycha łapkę, słodkie uczucie
dokładnie, ale nie wiem czy takie słodkie bo jak walnie to nie raz mnie zegnie w pół z bólu :sorry: ale uwielbiam to i tak :-D
Ja mam ubranka jakoś do 6 miesięcy albo nawet niektóre więcej

POZDRAWIAM
 
Fiolka pytasz o sesję fotograficzną dla chętnych mam? Szczerze mówiąc nie widziałam żadnego fotografa ani nic co by wskazywało na jego obecność... może był w jakichś późniejszych godzinach, albo tylko w sobotę, ja w sobotę szybko się zmyłam ale w niedzielę posiedziałam do 14 jakoś.

Fiolka mów do Dzidzi, brzuszki to lubią ;-) Ja swoją też tak wysoko czuję. Ale kopniaki raczej rzadko sadzi.

U nas za to ładna pogoda, słonko świeci, w oddali trochę mgły i nawet nie jest za zimno. Pralka pierze, to pranko na balkon pójdzie.
 
Tam pisze że sesja przewidziana :-p a to oni mają codziennie to samo przez 2 dni?
Bo nigdzie nie pisze jakiegoś planu programu czy coś.

Kurcze przed chwilą zwymiotowałam całą herbatę :confused2: a jak "czyściłam" nos to cała chusteczka w krwi :-(
 
reklama
Nie wiem czy mają to samo przez całe dwa dni, z tego co się zorientowałam to te stanowiska doradców były te same i w sobotę i w niedzielę. W Poznaniu też miała być sesja fot. ale nie widziałam żeby się coś w tym kierunku działo, więc może to akurat było nie cały czas? Bo doradcy to tak ogólnie tam siedzieli i można było do nich podchodzić, pokazy (chustowania, kąpieli, pielęgnacji itp.) były zapowiadane z
wyprzedzeniem.

Fiolka a byłaś u lekarza z tym choróbskiem?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry