reklama

Mamuski grudniowe

Aha ;-) jeszcze nie wiem czy dotrę jak się będę tak czuć :sorry:
Nie byłam jakoś nie mam zaufania do lekarzy i zawsze się kuruje na własną rękę zresztą teraz jeszcze bardziej bym się bała aby mi czegoś nie przepisał złego :baffled:
Trzyma mi jeszcze katar (pewnie podrażnione wszystko i stąd ta krew) i kaszel osłabiło mnie to troche
 
reklama
Koleżanka moja z pracy chodziła z kaszlem i katarem kilka dni, nie szła do lekarza bo mamy akurat braki w kadrze (dwie osoby na dłuższym L4, w tym ja...) i nie brała pod uwagę zwolnienia, ostatecznie chłopak ją pogonił i dobrze, bo okazało się że zapalenia płuc się dorobiła :eek:
Ja uważam, że zbadać zawsze może, a leków wykupować nie musisz ;-)
Zdrówka i siły życzę w takim razie :happy:
 
Poczekam jeszcze kilka dni, fakt ten kaszel nieźle mnie męczy :/

A nie wiem czy Wam pisałam, szanowne menelstwo już u góry nie mieszka.
Mało tego był u nas właściciel mieszkania (nas nie zastał wtedy i gadał z naszą sąsiadką ) dał numer telefonu do siebie i mamy dzwonić jakby się coś działo bo słyszał co było wcześniej :tak:
Nie wiem teraz czy ktoś tam aktualnie mieszka, nikogo nie słychać cisza choć czasami mam wrażenie jakby ktoś tam był rzadko, ale może to moje urojenia :-p
Za to teraz denerwują mnie msze (tzn. coś a la ave marija) u sąsiadki z dołu
Porąbana jestem, nie ma już dla mnie ratunku :sorry::-D
 
Czesc dziewczyny, was nadrobic to bardzo ciezko.... Staralam sie ale i tak nic nie pamietam...clodi ja w pierwszej ciazy siare dostalam juz w 15 tyg. Teraz nie ma jeszcze. Co do moich bolesci to naprawde raz boli raz nie, np jak posiedze w racy dluzej to mi przechodzi ( dostalam wygodniejsze krzeslo niz reszta pracownikow). Ale wystarczy ze wyjde do toalety i zle stane na noge i sie zaczyna od nowa. Chcialam cos jeszcze napisac, ale sama nie wiem juz co :baffled: Mam nadzieje, ze u was wszystko ok, trzymajcie sie juz nam duzo nie zostalo. Wszystkim tym co maja jakiekolwiek dolegliwosci wspolczuje i zycze wytrwania.
fiolka nam na katar ostatnio pomogl rozgnieciony czosnek na talerzyku przy lozku, mojemu mezowi katar przeszedl po 3 ch dniach, u Majki skrocil sie o tydzien, z 3 do 2. Fakt w domu smierdzi jak cholera, ale czosnek zdrowy, a co do kaszlu to syrop z cebuli polecam ;)
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny

Basia no a mnie boli cały czas, coś strasznego, z dojściem do kibelka mam problem od razu łzy w oczach, nawet jak leże to zmiana pozycji zajmuje mi chwile taki straszny ból, z domu już nie wychodzę, zastanawiam się jak ja w piątek do lekarza dotre, a może jakąś maść mi przypisze
 
hej brzuszki :) u mnie szaro i ponuro.. mama myje mi okna i pierze firanki - nie wiedziałam że są aż takie brudne :szok: a ojciec wreszcie zaangażował się w ocieplanie ściany mojego domu bo zamierzał to zrobić zanim się wprowadzilismy i zeszło mu 2 lata więc non stoop coś mi stuka puka i wierci:/
misia a już myślałam że z nas zrezygnowałaś :) tyle się u Ciebie podziało... zdrówka i wytrwałości - już niedugo będziemy rozpakowane :)
clodi u mnie się też pojawiła siara jakies 3 tyg temu...
fiolka wreszcie będziesz miała spokój od sąsiadów z góry :) bardzo dobrze zachował się własciciel mieszkania dając Wam nr do siebie. Czary-mary: zdrowiej! ;-)
 
Hej hej...

A ja jutro mam wizyte u gina ta kontrolna i kazal mi sie w dzien przed tj dzis troszke ruszyc, zeby zobaczyc co sie bedzie dzialo oczywiscie w miare rozsadnie;-) moj M dzis z malym jechali po buty stwierdzilam, ze pojade z nimi no i tylko weszlismy do sklepu, a tu skurcz za skurczem:sorry:, szybko do domku i do lozeczka:sorry: juz sie uspokoilo, ale chyba mi nie przejdzie tak szybko:sorry:, zobaczymy co gin jutro zadecyduje:eek:
 
Fiolka fajnie że spokój macie wrazie gdyby ktoś nawiedzony znowu sie pojawił to macie nr do wlasciciela współczuje przeziębienia mnie też trzyma ale bez kaszlu na szczęście 4Madlen-fajnie że ma kto pomóc to dużo daje mnie też czekają firanki przydaloby mi sie je wyprać przed porodem jeszcze Noukie kochana to leż i zobaczysz co ci powie jutro lekarz &&&&&&&&&&&&&&
 
Hejka, dostałam list ze szpitala w którym napisali, że muszę zrobić jeszcze raz badanie krwi bo test na glukozę niby ok ale był lekko podwyzszony. No idzie się wkurzyć bo przecież wczoraj na spotkaniu z połozną powiedziała mi, że wszystko super:wściekła/y:
Fiolka teraz to odetchniesz od sąsiadów co? Dużo zdrówka kochana:tak:
wiolka ja tam Nastka się czuje?
Noukie może za duzo było tego wysiłku. Penie chodziło ginkowie o łażenie po domku;-)
betiks powodzonka z przeprowadzką, obyście się szybko uwinęli:-)
uciekam jakis obiadek wyczarować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry