reklama

Mamuski grudniowe

Noukie ja też na 19.00... Nie chce mi się z łóżka wstawać... to okropne:no:
Wczoraj zrobiłam jeszcze kompoty z gruszek i jabłek, a dynię zostawiłam już na poniedziałek... Jeszcze nie wiem co z niej zrobię. Część na pewno na słodko kwaśno...

Co do lustrzycy... to nie wiem jak niektórzy mogą się aż tak zapuścić żeby przez całe życie nie widzieć, co mają na dole... to takie uciązliwe... ale nam przynajmniej to już niedługo przejdzie...
 
reklama
Witajcie kochane
Dawno się nie odzywałam, wybaczcie że was nie nadrobię ale próbowałam. U mnie i dzidzi wszystko dobrze. Płci nadal nie znam ale to już chyba kwestia najbliższych dni.
Dziewczyny opowiadały o dłuższych podróżach samochodem, autokarem a ja z kolei zaliczyłam podróż samolotem. Było to między 26 a 28 tc ale podróż minęła bez komplikacji. Jedyną komplikacją było wejście do samolotu w drodze powrotnej. Obsługa lotniska nie chciała wydać mi karty pokładowej bo nie miałam aktualnego badania lekarskiego. Nie wiedziałam że takie badanie jest ważne 7 dni, moje miało już 14. W efekcie zrobiłam takie "badanie" na lotnisku. Polegało ono na zmierzeniu ciśnienia (w normie) i opłaceniu rachunku w wysokości 300 zł. Nie skomentuję bo mi ciśnienie rośnie :-p

Poza tym nie mam jeszcze nic przygotowanego dla dzidzi. Zapisałam się jedynie do szkoły rodzenia, idę w poniedziałek. Może to mnie zmobilizuje do zakupu proszku do prania, urządzenia kącika maleństwa i zrobienia czegokolwiek w tym kierunki.
Buziaki i życzę miłego dnia.
 
Hej,
my już po śniadanku, pogoda za oknem śliczna jak na tą porę roku, ale powietrze już chłodne, bez ciepłych skarpet ani rusz. :-)
Noukie no właśnie zbadałam sobie i wyszło mi, że mam > 40.0 ng/ml i tak się zastanawiam czy to nie jest mało jak na ten okres ciąży. Wizytę mam we wtorek to spytam doktorka, ale nie ukrywam, że chodzi mi to po głowie. Wcześniej brałam Luteine 2x1, ale od lipca już jej nie biorę.
Wiola doczytałam, o twojej córeczce zatem z całego serca życzę jej dużo zdrówka!
Lilith jeśli dobrze pamiętam to ty kiedyś pisałaś, że na zatwardzenie piłaś Duphalac, jakie dawki i przez jaki czas piłaś zanim był, że tak powiem efekt? Mam straszne problemy z wypróżnianiem i zastanawiam się czy sięgnąć po ten syrop bo chyba dziecku on nie szkodzi?
Fiolka powiem ci że teraz to już jest lepiej, ale załamana byłam niesamowicie. Wierzę, że będzie już w końcu dobrze, musi być.

Za wizytujące trzymam kciukasy :-)

Mnie zgaga męczy po nabiale, pomagają mi migdały, wystarczy zjeść parę sztuk i przechodzi.
 
hej :) ale słoneczko piękne u mnie :)
mummy ja bym nie zwlekała i natychmiast udałabym się do gina, tym bardziej, że ból w plecach może świadczyć o skracającej się szyjce...

a te pampersy to owszem dziś ale trzeba kupić dwa opakowania i wtedy za jedno opakowanie płaci się 35zł wiec 70zł trzeba zostawić...
 
Kurcze Nathani myślałam, że może jednak zadziałają te migdały skoro mi przynoszą ulgę.
Teściu właśnie zrobił mi niespodziankę i kupił mi poduszę w Lidlu tą dla kobie w ciąży, dziś jest na nią promocja i kosztuje 39,99zł. Swoją drogą ciekawa jestem czy dobrze się z nią śpi bo powiem szczerze, że nie mogę się w nocy ułożyć, brakuje mi spania na plecach a nie mogę w tej pozycji nawet poleżeć bo mi dech zapiera.
 
reklama
hej dziewczyny, dziekuje za cenne rady Noukie. Niestety u nas nie tak latwo dostac sie do gina, to nie tak jak w Pl ze idziesz na wizyte i juz. Skontaktowalam sie z polozna i ona powiedziala ze dopokie nie boli ten brzuch (tak jak skurcze) tylko twardnieje to nic takiego tylko odpoczywac trzeba. Doradzila zeby skontaktowac sie z lekarzem i poprosic o zwolnienie z pracy na jakis tydzien zeby zobaczyc czy to sie uspokoilo. Wlasnie czekam na telefon od gp bo oczywiscie wolnych appointments nie ma, a to nie tak ze wchodzisz z ulicy i mozesz poczekac w kolejce. Jesli on uzna za stosowne to byc moze skeiruje mnie do spzitala, ale szanse na to ze ujrze gina sa mniejsze niz 1%. Do spzitala sama tez moge sie udac na oddzial polozniczy, gdzie panie polozne podlacza mnie do ktg na jakis czas zeby sprawdzic czy to skurcze. Niestety opieka w Uk jest zuplenie inna niz w Pl i juz nieraz plakalam nad tym ze nie moge ot tak poprostu isc do ginekologa jak mam potrzebe. NAwet nie ma umnie polskiego prywatnie :-( Fakt jest takie ze jak leze i dopoczywam to jest znacznie lepiej, np. w weekend jest to znacznie mniej dokuczliwe, ale w tygodniu gdy musze mala wyprawic i zawiezc do przedszkola, a pozniej sama do pracy, jest gorzej, no i w pracy siedzenie za biurkiem tez nie pomaga....
ale mam dokladnie to co Noukie pisze - twardnienie ktore nasila sie przy jakimkolwiek wysilku. Takze mezus duzo pomaga gdy jest w domu, a ja staram sie wiecej lezec. Niestety corka jest przez to troche znudzona, bo mama juz nie moze wielu rzeczy z nia robic, no ale trzeba przetrwac do rozwiazania jakos. Jeszcze 2 tygodnie pracy mi zostaly. A pierwsza ciaza byla jak bajka ehhhh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry