reklama

Mamuski grudniowe

Ja też nie zamierzam przemywać spirytusem. Czytałam że teraz już od tego się odchodzi i należy dbać tylko o to aby był suchy. W związku z czym też nie będę kupować żadnych nasączonych wacików. Ale ile mamusiek tyle sposobów, więc oczywiście nie uważam że to źle jak ktoś przemywa spirytusem. Zresztą też zobaczę co mi doradzą w szpitalu. Jak powiedzą, żeby przemywać spirytusem, to się jeszcze nad tym zastanowię ;)

Ja też systematycznie zbieram wyprawkę ;) Mamy łóżeczko, wózek, fotelik samochodowy, szafka na ciuchy i kosmetyki dziecka (się robi -> czyt. mąż stolarz, więc czekam aż zrobi :P ), ciuszki wszelkiego rodzaju dla Zuzi, kocyki, śpiworek (dużo rzeczy "odziedziczonych" po rodzince), dodatkowo dostaliśmy jeszcze leżaczek-bujaczek, matę edukacyjną, karuzelę do łóżka, laktator elektryczny, nianię elektryczną, pościel, posiadam też butelkę, smoczki.
Nie mam natomiast proszku do prania, kosmetyków, wanienki, przewijaka, materacu do łóżka, piżamy do szpitala dla mnie oraz biustonosza do karmienia. O paru rzeczach pewnie jeszcze zapomniałam, ale muszę jeszcze zaglądnąć do listy. Jakoś wolę mieć wyprawkę wcześniej. Boję się że mogłaby się wcześniej urodzić, a my nie mielibyśmy wszystkiego co potrzebne.
 
reklama
Moja ciocia jest polozna, powiedziala mi ze jak nic nie bedzie sie robic z kikutem tylko sie bedzie wietrzyc to wda sie zakazenie. Powiedziala tez ze nie koniecznie do pepka spirytus, wystarczy szare mydlo, i jakis tam jeszcze olejek ale nie pamietam nazwy. Po wacikach kikut szybciej sie wysusza i odpada, wiec ja zostaje przy nasaczonych wacikach.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie kochane. Już się melduje. Nie wiem czy uda mi się Was nadrobić. Wszystkie ścskam.
Co do spirytusu, ja też tradycyjnie, spirytus sprawdzał się rewelacyjnie w poprzednich kikutach pięknie wysuszył i szybko odpadły ;-)
Miłego dnia spróbuje poczytać co u was choć nie wiem czy mi się to uda bo Sara znów chora w domu została
 
nathani zdrówka dla Sary !
co do pępka to ja też uważam, że samo wietrzenie nie wystraczy tym bardziej, że nasze dzieciaczki będą zimowe i pełne wietrzenie będzie niemożliwe... no chyba że zrobimy sobie saune w domu :-D
ja na 11:20 do ginki...
 
Ala witaj z powrotem, widze notebook naprawiony :-pNie odpisałam na sms-a bo mam zepsuty telefon i tylko moge odczytywac wiadomości i odbierać telefony, ale na dniach zmieniam telefon, więc jakoś dam rade.

Właśnie co do wietrzenia kikuta, Jeżeli chcecie narażać swoje nowo narodzone dzieci na infekcje i zarazki i potem chodzeniem po lekarzach i dostawaniem opr za nieczyszczenie ranki to już jest Wasza sprawa. Ja zrobie tak jak radzi mi moja osobista położna, ona raczej źle dla mnie i dla dziecka nie chce:sorry: A tak po za tym co Wam szkodzi wziąść gzik nasączony spirytusem i wyczyścic na około kikuta ??? Po 1. szybciej się zagoi ranka, po2. szybciej odpadnie kikut, po 3 nie wda się infekcja.
 
Jeżeli chcecie narażać swoje nowo narodzone dzieci na infekcje i zarazki i potem chodzeniem po lekarzach i dostawaniem opr za nieczyszczenie ranki to już jest Wasza sprawa.
właśnie nasza sprawa, wydaje mi się to nie na miejscu co piszesz.
Każdy robi jak uważa i nie rozumiem takiego podważania czyjegoś zdania i to w taki sposób :/
Ja owszem doświadczenie nie mam ale tak jak pisałam zrobię tak jak mi zaleci lekarz czy położna a nie (sorry ale zawsze pisze co myślę) laska z forum :-p
 
Nie uważam tak, tylko trochę nie na miejscu jest takie pisanie że będę narażać na coś własne dziecko sorry ale to mnie dobiło :/

U nas wczoraj cały dzień lało, leniuchowaliśmy bo mój kochany mężuś nie
pojechał na mecz tylko został ze mną :-D
Maluch wczoraj taki cichutki był, owszem jak położyłam się na boku to skórę próbował przebić:tak: ale ogólnie nie szalał cały dzień jak zwykle bywa ;)
Dziś trochę ładniej u nas, D. ma dziś łazienkę malować.
Ja mam totalnego lenia:sorry: nie chciało mi się nawet wstać ale pozbierałam się i jem drożdżówki i piję kawkę ;)
Dziś coś mnie brzuch bolał trochę....
Co tak cicho, co u Was?
 
Ja sie na poczatku nie znalam, w szpitalu wykapali mi mala i cala ja w wodzie zanurzyli...spytalam sie czy pepek nie powinien byc suchy caly czas, pielegniarka powiedziala ze wystarczy potem dobrze osuszyc i tyle. Przez nia mojej malej pepuszek odpadal 2 tygodnie. Na szczescie mialam spirytus i nie wdala sie infekcja ale zaczynal sie babrac. takze tym razem wykapie sobie malego w domu i spiryt tez mi przywioza z Polski.
 
reklama
Hej, dziewczyny. Wpadam z poranna kawusią i dobrym słowem dla was wszystkich :tak: Ja wiem, że zimno, szaro, grubo i w ogóle, ale wrzućcie na luz kochane ;-) Przeczytałam tylko ostatnie 2 strony,na resztę nie mam czasu niestety :-( Wczoraj "robiliśmy" sypialnio-pokój maluszka i częściowo salon do 12 w nocy :confused2: Dziś cd. ogarniania salonu, ja muszę poukładać wszystkie ciuchy w szafach, bo jeszcze wsio w torbach, a jest tego trochę :shocked2: Potem "zrobienie" ost. pokoiku, gdzie będzie komp, książki i sofa dla gościa, czyli w naszym przypadku najszybciej będzie to moja mamuśka, którą przywieziemy pod koniec listopada do nas na grudzień, co by Idunia nie czuła się zaniedbana i miała opiekę, jak my będziemy z meniem na porodówce :tak:
4madlen &&& za wizytę :happy:
nathani zdrówka dla Sarki :happy: Moja mała jeszcze jakoś się trzyma, ale M. poszedł dziś już do naszej laryngolog, bo nie wyrabia już z bolącym gardłem i katarem, samodzielne "leczenie" nic nie dało :baffled:
Miłego dnia dziewczyny, zmykam do roboty :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry