reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Cze dziewczyny,
dziekuje Wam za wsparcie :) Myslalam, ze bede pierwsza, na szczescie moj synek jest wytrwaly i szyjka jak z kamienia.;-) My juz po zdjeciu holtera i mam czekac co kardiolog wymysli. Mam nadzieje, ze nie mam wady serca... Skurcze dalej mam (silne :wściekła/y:), ale ze wzgledu na serducho nie chca mi nic podac, biore tylko magnez. Naogladalam sie w szpitalu takich malenstw z 28-34 tyg. Troche sie uspokoilam, bo maly ma juz duze szanse na przezycie i na to ze bedzie zdrowy. Lezala ze mna laska, ktora urodzila dziewczynke w 28 tyg. odciagala mleko by jej mogli podac, mala radzila sobie swietnie. Byla tez dziewczyna z 34 tyg chlopczykiem, wazyl ponad 2kg i byl z nia w pokoju taki malenki i slodki, ze az sie wzruszylam jak na niego patrzylam. Mam nadzieje, ze dotrwamy do 34 tygodnia. Moj maly wazyl w sobote ponad 1,5 kg, wiec OK. Oby zechcial jeszcze sobie tam posiedziec. Kazali mi byc spakowana w torbe porodowa i miec juz pokoik naszykowany. Na szczescie, juz wszystko mam, tylko wozek musi przyjsc. Ciesze sie, ze juz nie musze sie o nic martwic, teraz licze kazdy dzien, bo dla Franka jeden dzien w brzuszku to 2 dni mniej w inkubatorze. :) Moj maz sie smieje, ze pewnie jeszcze urodze po terminie... hehe zobaczymy, najwazniejsze, zeby dziecko bylo zdrowe!

Dziekuje Wam raz jeszcze za slowa otuchy i modlitwy. Ide Was nadrobic, ostatnio to moja ulubiona lektura :tak:
 
Hej Dziewczyny!!!
Teraz dopiero się położyłam... Od rana z Młodym do dentystki... i hurrraaaaa.... pierwsza przy której otworzył buzię:-DW końcu wyleczę mu zęby:-D A już miałam z nim jechać na narkozę...

Też już zamierzam skończyć się szykować, a z Młodym już miałm wsio i czekałam na termin... ehhh, jakaś opóźniona jestem...
 
Clodi a nie możesz sie chociaż telefonicznie skontaktowac z tamtym gastrologiem i o porade poprosić ja do swojego zadzwonilam i mówil że gdyby mi nie pomoglo żebym dzwonila to coś pomyśli jeszcze :dry: ale pij też siemielniane i kisiel bo oslaniają przełyk i żołądek wiem ze ulgi specjalnej po tym nie dostaniesz ale zawsze to jakaś oslona:sorry2:kobiety to sie muszą nacierpieć :confused2: ja mam smoka dla małej z canpol dużo rzeczy z tej firmy kupuje bo mamy ją sprawdzoną czekam aż mała wróci z przedszkola ciekawe jakie wrażenia będzie miala:-)
 
Clodino to ja ci wspolczuje !!!! Ja bralam na poczatku rennie do ssania, ale po tym mialam jeszcze gorsza zgage, a po gavisconie duza ulga, tylko ze ja to chyba troche naduzywalam tego specyfiku.

Muffy​ ciesze sie ze u was juz wszystko ok, mam nadzieje ze dzidzia jednak posiedzi ile trzeba, odpoczywaj i dbaj o siebie.
 
Muffy bardzo się cieszę, że wszystko się wyjaśniło i miejmy nadzieję uspokoiło. Twój post dodał mi dużo otuchy bo sama wiem jak to jest odliczać każdy kolejny dzień. Na pewno wszystko będzie dobrze, mąż ma rację:-)
 
Muffy ściskamy kciuki za każdy dzień! Miałam w niedzielę zajęcia z babeczką, co sporo mówiła o wcześniakach i przeżywalności dzieci z niższą wagą urodzeniową, i statystyki są bardzo optymistyczne, jakbyś musiała się rozpakować już to pewnie wszystko byłoby dobrze :tak:
Franek to silny chłopak, wszystko będzie dobrze :happy2:
 
Muffy - Cieszę się, że już wszystko dobrze. :) A malutki niech siedzi i niech nawet wyjdzie po terminie, hihi. :)


Ja posprzątałam dzisiaj. Odkurzałam i myłam podłogę, a panele tak porysowałam, że jaa. :szok: I nawet nie wiem czym. Mój M. to mnie chyba zabije jak wróci. :confused:
Mi na zgage pomaga mleko 1,5 tłuszczu, ale o dziwo zimne. :)
Ale mi zgaga jakoś zbytnio nie dopisuje, na szczęście.


Zostały mi jeszcze 63 dni do porodu - o ile Zuzia nie będzie wcześniakiem. :sorry2:
 
reklama
Muffy duzo zdrowka. Odpoczywaj. Na pewno bedzie dobrze :)
Clodi ja na zgage biore gaviscon. Bezpieczny jest dla kobiet w ciazy. Biore ostatnio po sniadaniu i przed spaniem i prawie jak reka odjal a przelyk mialam tak wypalony ze szok.
Tym bardziej ze ja przed ciaza tez potrafilam miec zgage.
jeszcze 5 tygodni uff jeszcze....:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry