reklama

Mamuski z Ennis

reklama
kamcia moj ostatnio jak malenstwo mi brzuch wypychalo to ni cholery nie chcial mnie dotknac bo sie bal ze cos dziecku zrobi,i nie da sobie powiedziec ze dziecko jest dobrze zabezpieczone w brzuchu:tak::tak: jak widzi wypuklosc na brzuchu to karze mi sie klasc co mu dziecka nie uszkodze:laugh2::laugh2::laugh2: o tatusiach to mozna ksiazki pisac.....:happy::happy:
 
hehe oni to sa dobrzy... moj to jak widzial jak kopie czy sie wypycha to normalnie malo niepadl zeby dotknac a jak sie spoznil to narzekal... jak mu sie tlumaczylo ze to nie raz jeszcze tak zrobi to nie bo niezdazyl... ehhh...:-):-)
 
i ja sie witam... ja to od 6 niespie bo Emilka mi zrobila koncert krzykow i piskow jak to ona juz potrafi tyle dobrze ze wspollokatorow jeszcze nie obudzila heh:D milego dzonka mamuski
 
Witam mamuśki:-):-):-)

Żeby nie krakać, to tylko szepne, zepogoda czadowa,tylko mi meżuśgdzieś zwiał i nie wiem kiedy przyjedzie. Trzeba gdzieś kuferki przewietrzyć.
Zmykam na śniadanko:tak::tak::tak:
 
Ostatnia sie witam bo wszystkie watki obskoczyc to nie lada wyzwanie hih
Pgoda faktycznie nie zla, maz mi juz uciekl ale bedzie po 16 wiec raczej troche pozno na spacery ale moze ja sie wybiore sama? zobacze,narazie musze cos ze soba zrobic bo wygladam khmm nie twarzowo.
 
Heja. Witam sie i zaraz znikam bo komp okupowany :-), wiadomo goscie w domu to i czasu nawet nie ma ....Nawiazujac do tematu wspolnuch porodow to dwa pierwsze rodzilam sama bo to baaardzo dawno bylo;-) i porody rodzinne jakos tak nie byly tak bardzo popularne jeszcze wtedy, ale nadmienie ze drugi mialam wywolywany oksytocyna w kroplowce i trwal 2,5 h......Przy trzecim porodzie juz powiedzialam za sama tam nie bede chcociaz maz sceptycznie do twgo podchodzil i mowil ze bedzie ale jakos tak bez przekonania wiec mu mowialm ze jak co to wyjdzie sobie w kulminacyjnem momencie......no ale jak juz przyszlo co do czego to juz nie pusciclam jego reki a potem sie smial ze prawie mu palce polamalam :-). Oczywiscie przecial pepowine i teraz nei wyobraza sobie ze moglo by go wtedy ze mna nie byc....bardzo czesto powtarza ze jako pierwszy zobaczyl swojego synka i jest z nim , w doslownym tego slowa znaczeniue , od pierwszych sekund jego zycia :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry