Szarlota
Fanka BB :)
Dzień dobry! Faktycznie zimą bywają milsze dni za oknem;-) Sagapo siedzę i patrzę na tę moją córę i nie mogę się doczekać kiedy też z nią będę mogła poplotkować
A co do spraw rodzinnych to mój chłop też jest w miarę "wychowany", ale akurat chyba najbardziej się spisały jego poprzednie dziewczyny, potrafi ugotować, poprać, posprzątać, umyć okna...no ale żeby go do tego nakłonić to czasem nieźle się muszę nagimnastykować...albo pokłócić...ech w efekcie teraz wszystko robię sama
No a jak sie ostro kłócimy to już wie że jakby co to zabieram dwójkę dzieci ;-)
też potrafię być wredna

A co do spraw rodzinnych to mój chłop też jest w miarę "wychowany", ale akurat chyba najbardziej się spisały jego poprzednie dziewczyny, potrafi ugotować, poprać, posprzątać, umyć okna...no ale żeby go do tego nakłonić to czasem nieźle się muszę nagimnastykować...albo pokłócić...ech w efekcie teraz wszystko robię sama

No a jak sie ostro kłócimy to już wie że jakby co to zabieram dwójkę dzieci ;-)
też potrafię być wredna

. O tej porze zawsze tu ruch był
.
). Wiem że to głupio brzmi ale zauważcie same - najpierw mamuśki skaczą koło nich, nie nauczą podstawowych obowiązków domowych (głupie powycieranie kurzów czy umycie podłóg to dla faceta problem), bo tylko dziewczynki muszą umieć zmywać i prać, nie nauczą podejścia do kobiet, szacunku a potem my jako żony przejmujemy takie "ofermy" i na początku tego nie zauważamy bo jesteśmy mocno zakochane, a jak już dostrzeżemy to jest za późno na zmiany (bo np.małe dziecko czy wspólny kredyt). A facetom jest wygodnie kiedy żona dopilnuje rachunków, zrobi pranie, ugotuje obiad, utrzyma dom w czystości i zajmie się jeszcze milionem innych spraw. A my dla świętego spokoju pozwalamy na to bo nie chcemy się kłócić (no bo w końcu się kochamy