wazka a dziękuję! Lusia tez nie raczkuje ale tak jak amela mały świderek z niej. Błyskawicznie przemieszcza sie po pokoju turlając sie i podciągając rekami do skrętu

Ale z czego sie ciesze to zadne choróbska jej nie łapią, a pora roku temu sprzyja.
Wazka co do Ciebie, to zazdroszcze, ze juz sie na stałe "rządzisz" w Polsce

tylko nie zazdroszcze, ze na razie bez eMa

No i jak sie czujesz po takiej zmianie?
mała brzuchatko, no brzmi super, szczególnie ten kącik "IQ", no naprawde super.
Jesli chodzi o tower to nie zwiedzilismy wszystkiego, no moze połowę atrakcji. Jest to tak ogromne, niby zamek, a jakby miasteczko (jak na przykład akademia ekonomiczna we wrocku, takie małe miasteczko w mieście hehe) tylko tutaj duzo wieksze. Dla mnie było to atrakcyjne ze wzgledu na autentycznosc historii, ktora tam sie dziala. Sporo sie naczytałam o spiskach wśród rządzących anglią, o tym kto był tam karany, torturowany, kto zamykany w wieżach i za co, głośne legendy o tym miejscu krążą po całym świecie. Dlatego bardzo chciałam zobaczyc, jest to cos innego niz muzeum, tu widzisz autentyczne pomieszczenia. A w jednym byli poprzebierani aktorzy i udawali,ze tam naprade mieszkają np mąż palił w kominku a żona coś cerowała, super to było, z takich dawnych czasów. Parking w niedziele był darmowy (i wjazd do 1 strefy tez) ale niestety wejsciówka to 18 funtów z groszami od osoby (oczywiscie dzieci gratis). Ale warto zobaczyc. Wyswietlają tez koronację Elzbiety II oraz wchodzi sie do sejfu i tam pokazują największe bogactwa (berła, korony).
Powiem Wam dziewczyny ze u Lusi w łóżeczku nigdy nic nie kładę. Bo właśnie teraz Lusia pcha wszystko do buzi, chusteczki higieniczne tez uwielbia, można nawet powiedziec ze jak jakąś dorwie to żuje ze smakiem

No i poziom w łóżeczku tez musimy koniecznie obnizyc, mówiłam juz mezowi, ma przyniesc srubokręt dzisiaj.