badka pijesz te koktajle książkowe, szczególnie powalił mnie na kolana ten z porów, cebuli, pietruszki i selera. No a jeszcze nienawidzę soku pomidorowego, zresztą wszystkie przetwory pomidorowe oprócz surowego pomidora są dla mnie ble, mama miała wstręt w ciąży i mi zostało. Ale czego nie robi się dla dobra organizmu ... trzeba zamknąć oczy i wypić duszkiem.
Ciekawe czy Lilianka nie będzie lubiła pomarańczy, jak byłam w ciąży to ich nienawidziłam, tak samo soku lub napoju. Ciekawe bo mandarynki mi smakowały
mloda nasza Lila też nie wykazuje chęci do siadania, pełza, staje na czworakach i śmiesznie się kołysze a czasami nawet przeskoczy kolankami do przodu ale siedzieć nie lubi i sama nie siada. Teściowa to już lekarzem nas straszy, że z małą coś nie tak ale jak przyjdzie czas to sama będzie chciała. Nie ma co dziecka zmuszać.
saskiana a w paczce miałaś jeszcze stópkę do mierzenia rozmiarów bucika? My też pastą jeszcze nie myjemy ząbków ale Lilianka uwielbia mycie szczoteczką i przegotowaną wodą.