znajoma-nieznajoma hehe uśmiałam się z tego ze boisz sie ze sąsiedzi zadzwonia do opieki społecznej

mi tez to kiedys przyszło do głowy jak Lusia wyła cały dzień. Mam nadzieje ze problemy sie wkrótce skoncza! przerażasz mnie że są nie do rozwiązania..
Marrta nie wiem w zasadzie co to jest ta przepuklina ale współczuje Tobie i Piotrusiowi

taki mały a tak sie musi męczyc
co do prezentu, nie kupilam nic mezowi ale zapraszam go na kolacje, stolik juz zarezerwowany (razem z córcią oczywiscie

, postanowilismy zamiast niespodzianek zrobic sobie wspolny "prezent" z tej okazji (zgapiłam pomysl Oleny ze świąt hehe) i juz ten prezent kupilismy tylko stoi nierozpakowany
my nie prowadzamy córki za rączki. ona jeszcze tak świetnie nie chodzi. lubi przemieszczac sie wzdłuż mebli ale sama sie ich trzyma (lub ściany), a nie lubi naszych interwencji, opędza się gdy chcemy pomoc, taka zosia samosia.
tina daj znac czy cos sie poprawiło u Lilianki!
kurcze a z tym basenem to super macie, ze zabieracie dzieci. Chetnie bym Lusie zabrała ale mam obawy ze ta damulka bedzie stroic fochy

podam przyklad: bardzo lubi sie kąpać, pluskac.. a pewnego razu wsadzona do wanienki zaczyna płakać, jakby sie bała, oczy wielkie, mysle co jest.. okazało sie ze woda byla chłodniejsza niz zwykle.
No a na basenie wiadomo, takiej ciepłoty nie mojej paniusi moze to nie pasowac;(
a my dzis bylysmy u lekarza, od paru dni Lusia smarka, kicha, biegunka i odparzenie. Dwa ostatnie objawy juz ustąpiły, za to zaczeła kaszlec wiec dla spokoju ducha sprawdziłam to, ale doktor mówi ze nic niepokojącego, wiec na szczescie nie ma sie czym martwic.