witajcie,
Widzę, że robi się u Was coraz bardziej kolorowo

Ostatnio mało piszę hmm

i wypadłam już z obiegu. Postaram się to naprawić.
W czwartek byliśmy z Bartusiem na kontroli u innego pediatry. Chciałam zaciągnąć nowej wiedzy.Niestety niczego się nie dowiedziałam czego nie wiem..

Chodziło mi głównie o żywienie małego. Jest takim szczypiorkiem,nóżki chudziutkie, że hej.
Waży 7 kg , ale ma wzrostu prawie 71 cm, więc rozchodzi się po długości

Zjada półtora słoiczka ( 1 obiadek <mały> plus dorabiam mu pół słoiczka zupki)
Kaszki i kleiki pije, ale o wiele mniej niż samo mleczko.. czasami 120 ml max.
Mam z nim problem, bo nie umie jeszcze żuć. Kupiłam już większe słoiczki po 6 mcu.a w nich już są takie kawałeczki np. marchewki. No i mi się już 3 razy zachłysnął a to właśnie taką marcheweczką, a to żółteczkiem ( mimo, że nawet mu mieszałam z wodą i wlewałam do zupki). Raz tak się zachłysnął, że zaczął się dusić. Matko! wtedy zaczęłam tak go oklepywać, że wszystko zwymiotował..

na szczęście
Lekarka powiedziała, żeby mimo wszystko podawać te większe słoiczki odpowiednie do wieku dziecka, bo są w nich wartości odżywcze dostosowane do jego rozwoju.
Jeśli na razie nie idzie z większymi kawałkami, to kazała miksować jeszcze. Co jakiś czas mimo wszystko trzeba próbować, bo dziecko nie będzie jadła paćki do 2 lat

Póki co czekam na kuriera z mikserem..
Pisałyście o sztućcach dla szkrabów. Ja narazie mam 3 łyżeczki . 2 szt takie jak pisała Lawina, - zmieniają kolor pod wpływem ciepła i jedna zwykła. Wszystkie plastikowe. Na razie talerzyki są u nas zbędne.
I jeszcze jedno co przychodzi mi do głowy. Mój Bartuś na początku krzywił się na dynię, szpinak , warzywną zupkę. . itp. Wziełam się na sposób. Pierwszego dnia mieszałam mu je troche z deserkiem... innego dnia z zupką czy obiadkiem którą lubi. Później 2 łyżki tej, 2 łyżki tej .. i poszło!

Teraz je już wszystko.
Może mój sposób przemówi do niektórych niejadków.
Życzę zdrówka dla chorowitych dzieciaczków i ich rodziców!
Mój M ma chore gardło, więc robię wszystko żeby mały się nie zaraził. < jeśli można wogóle coś zrobić..

>
Za tydzień u nas szczepionka - żółtaczka + 1 dawka pneumokoki ..
Młoda, aż ciarki przechodzą ta sytuację Twojej znajomej. Ważne żeby teraz cały czas miała nadzieje i myślała tylko pozytywnie.
aha u nas dalej ząbków brak, ale nie przejmujemy się tym za bardzo. Mojej znajomej dzieciak miał pierwszego jak skończył 11 miesięcy, więc spoko.. jest jeszcze czas.
wazka- tylko smaka robisz tymi wypiekami.Aż ślinka leci..
saskiana - podziwiam Cię, że masz taki power do robienia wymyślnych obiadków i zupek dla malucha. Zuch dziewczyna : - )