Hejoo MamaBoo ja powiem ci jedno,że serdecznie Ci współczuję, bo mam podobną sytuację,jestesmy juz 6 lat razem z moim tomim i czasami nie potrafie sie dogadać z teściową a w szczególności z teściem, ktory na każdym kroku podważa mój autorytet i np ja mówie że czegoś nie wolno a teściu wręcz odwrotnie.Na szczęscie teściowa jest mądrzejsza i pod tym względem nie otwiera dziuba... ale był czas jak kiedys coś kupiłam Mackowi do ubrania to zawsze to był złe bo za duże albo za małe albo za ciasne albo za szerokie.Za to jak ona coś kupiła no to było wtedy chwalenia się co nie miara ;-).Przeżylismy też swoje,na szczęscie mój Tomi jest ze mną i za mną..zna swoich rodziców, właśnie dlatego się od nich wyprowadził i zanim sie poznaliśmy zamieszkał osobno ;-). Czasami mógłby się odezwać ale on twierdzi,że to i tak nic nie da więc jak narazie to tylko ja się odzywam i z teściem mam spięcia. Np. ostatnio Macko nie wiem skąd to wytrzasnął ale wygłupiając sie z dziadkiem powiedział GŁUPI DZIADEK no to ja zainterweniowałam i mówie Mackowi ze tak nie wolno.No a dziadek na to: WOLNO WOLNO MY SIE TYLKO TAK WYGŁUPIAMY..no to ja mu na to.: NIE WOLNO,BO JEŻELI TACIE TO NIE PRZESZKADZA ŻE MACIEK TAK MÓWI TO MI TO WISI,ALE NIEDŁUGO POWIE TAK DO MNIE,A NA TO JA NIE POZWALAM I KROPKA I BASTA!!! Wiele miałam takich sytuacji...długoooooo opowiadać...Ale na szczęście mieszkamy osobno więc nei widzimy się dziennie.. Życzę Ci dużo cierpliwości i wytrzymałości w tym aby teściowa nie była przyczyną kłotni w Waszej RODZINCE bo to najgorsze co mogłoby Was spotkać.Nie pozwólcie jej na to absolutnie!!Ściskam cieplutko i życzę Wam wszystkim miłego dzionka. Zmykam do obowiązkow,koniec przyjemności.. ;-)