Witam
Iza witam po powrocie, a jakie ładne zdjęcia...bardzo lubię oglądać ;D
mariaola na szkołę rodzenia nie chodziłam, szpital zwiedziłam jak w nim leżałam jak byłam w ciąży
karolinna my wczoraj okupowaliśmy sklepy, bo musiałam jechać z wózkiem, bo mi się kółko nie blokowało. Okazało się że trzeba smarować...

No i zaopatrzyłam się w bluzeczki (uwielbiam przeceny

)
A moja Młoda w coraz innej pozycji się budzi...wczoraj w poprzek łóżeczka, dziś do góry nogami, aż się boję jutra...

Opanowała trudną sztukę wyciągania języka i teraz non stop się uśmiecha z jęzorkiem na zewnątrz

Niby chłodniej, ale u nas taka duchota, że aż mi się nie chce wychodzić z domu...na zakupach dziś już byłyśmy więc teraz czekam na zachcenie, żeby połazić sobie
Życzę miłego popołudnia :laugh: