MariaOla melduję się codziennie i będę tak z pewnością robić każdego poranka dopóki nie wywiozą mnie na porodówkę, wię c napewno się zorientujecie
kubusiowa no ja nadal jestem w wersji 2w1, ale dzisiaj w nocy myslalam ze juz pojedziemy bo bole mialam coraz silniejsze i nic nie pomagalo, az tu nagle....przeszlo

a upał mnie dobija; nogi mam jak hipopotam i jest coraz ogrzej a z kazdym dniem dochodzi takze coraz wiekszy bol kregoslupa

nic tylko usiasc i plakac ze porod nie chce sie zaczac :
baska jestem, jestem, jestem !!! i niestety nie rodze

poprostu teść przyniosl dzisiaj z lasu cala ogromna reklamowke grzybow i musialam to wszystko obrac i obgotowac, no a potem trzeba bylo zrobic obiadek dla calej rodzinki, ehhh... juz nie mam sily na nic a gdzie tam dopiero na gotowanie-zwlaszcza ze ja nie lubie gotowac

Ty sobie naprawde zrobisz cos powaznego do tego porodu wiec lepiej faktycznie usiadz przed komputerkiem albo poloz sie w lozeczku i nic nie rob, a obok łóżka przechodz ostroznie
karolinna nie denerwuj sie lepiej ze mna, bo dopiero zaczynam sie stresowac :laugh: a pogoda na spacerek z dzieckiem faktycznie idealna, ale nawet gdybym teraz urodzila to zanim wyjde ze szpitala to nic juz z tego nie bedzie, bo podobno od przyszlego tygodnia ma przyjsc ochlodzenie i nici ze spacerku z Oliwka
ewcik na razie nie ma czego gratulowac bo wszystkie brzuchatki nadal sie tocza.. ;D