Witam,
Sonia ucina sobie popoludniowa drzemke, a ja mam chwilke na spokojna prace, zajecia domowe i oczywiscie by zajzec do Was.
Zrezygnowalam z pracy... Te choroby Soni, jej bunt dwulatka i moje oslabienie zadecydowaly.
Jutro jednak idziemy do przedszkola, chce ja jakos zapisac, moze dyrektorka sie zgodzi i nie bedzie zwracac uwagi na jej wiek.... W koncu jest samodzielna...
Ja znow na zabawki nie mam takiego szalu, bardziej Rafal, ale za to na buty.... jejku co widze sklep, to nie umiem sie oprzec, wchodze, a pozniej choruje, bo niebardzo mam za co kupic

Ale i tak, Sonia ma nadmiar bucikow
A sa juz wyniki Rafala - nowotwor niezlosliwy, torbielowaty, niejednorodny. Mowiac bardziej po polsku - wycinka nie jest taka bardzo pilna, ale lepiej nie zwlekac, bo te torbiele moga sie uzlosliwic, a i tarczycy calej nie wytna, wiec Rafal nie bedzie musial do konca zycia byc na lekach.
Pozdrawiam,