Juhu,
Aestima - pogotowie jest niedaleko dworca - przy Chrobrego. Dla dzieci i dorosłych. Zdrówka życzę!
A z tą tacką to ja nie wiem jak to się stało... fakt - nie przypinałam go nigdy bo nigdy nie próbował wstawać nawet i zawsze obok siedział ktoś. No ale teraz już są w użyciu.
Z tym spaniem to nie słyszałam, że nie można położyć po upadku. to nie było tak od razu, minęła jakaś godzinka chyba. Po tym całym stresie był strasznie zmęczony ale zachowywał się normalnie - chodził, gadał, bawił się. No ale na przyszłość dobrze wiedzieć - dzięki.
szczesliwa - a jaki to był wypadek z córą? co się stało? żeby wiedzieć kiedy jak reagować...
Na czekoladę my się też chcieliśmy wybrać ale jakoś tak zeszło z tym wypadkiem, sprzątaniem, zakupami itd. No ale widać nie ma czego żałować. Zrobiliśmy sobie sami święto czekolady - kupiliśmy sobie za to czekolady i tak się nawpychałam, że aż mnie mdliło...
Dzisiaj mieliśmy jechać do Krosna na festyn rycerski ale też zeszło z Bola spaniem i przyjechalibyśmy na koniec imprezy
