reklama

Mamy 2011

Hej dziewczyny,
witam się po weekendzie, jakoś tak szybko mi czas leciał, że nawet nie miałam chwili, żeby wejść na forum. A to zakupy, sprzątanie, wizyta u rodziców, dziadków, cmentarz, spacerki i już pon ;)

Martini super, że już jesteście w domku :) każda kolejna opowieść o porodzie utwierdza mnie w przekonaniu jak mega silnymi istotami są kobiety :) no i gratulację dla Bartka, widać, że super go przygotowaliście na przyjście siostry.

W tym tyg muszę się chyba w końcu wybrać do żłobka złożyć papiery :/ któraś z was już może to przerabiała? bo nie wiem czy mam się nastawić na jakieś kolejki itp czy tylko wejść, zostawić papiery i wyjść

Miłego dnia, bo chyba wiosna już na dobre :)
 
reklama
dzień dobry:)

Katoryba-dał Ci dziś Bolcio pospać?
Myyszaaa-współczuję niewyspania, może w dzień dzieciaczki zlitują się i dadzą Ci pospać:)

my dziś w miarę wyspani, Naduśka zasnęła po kąpieli koło 20 i spała do 3, potem przebieranie na śpiąco bo kupal się zdarzył do 4 rozmawiałysmy i wstałyśmy po 8.

dziś idziemy z salą ostatecznie załatwić i będzie w miarę spokój;)

miłego dnia
 
eloo,
Ja wyspana tak sobie ale nie było źle. 21:30 (kąpiemy go o 19:30-20 i za chiny nie chce zasnąć wcześniej) (i alarm o 22 - chyba koszmar mu się śnił) do 2:20, potem od 3 do 5, do naszego łóżka ale tylko do 6 bo już mi plecy nie wyrabiały; a potem się rozbudził i 6:30 na nogi. tatuś wziął go na spacer poranny to sobie jeszcze poleżałam ale bez spania.

Beti - to nie tak, że mi się dziura robi między materacem a plecami, tylko chodziło mi o to naturalne wygięcie, że w tym miejscu sobie podkładam kołdrę żeby mieć oparcie :)
Już się zapisałam do lekarza na środę. Długa i mozolna droga przede mną bo najpierw ogólny, potem ortopeda, rtg, może rezonans potem znowu ortopeda także pewnie w przyszłym roku może będę coś wiedziała :/

anias - salę na komunię wynajmujecie?
Ale Ci Nadusia ładnie śpi - cud malina dziewczyna :)

Mysza - skąd Ty bierzesz te wisielcze "dowcipy"? ;P

emri - ja dzisiaj wybywam do miasta bo muszę butlę nową kupić małemu.

Kto się wybiera ze mną na spacer do miasta?

p.s. gdzie jest przodowniczka vii?
 
i my z rana się meldujemy:)

wiecie co - ja jestem póki co bardzo zaskoczona moim drugim dzieckiem.......oby to nie był jakiś sen albo oby to na pewno było moje dziecko!!!!!!po doświadczeniach z Bartuniem....to jakoś aż dziwnie, bo nie wiem czy Ala je wystarczająco, czy ją budzić, czy co się dzieje...wiem, ze jest malutka i musi nadrobić i pewnie przez to dużo śpi - ale aż dziwnie;/;/;/ jutro będzie u nas położna to się podpytam i zobaczymy ile przybrała. wczoraj po kąpieli zasnęła ok.20stej, jadła dopiero o 1wszej bo wcześniej pomimo rozbudzania nie chciała i już, spojrzała raz półwzrokiem na matkę co to z nią wyprawia i dalej w kimono...potem sama się obudziła o 4:30, zjadła, beknęła jak stary, kupka w pieluchę - siku na przewijak i pod siebie, bo a jakże:) i pojadła znów, pogapiła się chwilke i znów spanko, wstała 20 po 9tej....papu, pieluszka i teraz się patrzy w ścianę:)normalnie szok, jest wiele różnic - szybciej się jej odbije, beknie, ma silny odruch ssania i muszę chyba smoczka wprowadzić, bo zaczyna kciuka ssać, a wolałabym by ssała już tego smoka (łatwiej oduczyć) niż paluszki, spróbowałam i zassała smoka tego z paczuszki ze szpitala - Bartuch za Chiny nie chciał smoka i już, tylko cyc....-w ogóle bardzo często chciał cyca, rozbudzał się w nocy już w szpitalu....dziwnie, bardzo mi dziwnie i naprawdę oby to się nie okazało jakąś wielką cisza przed burzą!!!! z drugiej strony jestem przygotowana na wszytko:)

Tatuś właśnie dzwonił i już mała jest zameldowana i zarejestrowana, czekamy tylko na Pesel - a i podjechał zapisać ją do pediatry na Wyszyńskiego.

Bartuś - względem malutkiej bardzo na plus, pokazuje jej książeczki, chce sią z nią bawić itd Ale względem mnie, coś się zmieniło - bardzo zabiega o moją uwagę, wciąż woła mnie do swojego pokoju, by się z nim bawić, mamo chodź i chodź, mama musiała wykąpać, mama musiała położyć spać itd itp.....chce się wciąż przytulać do mnie, dawać buziaki - nie szczędzę tego mu i jak najwięcej poświęcam mu czasu - więc widzę, że na swój sposób przeżywa nowego członka rodziny - oby tylko nie przelewał złości na małą - a pewnie jeszcze różnie może być.

Dzisiaj będziemy się werandować, wczoraj już malutka leżała w łóżeczku przy otwartym balkonie:) już nie mogę się doczekać spacerków:)
 
i my z rana się meldujemy:)

wiecie co - ja jestem póki co bardzo zaskoczona moim drugim dzieckiem.......oby to nie był jakiś sen albo oby to na pewno było moje dziecko!!!!!!po doświadczeniach z Bartuniem....to jakoś aż dziwnie, bo nie wiem czy Ala je wystarczająco, czy ją budzić, czy co się dzieje...wiem, ze jest malutka i musi nadrobić i pewnie przez to dużo śpi - ale aż dziwnie;/;/;/ jutro będzie u nas położna to się podpytam i zobaczymy ile przybrała. wczoraj po kąpieli zasnęła ok.20stej, jadła dopiero o 1wszej bo wcześniej pomimo rozbudzania nie chciała i już, spojrzała raz półwzrokiem na matkę co to z nią wyprawia i dalej w kimono...potem sama się obudziła o 4:30, zjadła, beknęła jak stary, kupka w pieluchę - siku na przewijak i pod siebie, bo a jakże:) i pojadła znów, pogapiła się chwilke i znów spanko, wstała 20 po 9tej....papu, pieluszka i teraz się patrzy w ścianę:)normalnie szok, jest wiele różnic - szybciej się jej odbije, beknie, ma silny odruch ssania i muszę chyba smoczka wprowadzić, bo zaczyna kciuka ssać, a wolałabym by ssała już tego smoka (łatwiej oduczyć) niż paluszki, spróbowałam i zassała smoka tego z paczuszki ze szpitala - Bartuch za Chiny nie chciał smoka i już, tylko cyc....-w ogóle bardzo często chciał cyca, rozbudzał się w nocy już w szpitalu....dziwnie, bardzo mi dziwnie i naprawdę oby to się nie okazało jakąś wielką cisza przed burzą!!!! z drugiej strony jestem przygotowana na wszytko:)

Tatuś właśnie dzwonił i już mała jest zameldowana i zarejestrowana, czekamy tylko na Pesel - a i podjechał zapisać ją do pediatry na Wyszyńskiego.

Bartuś - względem malutkiej bardzo na plus, pokazuje jej książeczki, chce sią z nią bawić itd Ale względem mnie, coś się zmieniło - bardzo zabiega o moją uwagę, wciąż woła mnie do swojego pokoju, by się z nim bawić, mamo chodź i chodź, mama musiała wykąpać, mama musiała położyć spać itd itp.....chce się wciąż przytulać do mnie, dawać buziaki - nie szczędzę tego mu i jak najwięcej poświęcam mu czasu - więc widzę, że na swój sposób przeżywa nowego członka rodziny - oby tylko nie przelewał złości na małą - a pewnie jeszcze różnie może być.

Dzisiaj będziemy się werandować, wczoraj już malutka leżała w łóżeczku przy otwartym balkonie:) już nie mogę się doczekać spacerków:)
Martini - jak coś polecam jak małą karmisz czytać małemu :-) Tak żeby dwójka była w tym samym miejscu :-) U nas to fajnie zagrało :-)
 
Cześć poweekendowo! :-)

Jakoś weny nie miałam, by pisać, ale czytania sobie nie odmówiłam :)
Sobota minęła Nam jak każdy inny dzień, bo tatuś w pracy był. Wyspacerować się w słońcu chociaż można było :-)
W niedzielę pojechaliśmy do drugiej prababci się pokazać :-) a potem na dłuuuugi spacer po centrum, szkoda, że już zwijali się ze stoiskami na deptaku :P Dziś może uda się podziwiać "Kraszankę" :-)
Lena chyba zakodowała sobie jedzienie co 3 godziny, wyjątek stanowi dłuższa przerwa na sen po kąpieli. Tylko w drugiej części nocy już nie śpi, woli się powiercić, powydawać dźwięki - czym budzi Mamuśkę co godzinę...
Marttini - :-) ślemy uśmiechy dla Ciebie, Alutki i Bartunia oraz Tatusia ;-)
Katoryba - moje włosy się jeszcze jakoś mają, ząbki wypadałoby sprawdzić... Macie dobrego dentystę w ZG? NFZ czy prywtanie? :>
Marzena - ja mam Wisienkę pod domem a się zbieram i zbieram do wyjścia z papierami :P
 
I po weekendzie...witajcie w Wielkim Tygodniu:)

Wczoraj się załamałam, bo wszystkie ubranka mi nie weszły do tej "pakownej" komody. Muszę coś wykombinować z jakimiś kartonami na szafę. Dziś chcę skręcić łóżeczko, żeby tam co nieco dupereli władować-chyba nie za szybko to skręcenie będzie...

katoryba - mam nadzieję, że Johnny weźmie przykład z dziewczynek z tym nocnym budzeniem, a nie od starszego kolegi. A słyszałam, że jak tak sie śpi z przerwami, to mogą się jakieś zwidy pojawić;). Jak tam u Ciebie?

emri - no to mnie uspokoiłaś z tym wózkiem:) Właśnie kiedy u Was chrzciny?

mysza - dobrze, że humor Ci dopisuje. Widać nie jest tak źle z dwójką małych dzieci. A jak tam dochodzenie do siebie po porodzie? Nie masz takich przebojów jak miała Beti?

marttini - chyba jednak tej zazdrości o młodsze rodzeństwo nie da się uniknąć. Bartuś musi teraz wpuścić Alicję do waszego grona, a to nie jest taka łatwa sprawa. Na pewno będziesz wiedziała, jak mu w tym pomóc:). Powodzenia.

anias - ponawiam pytanie: kiedy Bartek ma komunię?

Oby taka pogoda juz sie utrzymała do lanego poniedziałku:). Miłego dnia wszystkim.
 
zawalka-przepraszam, przeoczyłam pytanie Bartosz komunię ma 8 maja.

katoryba-sala tak, komunię robimy w Figaro. Udało się nam znaleźć najtańsze miejsce. W mieszkaniu nie zmieszczę 18 osób, nie mam też odpowiedniego zaplecza kuchennego by przygotować potrawy stąd miejscówka w lokalu.

przyszła dziś chusta, ściągnęłam instrukcje wiązania, póki co będę ćwiczyła na misiu:)
 
...no to powiem Wam, że to drugie dziecko mnie zaskakuje niesamowicie!

Odpadł już pępuszek!!!!!!!!!!!!!!!! odwijam pieluszkę, a tu...Gdzie pępek???zapodział się w ubrankach...

Tak więc, Bartusiowi odpadł na ukończenie 6go tygodnia, a Aluni w 6stym dniu:) nieźle - przynajmniej ta 6stka podobna:)
 
reklama
nam martini tez pepek odpadl na 6 dzien i byla w szoku, az sie balam, ze cos jest nie tak:) fajnie, ze mala taka grzeczna. oby jej tak zostalo! choc ja na poczatku tez sie cieszylam, ze moj urwis ciagle spi i sobie patrzy a teraz to baaardzo lubi na raczkach a spanie idzie mu tak sobie;)

katoryba musialam cie zle zrozumiec z tymi plecami:) juz myslalam, ze masz jakos straszliwie wygiety kregoslup skoro taka szpara jest mozliwa;)

spadam do wyrka bo na zmeczone mamuski juz czas:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry