reklama

Mamy 2011

reklama
Dzień dobry bardzo :-)

W weekend cisza, a od poniedziałku Forumowiczki na pełnych obrotach piśmiennych :D

My po wizycie p.Krysi (była godzinę temu, może zmierza do Ciebie Marttini :-) ), 3800g na liczniku :-) Idziemy dziś do SR się pochwalić, także porównamy wynik na innej wadze :-)
Nasze Bejbe spało wczoraj tylko na spacerze, w domu zachciało jej się marudzić na potęgę! Aż się człowiek bał jak noc będzie wyglądała! A tu niespodzianka! Usnęła po 23 (nareszcie!), o godz. 4 szybko zjadła i odpłynęła, potem o 7 i pozwoliła mi do 10 spać!!!
Nagle zaczęło Nam się ulewanie... Czy to taki etap u każdego niemowlaka? :>

Marttini - urodziło się Wam Złote Dziecko :-) my nie mieliśmy wcale ubranek poniżej rozm.56, jakoś się Lenka wkomponowała w większe hihi
Vii - Nas zawsze gdzieś nosiło, a z Dzieckiem to wcale nie trudniej się gdzieś wybrać, zwłaszcza jak się karmi butelką :-)
Madzioszkaa - nie ma co budzić do jedzenia ;-) jak śpi to rośnie hihi głodek sam da o sobie znać..
AniaS - spokojnego dnia życzę, niech się znajdą chwile na Twój sen ;-) Jak możesz to powiedz ile Was wyniesie taka impreza w Figaro :-)

Ja zaczynam myśleć gdzie zrobić chrzciny, max 15 osób Nam wychodzi, ale w domu nie pomieścimy się :-( Jakiś pomysł na lokal?
 
Izuś - no to ślicznie Lenka nadrobiła:):):):)tylko się cieszyć:):):)i dzięki za info...bardzo możliwe, że w drodze do nas!no nic czekamy sobie dalej:) sama ciekawa jestem ile ta moja kruszynka waży:)

Rozmawiałam z pracą - bo koleżanka zawiozła zaświadczenie do macierzyńskiego itd....no i co???urlop tylko do 29sierpnia;/ o dwa tygodnie przedłużę, wykorzystam urlop i ....normalnie jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić;/ no nic - się zobaczy - może coś na miejscu do tego czasu znajdę???
 
u nas calkiem niezla nocka. mlody poszedl spac o 20.30 i spal do 1, zasnal 1.30 i tak do 5!!! marudzil bo brzuch go bolal i o 6 zostawilam go z tata w lozku i poszlam na kanape i spalismy wszyscy jeszcze do 9.

martini ale co masz na mysli, ze na miejscu? biedny dartus z tym paluszkiem, najwazniejsze, ze nic powazniejszego sie nie stalo. ale pewnie bedzie to jeszcze dluugo pamietac.

e_v z tymi rozmiarami to zalezy od dziecka. ja np. jeszcze korzystam z 56 a moj maly urodzil sie 55. ale wlasnie mialam was pytac kiedy przejsc na wyzszy rozmiar? kiedy ciuszek jest dobry a kiedy za maly?

marzena z tym kolkiem to niekoniecznie musi sie przydac. wiem, ze emri uzywala ale ona tez pozyczyla od kolezanki. mi przez tydzien bylo ciezko siadac wiec zwykle korzystalam z jednego posladka:) da sie przezyc bez tego a jak bedzie tragicznie, czego ci nie zycze, to kupisz w aptece i juz!

madzioszka Beti widze, ze grzeczna dziewczynka. dobrze, ze zniosla wyjazd dzielnie:) widze, zo rosnie koleja Pani raczkowska:) moj uwielbia jak z nim chodze po mieszkaniu i opowiadam i pokazuje co za oknem. Dawidek ma teraz etap usmieszkow i mowienia auuu, mowie ci przeslodki widok:)

anias wspolczuje i nawet nie pytam o spacerek dzis bo pewnie wam sie nie chce co? ja mialam zaraz wychodzic ale mlody zasnal w lezaczku 20min temu i czekam. a z Nadusia to macie niezly rollercoaster widze, raz suuuuper a raz masakra.

izuniek macie jeszcze te problemy z brzuszkiem? bo ja roznych rzeczy probowalam i ostatnio kupilam wode koperkowa Gripe Water i u nas dziala. dzis o 1 Dawidek sie prezyl i stekal i mu sie w brzuchu przelewalo i wiedzialam, ze dawno kupki nie robil. podalismy z mezem ten specyfik i nie minela minutka i poszla mega kupa:) no i baczki tez latwiej ida.

aaa mam ogloszenie:) jakby ktoras chciala dla dzieciaczka to mam do oddania probiotyki lactiv baby. uzywalam kilka dni ale Dawidkowi nie sluza.
 
kieszonkę chustową opanowałyśmy -Nadunia po 20 minutach w chuście zasnęła kamiennym snem;-)oby troszkę pospała bo tyle do zrobienia w mieszkaniu...

Izuniek- cena umowna to 75zł/os w tym jest:rosół z makaronem, dwa rodzaje mięsa, 3 rodzaje surówek,ziemniaki z koperkiem, kawa,herbata,sok pomaranczowy,lody z polewa i owocami. Do tego domówiliśmy frytki, mięsko, wodę i sok jabłkowy i całkowity koszt to 1570zł. Ciacho swoje.
 
Beti - brzuszkowe problemy jakby ustąpiły, staram się bardziej pilnować, żeby herbatkę piła, wtedy i o kupę łatwiej ;-) ale dzięki za polecenie Grip Water. Któraś z Dziewczyn też o tym specyfiku już wspominała. Pewnie i u nas przyjdzie czas na jego przetestowanie ;-)

AniaS - dzięki za info ;-) trzeba - tylko - szukać pieniążków hihi
 
My już po wizycie!!!
wszystko w porządku:) Malutka przybiera - dzisiaj miała już 2778g - gdzie przy wypisie miała 2665g....uffffffffffffffff kamień z serca....wybudzać specjalnie nie muszę póki co:)
 
marzena - ja nie miałam poduszki poporodowej tylko z ręcznika skręcone takie kółko :)

anias - może faktycznie się zmawiają dzieciaki :/

Izuniek - Bolo miał etap ulewania, trwał dosyć długo ale nie powiem Ci dokładnie ile :/ nie pamiętam... my też używaliśmy gripe water. Jakoś niedawno nawet mu podaliśmy, od razu walnął mega kupę z wylotem na plecy.

Beti - niezła nocka, w końcu pospałaś :) to widać kiedy czas na zmianę ciuszka - jak się nóżki nie mogą wyprostować w pajacu/śpiochu, body się nie dopina albo ma za krótki rękaw.

marttini - Ala ładnie przybiera, zuch dziewczyna :)

emri skusiła mnie dzisiaj kleikiem. Zobaczymy co Bolo na to?
 
a ja zapomnialam wam zdac relacje z mojej wczorajszej nazwijmy to "przygody". weszlam do malego osiedlowego sklepiku i zostawilam na chwile mlodego pod drzwiami. wychodze i widze, ze idzie jakas babka. podchodzi i zaglada do wozka a, ze nie bylo osolonki to wszystko widzi i mowi a on nie jest za lekko ubrany!!! a ja od razu N I E. i zanim zdarzylam sie obejrzec to babsko wepchalo lapy do wozka i dotyka raczek mojego synka i mowi: zimne ma raczki, zimno chlopczykowi i zniknela w dzrwiach sklepu. a ja stalam oniemiala i dostalam normalnie ataku furi! bezczelne babkso, wrrr. do tej pory jak o tym mysle to skacz mi cisnienie. a, ze sie wytlumacze to maly byl ubrany ok, nawet musialam go troche rozpiac pozniej bo tak slonce dawalo:)
 
reklama
widzisz Beti - nie ma rady na starsze panie, którym się wydaje, że wszystko wiedzą najlepiej bo same wychowywały dzieci 30 lat temu. Pewnie każdej z nas oberwało się od jakiejś "życzliwej"... za ubranie, za papuśność buźki, za chustę...

Myślałam już, że mój kleikowy plan spełznie na niczym,bo nie mam smoczka z większą dziurką, ale powiększyłam dziurkę w smoczku nr 1 i dałam małemu 1 łyżkę kleiku w ok 70ml (wszystkiego nie wydoił ale w sumie mało zostawił, ale miał minę jak to poczuł-taki zdziwiony hehe), do tego 100ml z nowej butli i teraz ciągnie cyca. Aha i jeszcze się skupkał po tym kleiku. Ciekawa jestem jaki będzie efekt...
Dobranoc lachony ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry