reklama

Mamy 2011

A mi już lepiej psychicznie po tym spacerze z rodzinką Myszy. Było bardzo miło i poznałam osobiście Elizkę:). Grzeczna dziewczynka - prawie cały czas spała z jedną przerwą na karmienie. Miałam nawet okazję popchać jej wózek:).

Po spacerze zaszłam do Tesco i trochę przesadziłam z ilością zakupów. Ledwo się dotachałam do domu.

katoryba - czyli jednak coś tam masz z tym kręgosłupem. A pytałaś czy możesz dziecko w chuście nosić?

aniołeczek - gratuluję córeczki:)

madzioszka - 6 godzin byłyście w terenie - no w sumie się nie dziwię - dziś taka piękna pogoda, aż żal do domu wracać.

vii - jak tam przygotowania idą? Hania Ci pomaga:)?

marttini - już chyba limit nieszczęśliwych wypadków u Ciebie wyczerpany i teraz już wszystko będzie ok. W każdym bądź razie trzymam za to kciuki.

mysza - ja już dziś nie wychodzę z domu, chociaż miałam zamiar przejść się do lasu. Ledwo nogami ruszam.

Od tej wyższej temperatury zaczęły puchnąć mi palce i chyba już czas zdjąć obrączkę. Tylko nie mam żadnego łańcuszka na szyję, żeby ja nosić, a na sznurku będzie obciachowo:))
 
reklama
Martini jednak coś znalazłam:) Jutro może uda mi się podrzucić;)

Zawalka moja obrączka grzecznie czekała w szafce. A z pierścionkiem zaręczynowym dopiero ostatnio się pogodziłam:)

Vii Ty to chyba na prawdę wesele urządzasz skoro brak Cię na BB:)
 
...no w końcu chwilka dla siebie...mam trójkę dzieci w domu:):):):) M nie może dźwigać i nadwyrężać tej ręki - więc chrzest bojowy zdany na 5:) pierw wykąpać małą, potem Starszaka, a potem pomóc najstarszemu:) no i jeszcze skończyłam przed chwilą smażyć na jutro naleśniki...najadłam się jak mops - taki mam apetyt;/ aż strach się bać!!!w ciąży takiego nie miałam - chyba chcę tę pustkę w brzuchu zapełnić...tylko co na to moja pseudo figura ....chm.......będę się zastanawiać później:)

Dziewczyny a tak przede wszystkim - to nie wariujcie:):):):) - Ja ubranek na 56 mam całe mnóstwo, bo podostawałam od rodzinki - chodziło mi o takie te malusie, na 50...bo w całej reszcie ten mój gigant dosłownie się topi...dzięki takiej jednej forumowej czarodziejce, co ma dziewczę rosłe i nie chciało maluśkich ciuszków nosić - dostałam caaaałe mnóstwo takich ubraneczek, że tak powiem na rozm. własnie 50!!!!!!!!!! jestem jej wdzięczna, że hoho (nie wiem czy mogę jej imię zdradzić - niech się sama ujawni jakby co) Na pewno skuszę się na ten dresik, bo na bank się przyda:)

ps...dzisiaj nie wytrzymałam i byłam na spacerku, fakt, że blisko domu - bo w razie W...ale już będziemy śmigać myślę, póki pogoda dopisuje:)
 
Ostatnia edycja:
a kuku :)

normalnie Katoryba, Madzioszkaa foch... mnie na lody nie zabrałyście ;(

Emri nie robie wesela ;) nie było mnie wczoraj na bb, bo dopiero o 18 udało mi się neta na nogi postawić :) a jak u Was przygotowania ??

aa przypomniało mi się, że Izuniek pytała o częstotliwość jedzenia... Hania je przeważnie 7x90 ml. Ona ma tak, że jak się naje to wypycha butle i nie ma szans dać jej więcej żeby przetrzymać dłuższy czas. w dzień je przeważnie co 3 godziny, w nocy np dzisiaj zasnęła po 20 i obudziła się przed 6 :) jak na swój wiek powinna jeść około 5-6x120 zł, ale nie mam pojęcia jak do tego dojść, bo jak jest głodna to drze się jakby ją ze skóry obdzierali :/

a jeśli chodzi o chrzciny to jakoś sama nie wiem dlaczego, ale weny na sprzątanie mi brakuje :( panowie łażący za oknem skutecznie mnie zniechęcają ;)
 
Witam
Się i ja z rana :-)
Pogoda za oknem prześliczna :-D:-D Pewnie coś koło 12 znów na spacer wybędziemy :-) Miki tak ładnie wczoraj padł po spacerku :-)
Zawalka - i co wózek ciężko się prowadzi :-D śmiałam się dziś M że biednej kobiecie w ciąży kazałam go pchać :-D:-D A i sąsiad pomógł mi go wnieść :-) W szoku byłam :-)

Dziewczyny jak tam przygotowania do świąt :-) Ja się zastanawiam co ja przy Mikim jadłam na świeta że nie miał problemów żołądkowych... chyba trzeba się w herbatkę lub tą wodę koperkową zaopatrzyć :-)

Vii - na marcu dziewczyny które karmią butelką dopajają swoje dzieciaki herbatką - bo jak jest tak ciepło to dzieciom bardziej się pić chce niż jeść :-)

Katoryba - i jak tam noc ? :-)Co do kawałów - to mam codziennie dowcip przesyłany :-) I dwa dni pod rząd miałam takie tematyczne :-)

Pozdrawiam
 
hejka z rana:)

przypomniało mi się....Beti się pytała co z tym "na miejscu" - chodzi o to, by znaleźć pracę w Zielonej - bo dojeżdzałam do pracy do Żar;/;/ a to dwie godziny prawie dziennie z głowy....przy jednym dzieciaczku jakoś dawałam radę, ale przy dwójce - obawiam się, ze doby braknie;/
 
hej dziewczyny :)

no my dziś zaczynamy naszą świąteczną podróż do Ełku :) po pracy jedziemy do Bydgoszczy do siostry Michała, tam nocleg i jutro druga połowa drogi. Tak więc święta to dla nas jakieś 18-20 godzin w samochodzie :)

Nie wiem czy będę tam miałam czas żeby usiąść przy kompie także na wszelki wypadek: Wesołych Świąt :) Odpoczynku, smacznego jedzonka, grzecznych dzieciaczków i udanych chrzcin dla niektórych :)
 
reklama
dzień dobry:)

My ju od dawna na nogach ale jakoś nie było jak sie przywitać. B. od samego rana dyskutuje w najleprze powiekszył jej się zasób stęknięć;D teraz okupuje mi brzuchol szkoda mi ja odkładać tak słodko śpi;)

Vii bo Ty w szale przygotowań jesteś:) Nie miałyśmy serca Cie odrywać;p

Mysza nie szalej z Mikim bo go wykończysz;p

Co do świąt, ja nie obchodzę. Ale ale mam plan! zrobię ciasto i będę leżeć tyłkiem do góry z małą:D a i jeszcze jedno będę pić wódkę i si e bzykać:D O! dobrze, że za marzenia nie karają:D:D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry