zawalka
Fanka BB :)
A mi już lepiej psychicznie po tym spacerze z rodzinką Myszy. Było bardzo miło i poznałam osobiście Elizkę
. Grzeczna dziewczynka - prawie cały czas spała z jedną przerwą na karmienie. Miałam nawet okazję popchać jej wózek
.
Po spacerze zaszłam do Tesco i trochę przesadziłam z ilością zakupów. Ledwo się dotachałam do domu.
katoryba - czyli jednak coś tam masz z tym kręgosłupem. A pytałaś czy możesz dziecko w chuście nosić?
aniołeczek - gratuluję córeczki
madzioszka - 6 godzin byłyście w terenie - no w sumie się nie dziwię - dziś taka piękna pogoda, aż żal do domu wracać.
vii - jak tam przygotowania idą? Hania Ci pomaga
?
marttini - już chyba limit nieszczęśliwych wypadków u Ciebie wyczerpany i teraz już wszystko będzie ok. W każdym bądź razie trzymam za to kciuki.
mysza - ja już dziś nie wychodzę z domu, chociaż miałam zamiar przejść się do lasu. Ledwo nogami ruszam.
Od tej wyższej temperatury zaczęły puchnąć mi palce i chyba już czas zdjąć obrączkę. Tylko nie mam żadnego łańcuszka na szyję, żeby ja nosić, a na sznurku będzie obciachowo
)
Po spacerze zaszłam do Tesco i trochę przesadziłam z ilością zakupów. Ledwo się dotachałam do domu.
katoryba - czyli jednak coś tam masz z tym kręgosłupem. A pytałaś czy możesz dziecko w chuście nosić?
aniołeczek - gratuluję córeczki
madzioszka - 6 godzin byłyście w terenie - no w sumie się nie dziwię - dziś taka piękna pogoda, aż żal do domu wracać.
vii - jak tam przygotowania idą? Hania Ci pomaga
marttini - już chyba limit nieszczęśliwych wypadków u Ciebie wyczerpany i teraz już wszystko będzie ok. W każdym bądź razie trzymam za to kciuki.
mysza - ja już dziś nie wychodzę z domu, chociaż miałam zamiar przejść się do lasu. Ledwo nogami ruszam.
Od tej wyższej temperatury zaczęły puchnąć mi palce i chyba już czas zdjąć obrączkę. Tylko nie mam żadnego łańcuszka na szyję, żeby ja nosić, a na sznurku będzie obciachowo
