reklama

Mamy 2011

dobra dobra Madzioszkaa już Was nie lubię... O! a co do marzeń to przecież akurat te możesz śmiało ziścić ;)

Marzena a już lepiej się czujesz ?? to dość długa trasa dla kobiety w ciąży... mam nadzieję, że dobrze ją zniesiesz :) i Tobie również zdrowych, pogodnych Świąt :)
 
reklama
Słonecznie się witam :-)

Wczoraj ześmy się wyspacerowały, najpierw przed obiadek po trasie miejskiej, a później wyjechaliśmy na działkę i tam się dalej napawaliśmy słońcem :D Pogodo trwaj!!! :-)

Marzena - zgadzam się że 100%płatność na zwolnieniu w ciąży i macierzyńskim to bujda!!! Mi wychodziło równo 12 m-cy pracy, gdzie w 1szej pracy zarabiałam więcej niż w obecnej, a ostatecznie mam wypłacane mniej niż na wypłatę było !!! :wściekła/y: I nikt mi nie potrafi wyjaśnić dlaczego tak...

Wesołego Zajączka, wiosennych nastrojów przy stole! Alleluja! ;-)

Anioleczek - Gratulacje :-)
Madzioszkaa - mi też się zdarza na żądanie karmić, bo wybudzać szkoda :-)
Vii - moja też krzykaczką jest na głodzie, właśnie dziś rano dała popis :-) i tak jak Ty nie mam pomysłu jak zmienić liczbę karmień... Herbatką nie da się oszukać, woda nie smakuje, musi być mleko co 3-3,5h i koniec :/
Zawalka - może Zajączek przyniesie Ci łańcuszek na obrączką ;-) albo w domu w dobre miejsce odłóż ;-) oj puchną paluszki w ciąży i w taką pogodę...
Marttini - witamy w gronie spacerujących :-)
Myszaa - mnie w przygotowaniach odciąża szwagierka - Dzięki Wielkie dla Niej! :-) Śniadanie za to będzie u Nas i mamy zapewnić jajka, parówki i chleb :-p A porządki zrobi mój M. :-)
 
Marzenko - Tobie/Wam również pięknych rodzinnych Świąt życzymy:) i spokojnej podróży....ja ostatnią podróż z Olsztyna tutaj do Żar z Bartuniem w brzuszku pod koniec 7go miesiąca ciężko zniosłam, - więc uważaj na siebie i często róbcie przystanki:) odpoczywajcie ile się da:)
Madzioszka - no wiesz???? aż zazdarszczam....bo ani wódki, ani sexu jeszcze nie użyję no...ach - no ale marzenia kiedyś się ziszczają - masz okazję babolcu:):):):) :P
 
Juhu,
Wczoraj zadziałaliśmy z nową butlą TT i smoczkiem 3+ (wiem, że powinien mieć go już dawno ale jakoś się nie składało na zakup) i tak z niego sikało, że mały się co chwilę zachłystywał :/ w rezultacie wypił tylko 90ml. Dałam mu kleik łyżeczką ale tylko kilka dał radę :/ poprawił 2 cycami i spał znowu 4,5h :| dzisiaj ostatnie podejście zrobię z tym kleikiem że rozwodnię mu o bardziej do picia. Jak nie pomoże to poczeka do wizyty u pediatry. A no i znowu rano kupa po łopatki i później jeszcze jedna mniejsza i teraz maluch zagląda co piszę i sadzi kolejną :/ Przed wyjazdem na bank mu nie zaserwuję tego.

Dziewczyny a czy maluchy na piersi też trzeba dopajać w taką pogodę?

emri - działaj kobieto z kręgosłupem, Ty może jeszcze się załapiesz że coś Ci się jeszcze naprostuje (K mówił, że do tak ok 25lat kostnieje) ja już jestem za stara :/
A synalki nasze wybredne księciunia - żaden kleik im nie podskoczy :/

Beti - Dawidek się rozwija a co! z dnia na dzień będziesz widziała zmiany :) dzisiaj karuzela, jutro będzie wiersze deklamował ;)
Pediatry nie pytałam, spytam na szczepieniu po świętach.

Marzena - faktycznie tak jest, że zasiłek chorobowy ciążowy i macierzyński liczone są na 100% ale średniej z 12mies :/ ja mam mniejszą wypłatę i to zależy jeszcze ile dni ma miesiąc - w lutym miałam najmniej.
Dzięki za życzenia i dla Was Wesołych Świąt i szerokiej drogi :)

marttini - ale masz na głowie teraz... 2 chorych chłopów i noworodka. Niezazdroszczę, ale poradzisz sobie :)

zawalka - pytałam lekarza o chustę. Mówił, że to lepiej niż nosidełka, bo one ciężkie i że może być, bo i tak się dziecko dźwiga, tego się nie uniknie. Ale ja będę nosić mało jednak bo mnie boli :( mam nadzieję, że po tych ćwiczeniach będzie lepiej i będę mogła częściej nosić.

Madzioszka - jakoś nie słyszałam żebyś się zapierała przed tymi LODAMI ;P

vii - kobieto to się odzywaj jak idziesz na spacer a nie straszysz tylko, że masz tyle roboty z tymi chrzcinami... a w ogóle to ja tylko ciągle ogłaszam się na spacer i wydzwaniam po Was <foch> od dziś to ja czekam na propozycje

p.s. a jednak byłaś na ciasteczku, bez nas????????????
 
Ostatnia edycja:
Vii, Martini no dziś czuję się super, więc mam nadzieję, że jakoś tą podróż przeżyjemy ;) choć wiadomo jak to w ciąży z samopoczuciem są wzloty i upadki, ale jestem dobrej myśli :)
 
hehe no wczoraj się nie ogłaszałam, bo czekałam na pana z pomocy technicznej (czy jak ich tam zwą) ze spółdzielni :) i na spacer poszłyśmy o 14...a tak przecież jak wyjdę wcześniej to zawsze dzwonie :) nic nie poradzę, że przeważnie wyrabiasz się przede mną ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry