reklama

Mamy 2011

beti - z moim samopoczuciem jest teraz różnie, ale zazwyczaj ok. Johnny bardzo szaleje od kilku dni i prawie wcale nie śpi. Chyba, że przez sen tak się rzuca:). Ja cierpliwie będę czekać na 40 tc i nie chcę nic przyspieszać, ale to i tak on zadecyduje kiedy się wyprowadza:(. Luteinę (ta od Ciebie) biorę co jakiś czas, jak mnie na dole pobolewa. Smak jest paskudny, ale jakoś to znoszę. A Dawidek wkrótce pewnie się uspokoi i da Wam w nocy pospać. Cierpliwości życzę:)
 
reklama
Juhu,
U nas niewesoło. Wczoraj cały dzień mały miał ok. 38*C (max 38,3), podawaliśmy mu 2x czopki paracetamol ale nic nie pomogły. Poza temp. ślinił się jak zwykle i walnął 2x śmierdzącą kupę (po tych kleikach zatkał się na 3 dni). Mieliśmy wracać dopiero dzisiaj ale postanowiliśmy, że wracamy bo tam na wiosce ani lekarza a żeby przespać nockę tylko bo i tak z małym z temp nigdzie nie pójdziemy to bez sensu. Po powrocie dałam mu Ibum w syropku i temp przeszła mu prawie od razu. Rano też już nie miał ale umówiłam się do pediatry dla sprawdzenia no i.... zapalenie ucha :( antybiotyk. Biedactwo moje. Na spacerek nie możemy iść ani dzisiaj ani jutro. Ponoć bardzo dużo dzieci teraz przychodzi z zapaleniem ucha.

Mysza - ależ ta Twoja Elizka dorosła! Takie śmiechy chichy już!

anias - a co z chrzestnymi? przecież dziecku się nie odmawia... :( fajnie, że Nadusia tak ładnie śpi. a ze siadaniem - Bolo też się podnosi od jakiegoś czasu. Wystarczy, że złapie 2 paluchy i już siedzi. A wczoraj jeszcze zaczął pełzać. Coś te dzieciaki się szybko rozwijają.

emri, vii - Bolo wita Fila i Hankę wśród ochrzczonych :) szkoda, że takim hurtem :/ ale to że najpierw wszystkim dzieciom po kolei krzyżyk, potem wszystkim polewanie to normalne - taki jest obrzęd. No i imprezy się udały i z bani :) Następna taka na roczek :)

vii - torcik fajnie wyszedł, bardzo fajnie te kwiatki wyszły. Kuleczki na bokach dałaś tak?

emri - a jak Wasz torcik? zadowolona jesteś?

zawalka - i jak wrażenia po U? nie podbił Ci się do góry nogami czy coś?

Beti - to chyba chłopaki z tym spaniem jakieś bardziej wybredne są :/ chcą cyca miętolić i już! a weź nie daj natychmiast to dopiero lament :|
 
Witam poświątecznie:)
Vii niejedna restauracja nie ma tak przystrojonych stołów- naprawdę ślicznie:)
Dziewczyny a w jakim kościele miałyście chrzest?bo mój mąż robił wczoraj zdjęcia w chrzcie i tak sobie myślę że może właśnie wy tam byłyście.

My jesteśmy po wizycie położnej-mała w ciągu 2 tyg od wyjścia ze szpitala przybrała na wadze 700g-mamy odstawić mleko sztuczne i podawać tylko cyca-spróbujemy zobaczymy czy damy radę...
 
Katoryba niestety tak się spodziewałam...miałam pisać Ci wczoraj wieczorem, żebyś poobserwowała Bola czy gdzieś za uszko częściej niż zwykle nie sięga, ale nie chciałam Cię denerwować. A tu masz:/ Oby szybciutko mu przeszło. A propo zapalenia ucha, kiedyś to oglądałam i trzymam się właśnie tej zasady. Nawet Ci chyba mówiłam co myślę,o tych czapeczkach wg p. Ewy:) Mamo to ja - Mamo to ja - S01E04 - VoD w Onet.pl

Bati chrzest był na 16, mały zjechał z chrzestnymi po 18, a koło 19 zawsze ma kąpiel. Żarełko robiliśmy w domu: ja, J, Filo i pies...nie mieliśmy nikogo kto by pomógł...nie to co u Vii:) Tylko rosół jej został:))) Ta to ma ludzi od czarnej roboty:) Dlatego więcej nie robię takich imprez w domu, bo mi się zwyczajnie nie chce:) Ale da się i nawet można potem posiedzieć przy tym stole:)
 
Hej

Miłam pytać - Vii wypożyczasz krzesła i stoły :-D Bo ja to lubię imprezy domowe :-D I możliwe że bym znalazła chętnych do gotowania :-D:-D
Emri - Link ciekawy nawet nie wiedziałam że nie muszą dzieci mieć czapki :-) Ja póki co jak wieje zakładam - ale po zdjęciach widzę że Miki też miał cieniutkie zakładane przeważnie czapeczki :-)
Katorybko - dużo zdrówka dla malucha... Biedny Bolo :-(

Pozdrawiam
 
dziękuję Wam za komplementy :) w końcu nie bez powodu zajmowałam się organizacją imprez, dekoracją sal, kościołów, aut i takich tam ;)

Katoryba biedny Boluś :( oby mu szybko przeszło, bo zapalenie ucha to nic przyjemnego :( musi się męczyć maluszek :( co do tortu to tak kuleczki były po bokach :)

Emri no tak nie do końca został mi rosół ;) robiłam też schabowe, piersi, mielone, ziemniaki, pyzy, kopytka, 3 surówki, 2 sosy, 3 sałatki ;) także wcale tak kolorowo nie było ;) do tego dekoracje mieszkania, stołu i ten tort ;)

Aniołeczek
my chrzest mieliśmy w Duchu.

Myyszaaa
niestety krzesła i stoły nie moje... mała pożyczyła ze swojej sali konferencyjnej ;) ale do tego sami musieliśmy szukać busa do transportu także też sporo zachodu z tym było...

Zawalka my u fotografa nie byliśmy ;)

Beti 4-5h snu w nocy to i tak nie jest źle, niektórym nawet tyle nie jest dane ;) na pewno będzie lepiej :)

My po szczepieniu... mała pokrzyczała, ale na szczęście póki co nie ma innych skutków ubocznych :) waży 5,7 kg i ma 60 cm :) jest idealnie w 50 centylu także super :) dzisiaj kupiłam kaszkę (niby po 4 miesiącu) ale mała już była wieczorem za bardzo zdenerwowana i nie udało się :/ trzeba było ekspresowo robić mleko... może jutro ;)

w dodatku chłop wepchał mnie w te dziwne adidasy easy ton czy jak im tam :/ stwierdził, że skoro tyle chodzę to mogę też tyłek kształtować ;) a to jakieś dziwne poduszkowce ;)

no nic dobranoc :)
 
witamy się poświątecznie:)

Vii, Emri - fajnie, że chrzest już macie za sobą - ucałujcie szkrabiki w czółko od ciotki;0 vii - moja siorka była z szwagrem i z córeczką na mszy o 12stej - ale już jej nie tłumaczyłam, że coś tam coś tam;0 mówiła tylko, że masakra 11chrztów i wszystko z taśmy...więc "dla widowni" też nie fajnie to wyglądało - ale cóż zrobić, taki urok chyba mnogości tego sakramentu, inaczej to by się nie wyrobili...

Katoryba - trzymam kciuki by Bolciowi szybciutko to zapalenie przeszło;/ biedny, na pewno go to męczy i boli...

a resztę laseczek ściskam:) aaa no i Zawalka - trzymaj sie z Johnym jeszcze troszke;) pogłaskaj brzucholinkę od nas;)

u nas - intensywnie, bo w piątek z samego rana przyjechał brat, potem siorka wieczorem w niedzielę, nocowali i wczoraj mama....fajnie, tylko, że nie mogłam się powstrzymać i piekłam, zrobiłam pieczony schab i obiad wczorajszy..no i nawet świątecznie udało się przystroić trochę mieszkanie:) więc święta troszkę poczułam:)a nogi w tyłek właziły..ale to dobrze;p

dziś też mija dwa tygodnie od przyjścia na świat mojej kruszynki - była dzisiaj położna i od wejścia powiedziała, że malutka się zmieniła
%5Bdblpt%5D%29
- to fakt, bo ładnie przybrała - przekroczyła już próg 3kg
%5Bsred%5D%29
%5Bdblpt%5D%29
%5Bdblpt%5D%29
%5Bdblpt%5D%29
z czego się ogromnie cieszę, waży już 3070g - może to dziwnie, że tak mnie cieszy ten fakt, ale naprawdę, jakoś jestem o wiele spokojniejsza, że z nią dobrze i że nadgoni i że nie będę słyszeć znów "co z Pani za matka"....

Bartuń o dziwo bardzo fajnie reaguje na małą, fakt, że ma jakieś dziwne pomysły względem nas i strasznie nas wypróbowuje - ale jakos pewnie musi odreagować, ale jest dobrze - tak mi się wydaje póki co. Nie widziałam, by chciał ja uderzyć, czy specjalnie hałasować gdy śpi - sam wczoraj uspokajał gości, że za głośno, Ala śpi i trzeba być cicho;) wołał mnie jak mała chciała mleczko i chce mi wciąż przy niej pomagać - tylko jak karmię, to mam ciężkie zadanie, bo na jednej ręce Ala, a na drugiej przytulony Bartuń
%5Bdblpt%5D%29
no ale jakoś nie chce mi się tego zmieniać
%5Bdblpt%5DP

w miarę też unormował się dzień, dużo szybciej niż z Bartuniem, mniej więcej te same pory karmień i spania, jeszcze tylko nie bardzo wychodzą mi kąpiele wieczorem, bo czasem bartuń chce pierwszy, a potem chce patrzeć jak Alę kąpię i jakiś taki chaos...ale mam nadzieję, że jakoś i z tym się ogarnę i do tych dwóch latek dociągniemy!!!!

- aaaa i jeszcze mam zaproszenie na komunię 8go, i chyba wesele - tak więc tak jak z Bartuchem zaczynamy sezon imprezowy :) w końcu wyjdę do ludzi....z Bartuniem na weselu pierwszym - a było ich w sumie z 5:) byliśmy jak miał 6tygodni - i spał, jak orkiestra grała, a budził się jak przestali grać i była przerwa na 'jednego'

...ojjj i ja mam prania, ależ się nie chce....

o Vii - napisała.....pięknie Hania urosła! laseczka idealna w każdym calu;)
 
Ostatnia edycja:
Witam się poświątecznie :) już chyba wszystkie się zameldowały, więc nie będę gorsza :)
zostały magiczne 4 tygodnie... jestem na etapie szukania sposobu na przesunięcie się w czasie :/ ciągnie się ten ostatni etap strasznie... ale tak to jest, jak już wszystko (no prawie) gotowe to nie ma się czym zająć i czas wolniej płynie.
idę spać bo cały wieczór Was czytam i już mnie oczy bolą :)
 
dzień dobry;)

katoryba-trzymam kciuki za szybki powrót do zdrówka, biedny Bolo:(

vii-jaką kaszkę kupiłaś Hani?? no i kiedy się nią pochwalisz na grupie?:)

wczoraj Nadia dostała ostatnią dawkę rotawira, zważylismy ją bo wydawało mi się, że nie przybiera na wadze ale jest dobrze waży 6280. Ząbki na dole zaczynają się wyżynać, siadanie - doktor powiedziała, że jest silna dziewczynka więc i tak jej w żaden sposób nie powstrzymamy, jak robi to sama to niech robi.

miłego dnia babole
 
reklama
ło matko ja dopiero wstałam..teraz dzień mi za szybko ucieknie...

Hania 3 raz z rzędu śpi od 20-21 do 6:30-7 :) zjadła poszła i leżała koło mnie na łóżka a ja spałam... nieładnie, zamiast pranie robić czy coś to ja śpię :/

Anias kupiłam kaszkę kukurydziano ryżową na noc z bobovity. Na grupie wstawię zdjęcia jak dostanę je od taty, bo to on robił większość zdjęć :)

startują te Wasze maluchy z zębami :) u nas póki co Hania tak zaciąga dolną wargę, że porobiła sobie ranki :(

miłego dnia :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry