reklama

Mamy 2011

no to ja napisze jak to bylo u nas:) Dawidson wyskoczyl i pamietam, ze widzialam jak jest w gorze nade mna. polozyli mi do na brzuchu, objelam go i mowilam tylko o jeju o jeju i sapalam z wrazenia. pamietam to jak przez mgle. czy ktos ocenial stan mlodego na brzuchu to nie wiem. po kilku minutach wzieli mlodego, maz poszedl razem z nim do boksu noworodkowego. polozna wykapala, pediatra zbadala a mezu ubral i trzymal na raczkach. jak mnie zszyli, co trwalo bita godzine, polozna i maz przyszli z Dawidkiem i przystawilimi do piersi, troche pojadl a pozniej lezal kolo mnie:)

ale wiecie z ta ustawa teraz to chodzi o to, ze klada dzidzi na brzuchu i tam lezy, bez mycia itp. a pacjentke ewentualnie zszywaja. dzidzia podlaczy sie do cyca, poczuje cieplo mamy, zapach, zostanie w srodowisku, w ktorym dojrzewala. a mamie przysporzy to szybszy wyrzut hormonow odpowiedzialnych za instynkt macierzynski i laktacje. po tym czasie dziecko moze byc zbadane i umyte. oczywiscie wszystko to jesli mama ma na to sile i stan obojga na to pozwala. wiecie to jest teraz prawem i trzeba sie tego domagac. przy nastepnym dziecku na pewno chcialabym wlasnie takiego finalu porodu:)

Pierwsze spotkanie z dzieckiem - najważniejsza godzina | Poród

Do czego mam prawo - nowy standard opieki okołoporodowej | Mamy prawa Mamy
 
reklama
Beti miło, że pamiętasz- od 2 tyg już nie wymiotuje... więc 9 miesiąc jest "łaskawy" dla mnie ;)

pluszaczku ja też miękka szyjka...praktycznie już jej brak...ale pojechałam-bo jak mam urodzić to urodzę...a w domu kisić nie znoszę...a wiem, że z córą szyjki brak było od 2 miechów i "przeterminowana" byłam ;) więc nie ma zasady... raczej sie słucham intuicji a ta mi podpowiadała-pakuj torbę i heya ;)
 
Dzień dobry;)

Jaki ładny dzień chłodny może będzie;) U nas spokojnie mały zawrót głowy ale leci jakoś.

Szczęśliwa, pluszaczek jeszcze trochę i już będze za Wami cieszcie się brzuchem ile możecie:P

Marzena Ty nie miałaś w czerwcu iść na to zwolnienie? Podziwiam, że nadal pracujesz.

Zawalka Johy to wie co dobre:) Nadrabia sobie zaległości z tego co nie zjadł bo był jeszcze w brzuszku i musi swoje odwisieć:)

Emri heh czemu mi sie wczoraj nie przypomniałaś? JAk poszłyście z Kat to mi się przypomniało, że mam tę nianie w wózku dla Ciebie. Upominaj sie kobieto!:)

Izuniek książkę mogę już podrzucić, brać na spacer i mieć ze sobą?

Miłego lasencje i laski:)
 
u nas było tak: Nadusię wyjęto z brzuszka pokazano, że jest dziewczynka, została zabrana do boksu gdzie był już mąż. Jak już ją zważyli, zmierzyli i ubrali to położna przyniosła ją na salę operacyjną ,przytuliła do mojego polika mówiąc "niech mamusia da buziaka i przytuli" mi w tym czasie brzucho składali w całość:) płakałam ze wzruszenia zresztą na stole po wyjęciu Naduski płakalam cały czas:-) Po przewiezieniu na salę pooperacyjną położna przywiozła mi Nadusię i pomogła przystawić do piersi ,pamietam, że dzwoniłam wtedy do Vii:)Niesamowite chwile aż się popłakałam:zawstydzona/y:

dzień dobry;)

jestem jak zombii, wczoraj Nadia zasnąć nie mogła , jak zasnęła to budziła się po 30 minutach. Padła w końcu o 23 na moim brzuchu po intensywnym bujaniu:/

miłego dnia babole;)
 
Hejo:) U nas noc też okropna, Filo budził się ze cztery razy, to, zeby się napić, to żeby mieć oczy otwarte...Ale ja w miarę wyspana:)

Katoryba muszę dziś lecieć do pracy w ramach spaceru...

Madzioszka wybacz Dobra Kobieto:) Przypomniałam sobie wczoraj wieczorem:)

Zapomniałam się pochwalić, że zrobiłam dżemik z babcinych truskaweczek:) taki pyszny wyszedł, że jem go już drugi dzień na śniadanie:)
 
witam :)

Szczęśliwa oby ta intuicja nigdy Cie nie myliła :) ja już w 9 miesiącu bałam się jechać w dalszą trasę... chociaż też siedzenie w domu doprowadzało mnie do szału :/

Madzioszkaa
co to za mały zawrót głowy ??

Anias współczuję problemów z zasypianiem...może to od pogody...

nam Hania padła o 19 i wstała koło 7, od tamtej pory gada i gada... tylko nogi w powietrzu widzę ;) jeszcze kilka centymetrów i wsadzi je sobie do buzi :P

miłego dnia Babole :)
 
hejaho z rana :)
u nas było tak: wyjęli Zuzkę z brzucha, szybko tylko ją pokazali i zanieśli do boksu noworodkowego i tam była z tatą.
a ja ją dostałam dopiero na pooperacyjnej, tzn. położna przyszła i przystawiła najpierw do jednej piersi potem do drugiej.
Za to na roomingu o pomoc w przystawieniu to się trzeba było długo prosić, najchętniej to wciskały butelkę i po sprawie. Dopiero w poniedziałek była pani Danusia (laktacyjna) i ona naprawdę pomagała.
miłego dzionka :)))
 
Bry,

u nas też mogłoby być fajniej, ale nie będę narzekać, bo wyjdzie gorzej :P Młoda ładnie przespała od 21 do 4, potem o 5 zachciało jej się ulewać, wić przebrałam ją, to znów olała cały bok, więc powtróka roboty, zasnęła przy mnie dopiero kilka minut po 6, a o 6:50 postanowiła rozpocząć dzień... Po śniadaniowej butli też ulewa... Jakaś masakra dziś, a było już tak dobrze...
... a mi małą przystawili do piersi dopiero na roomingu po dłuższym czasie pobytu tam :((( ale na sali porodowej leżałyśmy so sobie od zakończenia szycia itp. itd. do 20:30, czyli 2h od momentu narodzin...

Madzioszka - ja tylko nie wiem o której dziś się wybiorę na spacerniaka... chyba po 11... i czy pójdę do parku...
Emri - smaka mi robisz na domowy dżemik... a górę truskawek zjadłam przedwczoraj...

A my dziś zmieniamy smoczki w butelkach na 3m+ :P

Kordek - pytanie po sprawie hehe, leżałyście na grupowej czy prywatnej sali? bo ja do wtorku byłam w szpitalu...
 
Ostatnia edycja:
hejo :)

muszę Michałowi powiedzieć, że ma się dopominać żeby małą nam na brzuszek dali, bo ja to pewnie nie będę miała siły, żeby o tym pamiętać.

Fajnie, że wreszcie trochę popadało i się w domku przewietrzyło.

Szczęśliwa jak ty taka "miękka" jeździsz to ja tym bardziej mogę bo u mnie wszystko jeszcze twarde i pozamykane ;) decyzja podjęta, że do Poznania pojedziemy za tydz bo teraz części znajomych nie będzie a trochę mamy do ich do obskoczenia bo oczywiście wszyscy chcą zobaczyć brzuchola przed końcem ;)

Madzioszka no miałam iść i jakoś dojść nie mogę ;) ale serio jeszcze tylko przyszły tydz w pracy. A podziwiać nie ma za co ;)

Miłego chłodnego dnia :)
 
reklama
Cześć dziewczyny:)

Ja dziś w nocy z tego niewyspania próbowałam przystawić sobie do piersi głowę P.Owłosienie głowy prawie takie samo jak u Jaśka, tylko w porę się spostrzegłam, że trochę większa ta głowa i trudno ją przesunąć. Na szczęście nie wpakowałam cyca śpiącemu mężowi i nie uraczyłam swoim mlekiem:)
Dziś P. poszedł załatwić becikowe, odebrać mój wypis ze szpitala i zapisać małego do pediatry, bo potrzebujemy skierowanie na przesiewowe badanie słuchu w poradni koło Tesco. W szpitalu nie zrobili mu tego badania, bo sprzęt im się popsuł.

madzioszka - jeśli ta oferta z pieluchami jest jeszcze ważna to ja jestem zainteresowana:)

Macie jakiś patent na czkawkę?

Miłego dnia wszystkim:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry