reklama

Mamy 2011

hej ho z rana :)
my już od 4:30 na nogach bo moja panna postanowiła już nie spać ;p
my dopiero wychodzimy z chorób, tzn. mała już dawno zdrowa, mnie jeszcze trzyma ale mam nadzieję, że to już ostatnie tchnienie tego choróbska
Madzioszka trzymam kciuki za Ciebie i Twoje zmagania z UZetem
my wczoraj byliśmy na usg bioder (prywatnie), wszystko ok, tzn byliśmy już wcześniej na nfz ale tam tylko zdjęcie rtg robią jak coś podejrzane jest a usg to tylko u Was w ZGórze można zrobić na skierowanie
miłego dzionka
 
reklama
hej dziewczynki i chłopczyki:)

jak tam dzisiejsza nocka???parno dalej;/ nei ma czym oddychać, powietrze wisi i normalnie nic się nie chce;/
Jak myślicie - mogę Alę dopajać wodą mineralną???niby tylko cyc, ale Ona jak nie jest głodna to nie chce go do ust wziąć, a wydaje mi się, że pieluszki jakieś takie pustawe są - tzn nie takie pełne jak zazwyczaj...

Bartuś dzisiaj miał zaproszenie na Dzień Dziecka w klubiku - wyprawiony pojechał z tatusiem - a my chwilę oddechu..tzn muszę się wziąć za tem grajdołek, co się zrobił w domu, przez te dni...
Wczoraj M kupił Gazetę Prawną - (to info dla dziewczyn również zainteresowanych funduszami) - okazuje się, że woj. lubuskie już w 100%wykorzystało pieniądze przeznaczone na ten rok - owszem programy idą normalnym tokiem, ale pieniążki będą w przyszłym roku..jak któaś chce to mogę tą książeczkę użyczyć do poczytania - dzis będzie książeczka nr2.

aaaa miałam wcześniej pisać - ja ksiazkę "Dzieciozmagania" wygrałam w GL :) jak ktoś chce poczytać również do wypożyczenia:)
 
Dobry dzień,

oj duchota w nocy była! Teraz jakiś wietrzyk rusza firankami, ale w pokoju Małej zero różnicy :/ Nasza nocka niezła, o 3 butla, potem jakieś monologi przez sen i rzucanie się w łóżku... Nieziemski widok, gdy nogi się podkurczają, d**ka przekręca na bok, a reszta ciała nie wie co się dzieje hihi i tak mi zleciała godzina na patrzeniu w łóżeczko hihi
Jakoś się zebrać na spacer nie mogę :/ a miałam taaaaaakie plany, tyyyle spraw do załatwienia :/

Marttini - więc to Ty mi sprzątnęłaś książke z GL sprzed nosa... :dry: hihihi
 
hey babolki!

Paula zg- ja znam Karolewicza-naparwde swietny specjalista!
Zawalka i ev wróciły- witajcie ze swoimi pociechami!
Katoryba polecam ci pewnego goscia- już wysyłam priva ;) na tym mieszkaniu zrobił mi super szafki w zabudowie, drzwi przesuwne itp. Ale koszty są… teraz mój mężulo sam robi pewne rzeczy ;)
Madzioszka to szok co Twoja dr robi....opętana czy co...co jej się poprzestawiało... współczuje biegania :(

a my z morza sobie wrócili... wiaterek ciepełko leżaczek-coś co lubię-nawet machłam sobie piwko bezalko. ;)
brzusio szaleje-wypina się jak nie dupka to stópka heeheh cudowny widok...sycę się tym...bo wiem, że już nigdy więcej nie będę w ciąży, opaliłam się mimo uzywania faktora 40 i parasola pod swoją łepetyną :D córcia z wody nie wychodziła... babki muszelki te sprawy ;) mężulo mega romantyczny więc bateryjki naładowane :D
 
witam się i ja :)

kurcze dopiero wstałam :/ wstawiłam szybkie pranie i muszę przyśpieszyć obroty... Hania nadal śpi... znowu zaczyna mi sie skubana budzić w nocy na jedzenie... ale nie dostaje :P tak wredna ja... dostaje pić i idzie spać i budzi się po jakichś 30 min i tak w kółko od 4 rano ;) mleko dostała dopiero o 7... bo mi się znowu nauczy jeść w nocy i kicha będzie...

dzisiaj na szczęście nie ma takiego słońca, ale przez to nie wiem jak ubrać tego dzieciaka :/

miłego dnia
 
hej dziewczyny,

no dziś rano trochę chłodniej było jak wychodziłam do pracy, więc może pogoda się zmienia.

Szczęśliwa zazdroszcze tego morza :) ja się właśnie zastanawiam czy nie zrobić sobie ostatniego wypadu i pojechać na weekend do Poznania odwiedzić znajomych :) może uda mi się męża namówić bo już ciut panikuje...

Miłego dnia dziewczyny
 
Marzena-ja tam bym pojechała ;) ostatnio Wrocek zaliczyłam i choć ciężko było wracać...to ja pędziwiaterek :D a jeszcze wczoraj mówiłam, że najwyżej mogę już jechać do szpitala i z powrotem ;) ehhehe ale ja się nie spieszę w rodzeniu więc spokojnie....spokojnie... a ty Marzena masz już wolne? coś mi ten czerwiec w głowie...został ;)

vii a może na upały tak królewna reaguje i pić tylko chce? oj ciepłe są te noce!
 
Szczęśliwa ja jeszcze w pracy ;) jakoś to siedzenie w domu do mnie nie przemawia ;) ale ale przyszły tydzień jest chyba ostatnim pracującym i ostatnie 3 tyg posiedzę w domu. Mi też się z porodem nie spieszy, ale wczoraj nasza koleżanka urodziła 2 tyg wcześniej i mój Michał zaczął się zastanawiać, że faktycznie to może czasem się wcześniej stać... ;)
 
no moze sie stac moze Marzenko:) moja kolezanka urodzila w 37 tyg;) a co do Poznania to jedz a co!? ja przeciez jezdzilam na uni na zajecia i ostatni raz bylam dokladnie 2 dni przed porodem:)

szczesliwa zazdroszcze tego morza. a gdzie byliscie? a co do brzusia to pewnie mega ciezko bedzie ci sie z nim roztstac wiedzac, ze to ostatni raz... a dalej wymiotujesz czy przeszlo ci juz jakis czas temu?

martini moim zdaniem mozesz sprobowac dopajac mala woda. na pewno nic jej od tego nie bedzie. ja mojemu czasem zrobie herbatke wlansie na wodzie min ale zwykle wylewam cala bo on nie chce pic:) dlatego teraz ciagle go do piersi daje zeby popijal sobie. ja nie wiem co to bedzie jak pozniej na mody przejdziemy:/ wsadzam mu butle ze smokiem a on sie smieje, mietoli w buzi, gryzie, ciamka. wszystko tylko nie pije:)
 
reklama
hejka, dawno nie byłam bo doła wielkiego złapałam... z dala od kompa krązyłam, ajeszcze w międzyczasie dysk padł ze zdjęciami, całe szczęście kolega pomógł odzyskać i w końcu zamówiłam zaległe z 2 lat :)

szczęśliwa super że byliście nad morzem, ach jak fajnie, my planowaliśmy szczególnie ze względu na synka ale niestety gin popsuł mi plany... ze wzgledu na nadciśnienie i miękką szyjkę nie powinnam nigdzie podróżować :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry