reklama

Mamy 2011

Zawalka mam i chętnie oddam:)
Trzeba było P. nakarmić ale by miał minę:) Co do czkawki to możesz małego przystawić do piersi i powinna przejść. ja swojej jeszcze czasem dmuchałam tak z nagłego w twarz i też pomagało. Moja teściowa mówiła, że powinno się masować ciemiączko ale na B. to nie działa:D
A tak to dzieciom w przeciwieństwie do dorosłych czkawka nie przeszkadza. Moja do tej pory ma często i samo jej przechodzi.
 
reklama
zawalka jest teoria, ze jak dziecko ma czkawke to sie powoli pozbywa powietrza, ktorego sie nalykalo. wiec ja nic nie robie chyba, ze mlody zaczyna denerwowac sie to daje piers i zawsze po krotkim czsie przechodz.

a u nas Dawidek wczoraj po raz pierwszy zaczal sie chichrac jak go do gory podnosilam. zanosil sie jak szalony ze smiechu!
 
emri - skąd Ty bierzesz siły na robienie dżemów? podziwiam! ja ledwo z obiadami wyrabiam, a czasem nawet nie... ale zjadłabym taki pyszny dżemik, mniam

beti - to musi być super uczucie jak dziecko tak się chichra do Ciebie :) ja się cieszę jak moja dzidzia się uśmiecha przez sen ;))

kordek - mi Pani Danusia uratowała życie bo akurat trafiła jak miałam początek nawału i bardzo bardzo mi pomogła. no i zrobiła to chętnie przede wsyztskim, reszta bab porażka - to samo tylko butelkę dać i spokój :/

u nas nocka fajna :) i teraz też dziecko sobie grzecznie śpi :)
no w końcu pogoda przyzwoita. tym razem będzie spacer :) a nie siedzenie w cieniu pod drzewem ;)
 
e_v spokojnie Twoje życie za około 3 miesiące będzie na prawdę wspaniałe:) tylko teraz nie wiedomo w co ręce włożyć...jak Filo miał 2 tygodnie to czasami nawet śniadania nie udawało mi się zjeść...ale czym dziecko starsze tym więcej czasu dla mamy:) Teraz położę go na podłodze i z głowy:)
 
nie no jak Wy to robicie, że macie coraz więcej czasu dla siebie ?? ja jak Hania była mała miałam czas na wszystko... a teraz ona bez przerwy domaga się aby poświęcać jej uwagę... bawi się sama chwile a później jęczy jak nienaoliwione drzwi ;) wcześniej mała tylko spała i płakała jak przegapiłam czas karmienia... teraz są dni, że nie mam chwili dla siebie :/ czasem bym chciała, żeby Hania była znowu takim tygodniowym noworodkiem zwiniętym w fasolkę ;)
 
dziecko rośnie i będzie coraz mniej czasu.... ;) moja jak była mniejsza to...uwaga!....pierogi lepiłam bo sie nudziłam :D teraz mi się śmiać chce hehehe bo teraz to sie kładę i nóżki do góry ;)

marzena i brawo! nie ma co się bać :)
 
reklama
Dzień dobry!!! :-)

piszę jedną reką, na drugiej śpi dziecię :/ znów spacer będzie później... :/
Nocka fajna była, lekki głód wybudził Lenę przed 5, potem po 8 jadła i padła... Ja nawet wyspana, choć z przyzwyczajenia budziłam się ok. 3 i 4...

Fajnie wczoraj było :))) następnym razem rotacje w siedzeniu trzeba zrobić, by ze wszystkimi troche pogadać :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry