reklama

Mamy 2011

Siadam, czytam Was raz jeszcze :-)

Vii - dobrze mieć "w rodzinie" fryzjerkę ;-) a farby i struktury z reguły nie starczają na opisaną ilość metrów :/
rozleniwiasz się ze spacerowaniem, ale to przez te remonty ;-)
Emri - po Bebilonie podobno najmniej problemów brzuszkowych, wg mnie coś w tym jest ;-) w pierwszym miesiącu dostawała Nan'a, ale z trudem robiła kupki, więc zamieniliśmy. A cena...cóż; dobrze, że Biedronka blisko i Rossmann, bo tam najtaniej (chyba, że nie znam lepszego źródła? :>)
Beti - jakoś w Twoich postach nie wyczuwa się kryzysu przy skoku rozwojowym :-) chyba nie jest tak źle!
Zawalka - p.Krysia baaardzo orientacyjnie podaje godziny, nigdy nie wiadomo bliżej której się pojawi. A Twój P. ma teraz o wiele ciekawsze rzeczy do robienia niż próg, rola ojca też wymaga skupienia, nie można nacieszyć się dzieciątkiem na zapas ;-)
Katoryba - może poszukaj pracy jako kierownik robót, praktyki właśnie odbywasz ;-)
Madzioszka - i jak tam sprawy, jak bioderka? :-)
Paula - gratuluję ząbka, oby pozostałe szybciorem i cichcem wyszły! :-)
Kordek - picassa nie wymaga wiele od użytkownika hihi, ale rozumiem, że z racji czasu można się zniechęcić. Może skorzystaj z www.zapodaj.net i na grupie pokaż Zuzinkę? :-)
Anias - buziaki dla Waszej Pięciomiesięcznej :-)

Dzięki za info o fryzjerkach, ja jednak leniwiec jestem, zapisałam się do Salonu Ewy. Zrujnuje się finansowo, ale liczę na efekt mojego naturalnego koloru włosów. Przed ślubem i weselem lepiej nie eksperymentować z kimś nowym...

Lenka obudziła się z popołudniwej drzemki z przeraźliwym krzykiem, i od razu pomyślałam o tych, co o tym tu już niedawno pisały. Cieszę się, że to nie w nocy było, bo bym skoczyła aż po sufit!
Uff... naklepałam...

e: dedykacja poprawiona ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Bry wieczorne.

Pytanie pierwsze zanim cokolwiek ma któraś dostęp do gumowego młotka? ale nie takiego do zabawy tylko prawdziwy gumowy do wyklepywania?

teraz dalej;

Emri ja daje bebiko i moja jest zadowolona je co 4 godziny zresztą od początku nie była jakaś nadgorliwa z jedzeniem dalej nie zjada tego co producent podaje i nie narzeka;) nie planuje zmieniać bo i cenowo mi pasuje:D

Izuniek bioderka pięknie. Pani dr pochwaliła że ładnie się zrobiło, trochę jej lewa strona miednicy się blokuje ale to ponoć z powodu ulubienia tej strony do spania i ma się samo wyrównać za 2 miesiące kazała przyjść jeszcze tak na wszelki żeby miała czyste sumienie. a i kazała nam ją dla przypomnienia pieluszkować jeszcze co jakiś czas :) nie miałam serducha jej powiedzieć że założyłam młodej 2 razy dosłownie pieluchę ale nie widać tego to teraz może dla przypomnienia raz to zrobię?:D A i zapisują normalnie na terminy to możesz śmiało walić do nich:)

Zawalka ja musiałam iść na patronażową do przychodni, Izuniek też szła.

Vii mam coś dla Ciebie to musisz się zgłosić:) Katoryba tobie też coś skapnie:D

z pozostałych rzeczy, młoda już padła mam nadzieję że pośpi trochu i bez płaczu będzie dzisiaj. a wstaliśmy o 8.30 sukces:) Na UZ prawie załatwiłam nawet koleżanka poszła i mi jeden wpis wydębiła na 5:) Pani za to że opuściłam tylko jedne zajęcia te dzisiejsze usprawiedliwiła mi IOS-em i wpisała 5. na każde poprzednie się stawiałam i byłam mega aktywna. To jeszcze egzamin z piątek i oficjalnie po sesji:)
Byłam też wybrak kafle dla mamy i zostawiłam kupę kasy aż mnie serducho bolało no ale mus to mus.
Z pozostałych spraw szkoda gadać. dzień określam jako średnio dobry!


może któraś skorzysta http://citeam.pl/oferty/cala-polska...10x15-lub-50-zdjec-w-formacie-15x21-w-foto-as
 
Ostatnia edycja:
a ja dzisiaj dzień miałam dla rodzinki i domu...bo zapuściłam totalnie! więc wszystko w miarę ogarnięte, obiad, pranie, mycie podłóg i takie tam;/ wyszłam z dziećmi po południu i jak na złość zmokliśmy:)ale to taki letni deszczyk, więc luzzz

- w tak poza tym, to powinnam dać mega medal dla Pań z poczty - za pomysłowość i mydlenie ludziom oczu!!!szczegółów aż żal pisać, dobrze, że jestem raczej spokojną i ugodową dziewczyną - ale normalnie....jak można wydać paczkę nie tej osobie co trzeba, potem szukać właściciela, wpierać, ze ta paczka dla mnie właśnie - gdzie ta właściwa leży od tygodnia i mówić mi jeszcze, że przyszła wczoraj...a na niej daty awizowania jak byk!!!! normalnie.......ale aż się zdziwiłam bo paczka szła dzień od nadania - więc tyle dobrego - ale co z tego jak ja odebrałam ją dopiero dzisiaj!ach...namieszało się, gdybym wiedziała, to bym w zeszłym tygodniu już burdę zrobiła...
 
Izuniek coś Ci się pomyliło, bo to Anias Nadia ma teraz 5miesięcy ;) Filo Emri już tydzień temu skończył ;)

Madzioszkaa
super, że bioderka dobrze :) uz praktycznie załatwiony, kafelki kupione :) rewelacyjnie się sprawiłaś :) a co masz, co masz dla mnie ?? ;>

Marttini nic nie zrozumiałam z tej pocztowej historii ;)

a my idziemy przemeblować pokój Hanika, bo od następnego tygodnia śpi w swoim pokoju :)
 
madzioszka suuper, ze na Uzecie poszlo ci calkiem ladnie. dzieki za linka ze zdjeciami. na pewno skorzystam bo chce zalozyc album Dawidka zeby byla pamiatka. poza tym nie ma to jak zdjecia na papierze co nie? ;)

izuniek faktycznie masz racje nie jest tak zle:) ale zdarzaja sie dni gorsze, ze mlody marudzi itp. ale mimo wszytsko jestem macierznstwem tak zafascynowana, ze zlosc szybko mi mija:)

emri zapomnialam napisac, ze snil mi sie dzis Filip:) spotkalam was nad morzem (anias opowiadala mi o wyjezdzie do Ustki) i twoj synus juz chodzil i ... mowil. pamietam jaka bylam zdziwiona jak robil kroki i za chwile patrze a on otwiera buzie i mowi pelnymi zdaniami jak dorosly:)

vii musisz koniecznie zdac relacje z tego przelomowego momentu:) az sie lezka w oku kreci, ze Hania taaaka duza:) my bysmy chcieli mlodego dac do siebie tak od pol roku jak skonczy. ale jak o tym teraz mysle to panicznie mnie to przeraza:szok:

anias naj naj naj dla Nadusi kochaniutkiej:) oby ta mala ksiezniczka zeszla troszke wytchnienia dala swej krolowej;)
 
Ostatnia edycja:
madzioszka - gratuluje świetnych ocen i powodzenia w piątek. Może jednak znajdziesz chwilę po szczepieniu w czwartek i wpadniecie z Beatką do nas chociaż na pół godzinki, jak Beatka będzie teges:). Niestety nie mam gumowego młotka.

P. Krysia była o 13.00 i okazało się, że Johnny przez 6 dni przybrał 320 g. Hoduję grubaska. Chyba, że Jaś chce dogonić swoich kolegów z forum...
Dziś stwierdziłam,że Janek po spacerze jest nie do zniesienia. Niby chce cyca, a jak mu daję to strzela z brodawki, drze się jak opętany, jak odstawię, spać nie chce. Nie wiem o co mu chodzi. Świeże powietrze tak na niego działa, czy co. Muszę się wam przyznać, że jak tak się darł dziś na maxa miałam ochotę wepchać mu pieluchę w tę rozdartą buźkę, żeby się zamknął. Teraz mam z tego powodu wyrzuty sumienia, że taka myśl mnie naszła. Na szczęście P. w porę zabrał go do drugiego pokoju i coś mu tam zrobił (nie chce mi powiedzieć co) i mały się uspokoił, a nawet był później mega zadowolony.

Pytanie do mam chłopców: odciągacie ten napletek, czy nie? Dziś zadzwoniła do nas znajoma i mówiła, że u jej 6 miesięcznego synka wdało się zakażenie cewki moczowej od tego brudu co się zbiera pod napletkiem. Pediatra ją strasznie ochrzaniła, że mu nie czyściła tego napleta, że to z wygodnictwa itp. Teraz już sama nie wiem co robić. Dziś P. mu lekko odciągnął i wybrał patyczkiem do uszu takie białe coś i teraz końcówka siusiaka jest czerwona i nie wiem, czy tak ma być, czy go po prostu uszkodził. Mały nie płacze, jak się go tam dotyka, to chyba jest ok. Sama nie wiem.
 
Vii - dzięki za zwrócenie uwagi, to ze zmęczenia materiału...
Madzioszka - dzięki za info, jutro zacznę batalię telefoniczną o zapisanie, ostatecznie któregoś dnia tam się wyspacerujemy...
Anias - dobrze kombinuję, że Ty albo Twój mąż pochodzicie z Ustki? Fajnie móc jechać nad morze do rodziny :-) Ja do Ustki na zwiedzanie jeździłam z Jarosławca, gdzie naście razy się wczasowałam :P
Zawalka - bezsilność przywodzi różne myśli do głowy ;-) spokojnie, tak bywa u każdej ;-)
 
wiesz co ja pytalam sie pediatry czy jakos specjalnie pielegnowac siusiaka i powiedziala, ze nie. zapytala czy maly sika strumieniem i tyle. ja mu co jakis czas tak lekko naciagam skorke i chusteczka do pupci scieram to biale cos:) ale jako mocno trzeba sciagac napletek to nie wiem:( paula ma juz wiekszego synka wiec moze bedzie wiedziec?!
a co do tych strasznych mysli to ja tez nie raz mialam i wtedy zawsze prosilam meza albo dzwonilam zeby przyjechal i zajal sie chociaz na chwile malym az sie uspokoje. wiadomo nic bym nie zrobila:) ale zdenerwowana mama nie uspokoi dzidzi
 
Ostatnia edycja:
Zawalka napletka się nie odeciąga! To jest tzw. napletek fizjologiczny, w tym wieku myjemy tylko na zewnątrz. A ta pediatra to jakaś szajbuska, pewnie stara baba...Kiedyś Martini wkleiła link, zapodam raz jeszcze http://www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23230057. Oj kochana, zebyś Ty wiedziała ile razy ja miałam ochotę walnąć go do łóżeczka i po prostu wyjść...nie ma co mieć wyrzutów, jesteśmy w końcu istotami z emocjami! A Johny rośnie tempem Fila:)

Beti mam nadzieje, że wyśnisz mi to morze:) Z tym gadaniem i chodzeniem to mogę jeszcze poczekać:) Filo musiał zapaść Ci w pamięć jak go ostatnio widziałaś:)
 
reklama
zawalka - nasza pediatra z Wigoru była na patronażowej w domku. Wcześniej zadzwoniła jakaś pani z przychodni i powiedziała kiedy przyjdzie pani dr.

Izuniek - ja chodzę do Magdy Księżniak (Lady Lumi) przy parku niedaleko Ptasiej. Za strzyżenie 60zł płacę. Chodzę do niej ładnych parę lat.
Ja najtaniej znalazłam Bebilon 1 w Leclerku (19,98zł) ale ostatnio nie było :(
Niegłupi pomysł z tym kierownikiem ;P

emri - my dawaliśmy Bebilon bo niby z tych lepszych a daję tylko na noc, więc nie jest to jakiś duży koszt. Na samym początku miałam Nan ale coś tam było nie tak z nim, Bolo nie chciał go pić. A Ty jakie dajesz Filowi?

Madzioszka - nie mam młotka gumowego. A co mi skapnie? Jutro idziesz na spacer do południa? brawo dla Betki za śliczne bioderka :)
A cóż to ten IOS?

wiecie co? jak tam pojechaliśmy to Bolo został z dziadkami i jak wróciłam to tak się cieszył jak mnie zobaczył i się przytulał normalnie! Myślałam, że się popłaczę z radości :)

edit:
aleście naprodukowały póki wysłałam swojego posta...
marttini - ja też nie zrozumiałam tej pocztowej opowieści ;P

zawalka - ja odciągam napletek kawalątek dosłownie, nic na siłę. I właśnie zbiera się tam mastka i trzeba ją usunąć. Jest czerwone bo może się troszkę podrażnił? Na mokro to robicie mam nadzieję? Posmaruj clotrimazolem albo pimafucortem (pediatra nam zalecała jak są jakieś zaczerwienienia). Jak dzieć płacze w niebogłosy to różne myśli się po głowię pętają... to nic złego.

emri - a nie stulejka fizjologiczna?

Madzioszka - ja też skorzystam z linka tylko kiedy ja wybiorę te zdjęcia?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry