reklama

Mamy 2011

Hejo:) Do czytania siadałam dwa razy... 4,5 h potrzebowałam dzisiaj, zeby wysępić 2 wpisy...aż mnie krew zalewa jak sobie przypomnę:/ Jedździłam jak wariatka z Energetyków na Woj. Polskiego, w tą i z powrotem...Ciągle mijałam się z babką, a drugi dziad kazał mi czekac , aż egzamin skończy! Najgorzej było wkładać i wyjmować wózek z bagażnika, małe auto, więc trzeba mieć trochę siły, żeby to upchać...Biedny Filo dzisiaj wymęczony przez te moje wyprawy. Ale i ja zakończyłam sesję:)

Vii Twoja łazienka to co się pytasz:) Ty będziesz tam dupsko moczyć:) Ja akurat psioczę na swoją, ze mało miejsca, już nie mogę się doczekać, aż Filip będzie na tyle duży i tam wparuje...Na pewno się zmieścimy:/

Beti to Ci się przytrafiło cholerstwo...Będzie git! Gratki dla Dawcia!

Nie pamiętam nic wiecej...idę spać!
 
reklama
Emri no to GRATULUJĘ:) Dziadek na szczęście nie umarł podczas tego egzaminu:D

Wera heh nie tylko ja mam coś do powiedzenia na jego temat. powiem tylko tyle był też moim prowadzącym ciąże....

Pokimałam ale słabo mi szło.B. nadal kima ale sie wybudza jestem dętka neich albo zacznie padać albo niech mnie ktoś przejedzie:D
 
emri, madzioszka fajnie, ze sesja juz za wami! gratuluje!!!

wera to ty mialas cc czy porod nat?

martini a zebys wiedziala, ze sadze, ze wczoraj mnie przewialo. lekko sie ubralam a byl wiatr jak wyszlam, dopiero po jakims czasie cieplej sie zrobilo. mam dzis z szybka odseicza przyjechala, zakupila kapuste, pizze przywiozal a teraz maz na spacer poszedl:) a ja juz sie lepiej czuje ale jeszcze boli cholerstwo:/

a tak ogolnie to nie mam zamiaru na razie odstawiac malego od piersi choc czasem mam juz dosc. Dawidek ma to samo co Filo czyli na widok piersi dostaje w pierwszej chwili szalu, prezy sie i wrzeszcy. wydaje mi sie, ze nie lubi juz pozycji lezacej do kramienia ale jak tu inaczej karmic? jedynym sposobem na niego jest jak sie nad nich pochylam i podstawiam mu pod nos sutka. wtedy zaczyna oblizywac i ssac. wtedy ja klade sie kolo niego szybko i przekrecam go na bok;)

dzieki za zyczenia dla synka naszego!!!!!
 
Wrrr... Przysnęło mi się na kanapie po przyjściu męża; niestety - ten mąż nie mógł sam sobie nałożyć obiadu, poczekał 15 minut i zabrał się za budzenie mnie :/ a teraz on chrapie w małym pokoju, L. rozłożyła się na brzuchu na kanapie w dużym i też śpi, a mi pozostaje kimać na siedząco, tylko że mi źleeeeeeee, niewygodnieeeee :wściekła/y:

Madzioszka - niech będzie, że Ci wybaczam pomyłkę... :P
Zawalka - super foto w suwaczku :)
Emri - gratulki za koniec sesji!
 
hejooo.....

ja już nie wyrabiam - wysiadam z tego autobusu;/;/;/ albo choć na dzień, dwa;/

od 19 do teraz jazda na maxa!!!! tzn jedno ryczy bo już chce spać (Ala) drugie, że trzeba do domu i że trzeba się myć i zjeść kolację:) normalnie wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
ale już padły szkraby...śpią...a ja muszę odetchnąć!!!!!!!Jak tak Ala mi się rozbeczy na spanie, to ani cyc, ani smoczek, ani kołysanie nie pomaga - albo musi się wypłakać, albo tak jak teraz szybka kąpiel ją wycisza (spokaja) potem cycuś na kolację i spanko i już jest git:)jejuuuumuszę sobie ponarzekać troszkę, ale tylko troszkę, co by nie zniechęcać pozostałych hihihihi

PaulaZG - dzięki kochana za pogaduszki:) choć na chwilę poczułam się jak ludź :):):):):) i podziękuj swojemu M za pomoc wyciągnięcia Bartucha z placu...On by tam najchętniej zamieszkał;/ a potem ze zmęczenia maruda nieziemska;/ a wstał przecież o której rozmawiałyśmy przez tel...
 
Beti jak to piszesz to teraz mi uśmiech na twarzy wychodzi, ale ja miałam to samo:) Musiałam cycem trafiać mu tak z góry do buźki:) J śmiał się ze mnie, ze latam z gołymi cycami za dzieckiem:) Dzisiaj już nie ma takich numerów, ale karmię go tylko na leżaco, nie chce jak trzymam go na rękach, za duży jest:)

Vii już się ogłosiłaś, ale powiem Ci, że ja kupowałam na początku kaszkę manną z Nestle od 4 miesiąca. Dopiero potem zauważyłam z Bobovity też jest, ale od 6. Daję mu ją już od dawna. Myślę, że to jest kwestia rozróżnienia na karmienie naturalna i sztuczne. Jedzonko dla dzieci jest robione raczej pod butelkowe dzieci (jeśli chodzi o rozszerzanie diety), dlatego ta manna jest po 6, bo wg schematu tak należy wprowadzać gluten u dzieciaczków karmionych butlą. Czasami też robię mu mleko albo zwykłą kaszkę z biszkoptami, odmierzam porcję wody, trochę odlewam i tam namaczam 2-3 biszkopty, potem blender i wlewam do mleczka, Filo bardzo lubi:) W ogóle woli kaszki typu manna, owsianka albo te biszkopty od owocowych, chyba, ze dodaje mu "żywe" owoce to wtedy tak. Właśnie mleko smakowe też mu robię, z bananani, jadódkami, brzoskwinkami na zmianę.

Martinii dzień świra dzisiaj-tak kwituję wszystko co się dzisiaj wydarzyło:)

Izuniek a ja pospałam:) Ostatnio dużo śpie w dzień, leń ze mnie! Zamiast na spacer to ja w kime:)
 
Juhu,
No przecież 1 dzień przerwy i 1h czytania... chyba trzeba jakieś limity postów/dzień wprowadzić ;)

Marzena - ja mojego L też przywlokłam z daleka i kolegów ma tu niewielu... trzeba naszych chłopów zatem spiknąć razem ;P

emri - przegapiłaś wizytę u zaglądacza?
do mleka dajesz "żywe" owoce czy słoiczkowe?

vii - kaszkę chętnie przyjmę, tzn. Bolo przyjmie :) ale jak się wycofujesz to luzik
wanna super :) tylko pamiętaj, że rachunki za wodę przyjdą 100000x większe

zawalka - oj dzieci mają czasem gile większe od naszych!
zdjęcie Johny'ego super!

Beti - współczuję zapalenia, 100 lat dla Dawido!

emri, Madzioszka - witajcie wakacje!

Ja jednak pojechałam na ten pogrzeb. Jechałam z rodzicami. Bolo spał w tamtą stronę 1,5h reszta się bawił albo jęczał. 1 przerwa była na przebranie kupy, rozprostowanie i cycusia. Już na początku mszy jęczał w wózku i musiałam z nim wyjść i jeździć wokół kościoła a potem nosić na rękach :/ ale w kondukcie spał ładnie. Z powrotem spał 2h i jakoś udało się bez przystanku, chociaż od Nowej Soli już straaaaasznie marudził. Także jakoś daliśmy radę. Jak go zabawiałam w drodze i pytałam gdzie gąsienica ma nosek to pokazał! Nie wiem czy to przypadek czy faktycznie już zaczaił o co kaman?

Padam na twarz. Dobranoc lachony!
 
ja popieram pomysł Katoryby z tym limitem! nie wiem skąd ta produkcja? dzieci nie macie czy jak? ;)) wszystko przeczytałam, ale trochę mi zeszło, a teraz już padam więc uciekam do spania :) może jutro będzie lżejszy dzień i dam radę w końcu coś napisać od siebie...
 
marttini współczuję... ale będzie lepiej :)

Emri mi pediatra kazała już wprowadzić gluten i tak też zrobiłam :) oczywiście jak to ja po hard core'że :P nie po łyżeczce ale więcej ;) i nic się nie dzieje... kupy normalne, kilka razy dziennie, bez wysypki i bólów brzuszka :)

Katoryba kaszka aktualna :) może jutro na spacerze ?? bo szkoda żeby leżała, a już otworzyłam :( a jutro jedziemy i będziemy dopiero w niedzielę...
 
reklama
a kuku :)

o faktycznie zdjęcie Hani samo wróciło :)

Paula biedny Adaś ciągle się tak męczy, a Wy razem z nim :( oby było lepiej...

a Hania od 7 marudzi jak nie wiem co... jeść nie, spać nie... zaraz oszaleje... bajki jej chyba włączę ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry