reklama

Mamy 2011

ech no właśnie..........z tym wiciem się to tez myślałam, a nie napisałam...jak brzuszek boli to dziecię chce się przy cycu uspokoić, a nie jeść, kolejna porcja mleczka zmaga ból brzuszka...może też jakieś kropelki - albo woda koperkowa - jak widać nam mega pomogła Ala się obrobiła - ale o dziwo, nie było to twarda kupka, czego się spodziewałam!!! Bartuchowi koper wzmagał wzdęcia i bóle brzuszka;/;/;/ nie pomagał...każde dziecko inne, jedno chińskie, drugie ruskie...no nic metoda prób i błędów...

Katoryba - Bartuskowi już wsyzstkie zęby mleczne wylazły ostatni niedługo po drogich urodzinach - kurcze będę musiała zajrzeć w paszczę...może już szóstki idą - te to już są stałe zęby???kto to wie???wysoki jest to i może zęby już rosną kolejne...jejku nieeeeeee..........aż się boję;/;/;/ale oby zęby niż jakieś choróbsko tfu tfu.......

Paula - jak Adaś po wstaniu - dalej gorączkuje???ale wiesz, kolejny zabek...bliżej do końca:)
 
reklama
Dziewczyny jak tu nie zagląda się regularnie to potem nie można tego nadrobić!!!

Do mnie dziś przyjechała kuzynka i moja mama ale już niestety pojechały:(- moi rodzice mieszkają 150km od Zielonej i widzę jak mama tęskni za Hania i jak nie może się nią nacieszyć gdy ją widzi. Posprzątałam po obiadku, mała usnęła a jak zrobi się chłodniej to wyjdziemy na spacerek.

Anias_ gdzie byłaś u fryzjera?ja koniecznie muszę coś zrobić z włosami tym bardziej że zaczeły mi wypadać
Marzena śpij śpij kochana póki możesz:)
Marttini jesteś dzielna, dajesz radę z dwójką, takim mamom jak ty należy się medal- a pomyśleć że są tacy co twierdzą że opieka nad dziećmi i siedzenie w domu to takie proste zajęcie!
 
Nie no co wy dziewczyny z tym spaniem...przecież wiecie, że to nie w moim stylu ;) i tak czuje, że się lenie ;)

Po porannej kawie się trochę rozkręciłam, zaliczyłam 1,5 godzinny spacerek z kumpelą - pioruńsko gorąco :/ aż mi się stopy odparzyły :/ zrobiłam zakupy, wyszorowałam kanapę, poczyściłam ściany (takie absurdalne zadania do zrobienia z mojej listy "przed Majcia" - jak to twierdzi mój mąż) a teraz robię cannelloni na obiad. Po południu jedziemy wreszcie wózek i fotelik odebrać :)

Sorki, że tak o sobie ale już nie pamiętam co pisałyście :P demencja starcza ;)
 
kurcze paula to niefajnie z tą pralką :/ nie lubię takich przygód z domowymi sprzętami, zawsze się boję, że jak coś zrobię to jeszcze pogorszę....

gratulacje nocniczka :)

a wózek kupiliśmy Jedo, fotelik Maxi-cosi, tylko oczywiście już się wkurzyłam i będę musiała chyba zrobić zamieszanie w sklepie bo wózek zamawialiśmy na początku maja, bo niby 4 tyg czekania, po 4 tyg zadzwoniliśmy a oni, że jakieś tam opóźnienia mają, tydz później, że fotelika naszego nie ma, po następnym tyg, że ktoś zapomniał wysłać zamówienia na foteliki i jeszcze tydz trzeba czekać. Dziś wreszcie jest i wózek i fotelik ale... nie ma parasolki bo przez przypadek ją sprzedali bo zapomnieli, że odłożona dla nas....wrrrr
 
Paula współczuje zalania przez pralkę...

Marzena
my mieliśmy tak samo z wózkiem... niby 4 tyg czekania, a tu też było opóźnienie, później nie było śpiworka, a na końcu okazało się, że parasolka nie przyszła... i czekaliśmy prawie 7 tyg... a wszyscy się ze mnie śmieli, że tak szybko zamawiałam ten wózek...
 
Paula - jejku....z tą pralką, jak coś to neich S przywiezie do mnie to pranie, wstawi się i raz dwa się wypierze, jest tak ciepło, ze wyschnie szybciorem!Brawo za kupkę Adasia do nocniczka - z siusianiem i kupkami to nie taka prosta sprawa:) duzo, duzo cierpliwości no i sprzątania co nie miara...B załapał szybko kupkę, bo jescze grubo przed roczkiem robił ją mniej więcej o stałej porze i tak go wysadzaliśmy, wiadomo wpadki były - ale sporadycznie. Z siusianiem to była grubsza sprawa - wołał jak już zrobił, albo wołał jak już już chciał i zaraz leciało po nogach...całkowicie odpieluszkował się jak miał rok i 11m-scy - więc Adaś to i tak szybko zaczął:)są dzieci co do 3go roku nie czują jeszcze zwieraczy co też jest normą - nic na siłę:) najważniejsze by dzidziol załapał i zaczął kojarzyć fakty - że coś robi i że na to ma wpływ - potem już z górki będzie:)aaaaaa pieluchy zakładaliśmy cały czas:):):) na tę kupkę po protu go sadzałam na nocnik:)dopiero na moim urlopie, gdy miałam czas na ciągłe ścieranie, pranie i przypominanie o siusianiu wzięłam się za to na poważnie:)a tak ciśnienia nie było - nie stresowałam szkraba:)
Marzenka - Jedo Bartatina???czy coś podobnego - moja siostra miała i bardzo zadowolona, choć dla mojego M za niski troszkę - ale bardzo podobny do Roana i to był też nasz typ - tylko, że niższy - więc padło na Roana:)a ze sklepami - powalczcie o parasolkę gratis:)nic a nic nie dbają o klienta!gdzie kupowaliście???

dziewczyny....ma któraś już nie używany laktator a chciałaby go się pozbyć???decyzja padła..zapisuję się na prawko - i jakoś trzeba to zorganizować:)

ps
Bartuś już od 19stej znów śpi!!! w dzień spał prawie 4godziny;/ gorączki nie ma póki co, ciepłe czółko i wypieki - ale termometr nie wskazuje...coś się kroi tylko jeszcze nie wiem co...jak coś to trzeba będzie do lekarza się przejść. A jeszcze dzisiaj M zakomunikował, że jutro cały dzień w pracy, bo u kolegi nagły pogrzeb;/;/;/;/ smutno mi i zarazem rozumiem - bo M pierszy do takich akcji - no cóż...ale ani Łazowo, ani spotkanie jutro odpadają;/;/;/;/
 
Ostatnia edycja:
hejka ;)

Paula_zg też tak mam że jednego dnia bym cały dzień spała a drugie mam tyle energii że nie mogę jej rozładować .....
dzisiaj tak było wstałam o 5.30 bo mnie mój maluch w brzuszku obudził ... posprzątałam, podszykowałam obiad i wybrałam się w miasto .... i dopiero teraz wróciłam ;p wzięłam prysznic i coś bym jeszcze porobiła konstruktywnego ;)

Marzena mega mnie przestraszyłaś że tyle się czeka na wózek .... widzę że nie muszę się wziąć w garść i na coś się zdecydować ;)
 
reklama
jeju juz nic nie pamiatam co pisalyscie:)

martini ja juz tez zachwalalam wode koperkowa:) moj maly to nawet 7 dni kupy nie robi ale nic mu nie jest tylko puszcza straszliwie smierdzace baki:) a kupka taka gesta jest wtedy.

e_v zawalka u nas byl ten sam problem z jedzeniem i to byl na pewno brzuszek, kilka lykow jedzenia i ryk, wicie sie itp. masowalam oliwka, grzalam suszarka, kladlam na brzuchu. bol pojawial sie bez wzgledu na to co jadlam i przeszedl niestety dopiero okolo po 3,5 miesiaca.

pogadamy jutro
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry