Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
regionalna - ja też coś mogę wtrącić od siebie i rządkową fotę popieram
Madzioszka - jutro planuję tak jak dzisiaj, czyli ok 9 wyjście
Nakleimy nam (bo ja też nie chcę swojej foty uwidaczniać) czarne paski na oczach ;P
emri - nie było tych baranów, nikt nie zadzwonił...
vii - myślę, że w czwartek już będziemy tam nocować (mam nadzieję) jeśli L. dostanie urlop. W środę przychodzą Astera aktywować także nie będę odcięta od świata. Na razie z prac koniecznych zostało nam podłączenie umywalki, założenie listwy podłogowej w aneksie, zawieszenie 3 lamp (z czego 2 jeszcze nie kupione), skręcenie stołu, kupienie krzeseł no i cała masa szorowania :/
zawalka i inne miłe pani - dzięki za oferty pomocy, jeśli będzie taka potrzeba to dam znać
regionalna ja z checia tez cos poopowiadam bo fakt taki, ze gdyby nie forum to nie mialabym w sprawach dzieciowych do kogo geby otworzyc co do fotki to jestem za. bedzie fajna pamiatka dla dzieciaczkow na mamy z dziecmi tez sie zgadzam
a co do jedzenia to masakra po drzemce przygotowalam zupke tzn. podgrzalam kilka lyzek. D. wzial troszke do buzi i mine mial tak wykrzywiona, ze smiac mi sie chcialo. no i nie dalo mu sie do paszczy juz nic wiecej przemycic. no to wzielam pol lyzeczki tej dyni z ziemniakiem i wycisnelam pol mleczka. to tez nic nie dalo niestety. na koniec sprobowalam to danie i powiem wam, ze bylo paskudne. dawalo spalenizna:/ hipp dynia z ziemniakami. fuj. najgorzej, ze on zaciska usta i nie chce otworzyc a przeciez nie bede mu na sile wpychac jutro gotuje sama zupke i zobaczymy co powie aha ale owocki to je skubaniec
Beti może mu podeszło. Jak sama mówisz nie było za specjalne Jak je owoce to mu je dawaj i przemycaj czasem obiadek. Moja kupnych obiadków nie rusza tylko owoce a zupki gotuje W.
Vii no cóż nie każdego idzie lubić.... Ja Ci to chyba zapamiętam! zapisze sobie w moim różowym zeszyciuku zobaczysz
vii ales mnie opierniczyla mi sie wlasnie zdawalo, ze dynia z ziemniakiem bedzie pyszna a fakt jablko z marchewka juz w zeszlym tyg jadl mlody i szlo calkiem niezle. jutro reszta moreli pojdzie w ruch i ugotuje mu zupke z marchewki i druga marchew z ziemniakiem. a wiesz teraz tak wszedzie trabia, ze ma byc zupka warzywna i juz wiec ja tak chcialam zeby mlody zajadal
madzioszka to ja nie wiedzialam, ze twoja to kupnych nie rusza wybredna od malego a duzo razy probowalas dawac jej sloiczki? a jak W. ugotowal to od razu jej smakowalo?
Madzioszka - mogę zahaczyć o okolice Twe ale chcę docelowo uderzyć w okolice Francuskiej zamówić krzesła. Pasi?
vii - to podłącz się do nas. Ja na 12 mam zabiegi więc też długo nie połażę :/ Aleś poszalała kobieto! mrozisz to mam nadzieję?
Beti - dynia z ziemniakami jest bleeeeeeeee. Bolo nie chciał tego chyba jako jedynego dania. A zjada wszystko zawsze Daj mu jakieś dobre coś, np marchewę z jabłkiem albo z ziemniakiem.
Artykuł początkowo dotyczyć miał samego zagadnienia młodej mamy - sposobach i trudnościach kobiet w odnalezieniu się w nowej roli ale i tych pozytywnych aspektach bycia młodą
mamą. Uważam jednak, że interesująca jest sama idea tego forum i Wasze spotkania, dlatego jeśli kilka z Was wyrazi zgodę na zdjęcie (a widzę wiele głosów za) artykuł poświęcony będzie Wam jako grupie młodych mam dzielących się własnymi doświadczeniami między sobą. Jeżeli większość z chętnych nie chce pokazywać swej pociechy może być to zdjęcie samych mam z wózkami albo samych wózków Podczas wywiadu wykorzystam Wasze imona i skąd jesteście.
Bardzo prosze o informację kiedy się spotykacie abym mogła z Wami porozmawiać i pstryknąć kilka zdjęć
Beti z kupnych je owoce i to nie zawsze, jarzynowej nie chciała wcale, bananów też. smakowały jej jabłka ze szpinakiem tylko. Spróbuje znów jej podać za jakiś czas może nie ten smak był. W. ugotował jarzynową i młoda jadła. póki co bazujemy na owocach i warzywach. Daje jej słoiczek w ramach podwieczorku bo w czasie obiadowym nie ma zmiłuj nie weźmie wcale tylko placze o mleko, nawet jak ją próbuje podkarmić i dać słoik.