reklama

Mamy 2011

Dzień dobry!

Młoda właśnie budzi się z pośniadaniowej drzemki :P Za szybko zaczęła dziś dzień (po 6tej) i zasnęła po wypiciu 150ml... Ja czuję się wykołowana... Wizja spaceru nade mną wisi, a mnie to nie rusza...

regionalna - i ja nie mam nic przeciwko pogadaniu i zrobieniu zdjęcia ;-)
Trzeba się Nam tylko umówić na większe spotkanie :-)
 
reklama
Dobra, jest towarzystwo do łazikowania, więc jakoś się zbieram... Ale mi to potrwa, będę się kontaktowała ;-)

e:
Madzioszka - dziękuję w imieniu L. ;-)
Na poczcie czeka na mnie karton od Hipp'a :D czyli jednak muszę wyjść po 17 na spacer...
 
Ostatnia edycja:
vii 70cm!!!??? niezly wynik:) super, ze Hancia zdrowa i grzeczna na szczepieniu.

izuniek wszystkiego naj dla Lenki!!! niech rośnie zdrowo:) a wlasnie ile twoja panna wzy i mierzy? bo ona sie tez malutka urodzila:)
 
Hejo:) Ja dziś leniuszkuję:) Zaraz zbieramy się na zabiegi, bo od wczoraj i ja i J mamy. Pospaliśmy w końcu dzisiejszej nocy:) Tęskniłam za tym...

Beti dynia i ziemniaki...i ja nie miło wspominam:/ Filipowi najbardziej smakuje buraczkowa:) Zacznij sama gotować, bo roboty przy tym prawie nic, zaoszczędzisz, a i smak lepszy:) Jak na moje kubki smakowe:) Jak bedziesz gdzieś blisko to znalazłam jeszcze w szafce 2 słoiczki, same warzywka.

Vii Filouwielbia takie dorosłe obiady:) My siedzimy przy stole, a on w swoim krzesełku. Ma swoją łyżeczkę i miseczkę, która szybko ląduje na podłodze...oczywiście pustą dostaje. Nasze jedzonko uwielbia, z takich rarytasów to próbował już szynkę, kiszonego ogóra, ziemniaczka z sosikiem:)) Kanapki je zawsze z nami, przepada z bułeczką z masełkiem. Owoce też często daję, to skrobane jabłuszko, to kawałek banana do rączki, jakąś sałatkę owocową, lubi bardzo truskawki, za malinami nie przepada. A propo jedzenia to wejdę na temat jogurtów. Ja daję Filowi tak ok.2 razy w tyg., ale nie kupuje tych co mi oczy wychodzą jak widzę cenę, tylko mieszam zmiażdżone owoce albo biszkopt z 2-3 łyżkami naturalnego. Jadł to już wiele razy i zawsze mu smakuje, no i co najważniejsze nic mu nie jest. A skład jogurtu ten sam, też mleko pasteryzowane...
 
Ostatnia edycja:
to fajnie, ze te wasze dzieciaczki tak ladnie palaszuja:) juz sobie wyobrazam ten widok:) u nas widze, ze przyzwyczajanie do innego jedzonka potrwa dluzej:( ugotowalam dzis marchew z ziemniakiem i D. nie byl oczywiscie zachwycony. ale moze to przez male grudki? bo nie mam jeszcze blendera i musialam przez sitko przetrzec 2 razy... za to morelki jadl ladnie:) jak myslicie dalej go atakowac tymi warzywami? czy odpuscic na 1-2tygodnie (on zjada 1 lyzeczke i prawei caly sloik pozniej do wyrzucenia albo ja zjadam a gotowac tez mi sie nie chce zeby sie wszystko marnowalo). owocki je wiec moze na razie skupic sie na nich? a manne to moge dac do deserku? albo taka zwykla zmieszac z odrobina mojego mleka i podac? no i ostatnie pytanie:) jak czesto zmieniac smaki? bo do tej pory jak skonczyl sie sloik albo czas bylo go wyrzucic to podawalam inne danie. czy np. przez tyzien serwowac to samo nawet jak nie jest zachwycony? matko jakie to wszystko trudne:)
 
Beti mogę Tobie podrzucić słoiczek warzywnej robionej w domu i zobaczysz czy to wina grudek. Niby powinno sie dawać i obserwować czy jest jakaś reakcja. Chociaż ja Betce daje słoiczek jak zje cały to inny i już ale jej to odpowiada. Może faktycznie skup się na owocach i warzywach jednoskładnikowych. W sumie owoce są słodsze to i dzieciaki je bardziej wolą.
 
reklama
Vii podczas naszego obiadu Filuś dostaje to co my, czyli normalnie doprawione. Ale nie dostaje tego jako normalny posiłek tylko tak na spróbowanie, np. 1 ziemniak pognieciony i kawalątek mięska do buźki. A jak mamy na talerzucoś zupełnie niedozwolonego to daję mu coś do rączki, zeby też pałaszował.

Beti moim zdaniem nie odpuszczaj z warzywami. Niektóre dzieciaczki potrzebują więcej czasu, karmiąc go owocami nic dobrego nie wskórasz. Może spróbuj doprawić mu to co ugotujesz, Filo na początku mojego gotowania też nie bardzo chciał, aż w końcu już po zmiksowaniu dałam szczyptę soli i majeranek, wciągnął wszystko:) Do soli nie namawiam, bo tej jak najmniej, ale zioła jak najbardziej próbuj:) Co do nowych smaków to ja dawałm tak, że po skończonym słoiczku nowy smak, w sumie tak się stało, ze tylko kilka razy jadł to samo, bo jest taki wybór, że zanim wypróbowałam wszystkie smaki to przechodziliśmy na słoiczki dla starszych dzieci. Jak musisz przecierać przez sito to nie dziwię się, ze Ci się gotować nie chce, ale z blenderem to na serio chwila moment:) Ja gotuję i mam zazwyczaj na 2-3 dni, potem wieczorem gotuję znowu. Teraz będziecie mieli chrzest niech ktoś dorzuci do prezentu stówkę na blender:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry