Popołudniwa drzemka zaliczona (1,5h!), Lena spała jeszcze dłużej (szok!), potem wizyta na poczcie, w sklepie i spacerkiem do domku, a tu tyle do zrobienia...
* Lencia wszystkim dziękuje :-)
Alicja Marttini rośnie jak na drożdżach!!!
Vii - Wasz Haniutek też piękne wymiary prezentuje :-) Będzie lasencja z niej, że hej!!!
Beti - aktualnych pomiarów Naszej Panny nie mamy, a że szczepienia mamy odroczone, to przy okazji jakiejś wizyty u pediatry musze poprosić, by mi ją zważono i zmierzono. Chyba, że spacerkiem pójdę do przychodni i uśmiechnę się do pani pielęgniarki hihi Na wadze łazienkowej wyszło nam w piątek 6,5 kg...
Zupa jarzynowa spróbowana, furory nie było, ale buzię otwierała
Fajniejsze było chwytanie łyżeczki i celowanie nią do buzi ;-)
Jak tak się Was czyta o tym rozszczerzaniu diety, to dochodzę do wniosku, że jestem bardzo powściągliwa w podawaniu nowych smaków... CHociaż w sumie to dopiero zaczął się czas, by Dziecię mogło posmakować świata...
Beti - a nie próbujesz podawać Dawidkowi dania z tego samego słoiczka przez 2 kolejne dni po otwarciu? czy może tak robisz, a że mu nie smakuje, to musisz później wyrzucić?
Madzioszka - dzięki za książkę ;-)
* Lencia wszystkim dziękuje :-)
Alicja Marttini rośnie jak na drożdżach!!!
Vii - Wasz Haniutek też piękne wymiary prezentuje :-) Będzie lasencja z niej, że hej!!!
Beti - aktualnych pomiarów Naszej Panny nie mamy, a że szczepienia mamy odroczone, to przy okazji jakiejś wizyty u pediatry musze poprosić, by mi ją zważono i zmierzono. Chyba, że spacerkiem pójdę do przychodni i uśmiechnę się do pani pielęgniarki hihi Na wadze łazienkowej wyszło nam w piątek 6,5 kg...
Zupa jarzynowa spróbowana, furory nie było, ale buzię otwierała
Jak tak się Was czyta o tym rozszczerzaniu diety, to dochodzę do wniosku, że jestem bardzo powściągliwa w podawaniu nowych smaków... CHociaż w sumie to dopiero zaczął się czas, by Dziecię mogło posmakować świata...
Beti - a nie próbujesz podawać Dawidkowi dania z tego samego słoiczka przez 2 kolejne dni po otwarciu? czy może tak robisz, a że mu nie smakuje, to musisz później wyrzucić?
Madzioszka - dzięki za książkę ;-)
do tego nad morzem mnie przewiało i straciłam głos, teraz powraca i brzmi jak u przepitej i przepalonej baby;-)