• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mamy 2011

bawiłyśmy się zabawkami na łóżku i nie wiem jak to się stało ale zasnęłyśmy,wstałyśmy 10 minut temu ,ja w ciężkim szoku:) trzeba się ogarnąć i obiad dla młodzieńca zrobić...
chcę słońce buuuuuuuu
 
reklama
Ja też już chcę normalne dni spacerowe, bo przez te zawirowania pogodowe Lena gorzej spi w nocy i odrabia w dzień (co cieszy tylko dlatego, że mogę coś bardziej czasochłonnego zrobić)...
 
hej dziewczyny :)

w śr wyszlyśmy do domku ale dopiero teraz się ogarnelam zeby przeczytac zaleglosci i cos napisac. generalnie Majcia jest super, mialysmy troche problemow z karmieniem ale juz jest w porzadku i wcina pieknie. jedynym problemem sa czkawki :( nie wiem skad one i jak sie ich pozbyc, moze macie jakies pomysly. wydaje mi sie ze to dlatego ze jej sie nie odbija. biore bo jedzeniu na gore na raczki ale baaardzo rzadko sie jej odbije :/

dzis czekamy nodaa polozna. kaszana z ta pogda bo Misiek ma wolne do konca tyg a chce spacerek zaliczyc

dziekujemy za wszystkie zyczenia i smsy kochane jestescie
 
widze, ze co czlowiek to teoria w sprawie czkawki:) marzenka to jest normalne, takie maluchy kilka razy dziennie maja czkawke i dopoki widzisz, ze jej to nie przeszkadza to nic nie rob. a jak sie denerwuje to daj kilka lykow cycka i po sprawie bedzie. oby ta grzecznosc jej zostala:)

a tak ogolnie to dzieki za zyczenia w imieniu D. u nas druga noc do bani chyba wlasnie przez pogode a w dzien za to super:( takze chodze wkurzona. a przed chwila myslalam, ze wyjde z siebie. szykowalam sie do mamy zeby zawiesc synka bo musze zakupy zrobic. no i byla jego pora spania wiec co go zostawilam to ryk a tu jeszcze zmiana pieluchy, kurtka, czapka, cieple skarpety:) w tym deszczu dotarlam do auta, zapielam fotelik, poszlam po kolka i wsadzilam do bagaznika. no i odpalam auto i mysle cholera, ze nie mam pilota od bramy wyjazdowej z parkingu. no to chce zadz do meza ale nie mam nic na karcie, starczylo tylko na sms. czekalam juz wpieniona a on nie dzwoni. no to mysle pojde do domu i doladuje konto przez internet. ale wtedy przypomnialo mi sie, ze wczoraj wirus zaatakowal kompa naszego i wylacza mi strony www. no wiec siedze juz i rycze a dziecko razem ze mna:) decyzja, ze ide po sasiadach zapytac czy nie maja pilota. nikt nie ma ale w koncu dzwoni maz i mowi... ze klucz od bramy jest przy kluczach od auta:)
 
Hejo:)

Dziś świętuje Hania:) Ślemy słoneczne życzenia:*

U mnie weny brak na wszystko, tak ja u Vii...o sprzątaniu mogę pomarzyć tylko, bo ręką mi się ruszyć nie chce. Mało tego głodna jestem i wstać nie mogę...Marzą mi sie czasy jak byłam w ciąży, tak beztrosko mi się żyło:)))

Marzena witajcie:) Czkawką się nie matrw, zrób jak Beti pisze daj cyca i już. No i z zimna też może być, tylko, ze to nie tak, że Twoja mała dygocze z zimna, tylko chyba z główką coś tam było, ze zmarzła. Cyc załatwi wszystko:) No i nie martw się, że nie odbija. Dziecko beka jeśli nałyka się za dużo powietrza, pewnie Maja nie łyka go w takiej ilości, sama piszałąś, ze ładnie je. Ja Fila dosyć długo nie odbijałam, bo po prostu nie miał czym bekać. Dopiero potem jak zaczął robić jakieś rewolucje to zaczęłam. Poza tym jak Maja nałyka się powietrza to będziesz to słyszeć, w brzuszku będzie jej "jeździło".

Beti uwielbiam takie akcje... teraz nic nie przychodzi mi do głowy, ale czasami to już tak mam wszystko nie po drodze, ze wolałabym umrzeć;)
 
vii wlasnie sto lat dla Hanii!!! gratuluje pol roczku:) jak to dumnie brzmi!

emri u nas synkowi tez sie na poczatku nie odbijalo wiec nie bralam go do odbicia i w sumie teraz tez mi sie zapomina:) a swoja droga to czasem od razu beknie a czasem dopiero po pol h.
 
Juhu nowomieszkaniowo :)
W końcu! Przenosiliśmy się w tym strasznym deszczu, masakra była! Ja cała spocona i wiało mi po plecach więc choroba była murowana. Brałam od razu *spam* i przeszło na szczęście. W czwartek kąpaliśmy młodego dopiero o po 21 i po poł h spał. Taki zmęczony taki mi go było szkoda... Kursów było chyba ze 4 (jeszcze raz dzięki za pomoc pomagającym :)) a to same ostatnie rzeczy. I tak wszystkiego nie przewieźliśmy. Pierwsza nocka była ok, druga jeszcze lepsza. Dzisiaj Bolcio obudził się po 7:30 :) Wszystko jeszcze jest takie "surowe", zero dekoracji itp. ale jest ok. Cieszę się, że już prawie za nami. Goście się goszczą a Bolcio śpi :)

Marzena - cieszę się, że Majcia taka grzeczna. Czkawka tak jak dziewczynki piszą - daj cycucha i powinno być ok. Bekaniem się nie przejmuj, Bolcio też nie zawsze odbijał - zależy ile się nałykał powietrza.

Beti - już widzę siebie w takiej sytuacji... Też bym się poryczała ;)

Spóźnione życzenia dla Hanusi :*

Miłego niedeszczowego weekendu :)
 
Katoryba - super, że już jesteście na Swoim!!! :-)

Deszcz przystopował, jupiii!!
Kobitki, a Wy nadal leniu****cie, czy poszłyście w zielonogórski świat z wózkami? :P
Paula - co tam u Ciebie? Jak się czułaś w taką pogodę? Jak Hanik w brzusiu? :)
 
reklama
Hejo:)

Izuniek ja w domu...jakoś nie mogę dojść do siebie po tych deszczach:P A tak na serio, to deszcz i to, ze J do późna w pracy i jeszcze dzisiaj też pracuje zamiast objąć już dyżur, spowodowało, ze jestem w psychicznej ruinie...Nie wiem, jak niektóre mamy czują się takie na maxa spełnione będąc tylko z dziećmi...Nie wychodziłam z domu raptem dwa dni, a czuję się jak jakaś jaskiniówka:/ Ja ludzi potrzebuję do życia! Tych starszych rzecz jasna:) Bo dziecię też człowiek:)

Katoryba to bardzo się cieszę:))) Ozdoby, dekoracje...my do tej pory nie mamy:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry