Hejo

Gdzie Wy jesteście wszystkie, co??????? Tylko nie załamujcie mnie, ze wszystkie na wczasach, a tylko my w mieście zostaliśmy...Z wieści od nas, to definitywnie zakończyłam cycowanie. Karmiłam ostatni raz wczoraj rano. Dzisiaj musiałam trochę pospuszcać z siebie, bo jednak produkcja idzie, ale jak na razie bez bólu. Jestem zadowolona i smutno mi...bardziej chyba jednak mi smutno

Rano zawsze brałam Fila do siebie i on sobie tam ciamkał, przytulał się tak blisko, był takim moim osobistym aniołkiem...a dzisiaj tego nie było, miałam wręcz wrażenie, że już mnie nie potrzebuje

ach trudne to dla mnie...ale decyzja zapadła i chociaż powrót jest to wolę chyba teraz go odstawić niż ja ma za mną chocić i odsłaniać bluzkę, wtedy to dopiero by mi serce pękło!
Marzena ja do tej pory jestem zmęczona

Pewnie, że to zmagania porodowe wychodzą, no i psychicznie człowiek się meczy, bo to jednak chyba najważniejsza zmiana jaka może spotkać kobietę. Chociaż to chwile pełne szczęścia to i pełne obaw i znaków zapytania. Ale spokojnie, matka polka daje radę w każdych warunkach

))
Paulka jak zdrówko u Was?
Katoryba ja mam tylko nadzieję, że mieszkania nie oblewaliście bez nas

))
A dziewczyny

Mam zapotrzebowanie na dyski uszczelniające z aventu

Te, które mam były w zestawie z laktatorem, a muszę go już oddać. Może macie niepotzrebne 2 szt.? W marketach nigdzie nie widziałam, zeby kupić, spotkałyście gdzieś może je?
I jeszcze jedna przykra sprawa...z wielkim smutkiem musimy oddac naszego psiaka

(( Jest coraz więcej niebezpiecznych sytuacji na linii ona-Filip... nie możemy czekać, aż stanie się nieszczęście. Może znacie kogoś kto by ją przygarnął? Może gdzieś na działkę dla towarzystwa jakiemuś wujkowi? Ona jest bardzo zadbana, lubi pieszczoty, ogólnie fajny psiak tylko głośny i właśnie ten problem z dziećmi. Proszę Was popytajcie, bo będziemy musieli odwieść ją do schroniska, a kto ma jakieś zwierzę to wie jakie to uczucie
Buziaki od Martini:*