reklama

Mamy 2011

Gogoja gratuluje niech malutki zdrowy rosnie;)

Anias moj brat wtamtym roku byl w 3 lasie w sp14 itez mu zmienili nauczycielkeale na starsza i byla mila niespodzianka;) Moze maja takie zwyczaje tam:P
 
reklama
dotychczasowa wychowawczyni korzysta z urlopu na podreperowanie zdrowia, dowiedzieliśmy się dziś od dyrektora szkoły.

zaliczyłyśmy wyprawę po bułeczki na śniadanko i czas szykować dziatwę do łóżek;-)

spokojnej nocy
 
Myszaa - zawojują chłopacy jak nic:):):)Jak tam Miki po pierwszym dniu?

Bartuś skwitował - fajnie było - jadłem kluski i ogórki ;P:P:P .... i był cały dzień Maksiem:) ja tak się uśmiałam, że hej...az teraz śmiać mi się chce, jaki to psikus Bartuch zrobił Paniom:):)) podobno powiedział do nich, że jest Maks. Na każde wołanie ich reagował, przyszła mama "rzekomego Maksia" - zawołała synka - przyszedł Bartuch:):):):) szok normalnie! hehe ja przyszłam po Bartusia p 15stej, a On biegiem do mnie i "mamooooooo" a Panie w szoku!!!! i zaczęły mi opowiadać.....uśmiałam się, że hej - a jeszcze Bartuch z tym swoim szelmowskim uśmiechem do Pań na odchodne - "Nie jestem Maksiu - jestem Bartusiem" i śmiech:):):) Ogólnie widać, że mu się podobało! Mi również najbardziej złapało za serducho, kiedy ujrzałam tabliczkę z Bartusia imieniem i nazwiskiem w szatni...ech...łezka się zakręciła, ale po wyjściu z przedszkola. Generalnie uważam, że wyszliśmy dzisiaj z tarczą:)Grunt, że póki co moje dziecko mówi, że idzie do przedszkola jutro:) A padł w locie już ponad pół godziny temu, - w przedszkolu tylko poleżał, ale nie spał.

Katoryba - Alcia jeszcze nic nie dostała oprócz cycucha - zwyczajnie nie mam kiedy i z czystej wygody idzie cycuch w ruch...muszę się zmobilizować!
no i kiedy wreszcie i ja Ciebie odwiedzę???rozmawiałam z Mirkiem - mówi, że ma materiały gdzies i poszuka..a generalnie to tak radzi - by sobie wbić do głowy, że to ani Twoja wina, ani tej osoby, która przyszła z problemem...najciężej, ale mówi, że najlepiej działało to po prostu stanowczo, spokojnie powiedzieć, że proszę na mnie nie krzyczeć, proszę się uspokoić, proszę spokojnie wytłumaczyć o co chodzi. Zawsze jednak być opanowanym i nie dać po sobie znać, że czujemy się zmiażdzeni.. - klient to wykorzysta!no chłopu to zawsze trochę łatwiej...a my kobiety jesteśmy bardziej emocjonalne. Acha - no i że klient w sumie przychodzi z pretensją na firmę, a nie do Ciebie..i czasem przytaknąć - wiem, rozumiem Pana, ale...i uśmiech:) tyle na bieżąco:) a poszuka jeszcze materiałów.
 
Martini o Bartusia byłam spokojna, wiedizłąm, ze sobie poradzi:) Ale jaki to mały ściemniacz jest:)))Miki pewnie też ma same dobre wrażenia:)

Izuniek my nic nie musieliśmy przeznaczać na żłobek, nawet miałam pytać co to za wyprawkę robiłaś. W szafce mają być poprostu dwa komplety ubranek na wypadek, jakby to które dziecko ma na sobie zmoczyło się. Poza w daje się 10 pieluch, jak się kończą to babka mówi, że trzeba uzupełnić, najlepiej też jest trzymać trochę w szafce. No i wsio.
 
Miki :-) Ciężko to przeżył :-) Rano popłakał ... ale jak przyszłam po obiadku już lepiej było... nie wyspał się biedaczysko :-) Ale o 15 jak przyszłam po niego to nawet mnie nie zauważył :-)

Super że Bartuch dał radę :-)
 
mysza bedzie tylko lepiej na pewno. on to tez przezywa biedny ale tam tyle dzici i zabawek wiec jest kuszaco;)

emri ja mialam pytac bo na zdjeciach kiedys widzialam, ze Filo ma taka mate duza. skad ona, z jakiej firmy i za ile? korzysta z niej? bo mnie cos takiego kusi ale nie wiem...
 
Mysza - pewnie, że będzie tylko lepiej:) i tak dzielnie się Mikuś sprawował - jakby nie było! Bartuch trochę zaprawiony w bojach, bo już chodził do kakadu...ale też zaliczył zonka jak zobaczył inne dzieci, które płaczą - pytałam się Pań - On sam nie płakał, ale chodził i się pytał co się tym dzieciom stało...grunt by się im tam spodobało i by się nie zrazili czymś - będa śmigać!

Beti - duży wybór mat edukacyjnych widziałam ostatnio w żyrafie:) my mamy taką jeszcze po moich kuzynach - ale wyprana - dalej jak nowa:) Alcia na niej sie bawi...tylko nie wiem, czy o takie Ci chodzi - bo one za duże to nie są:)
 
Juhu,
e_v - my braliśmy meble z Twojego Stylu. Już się nad tym rozwodziłam tutaj. Miałaś okazję na żywo obejrzeć efekty ich pracy a jak nie zwracałaś uwagi to zapraszam na ponowne oględziny :) Z ceny potrafią zejść, szafy są ok, chociaż jest kilka ale: W sypialni listwę tą do której dochodzą drzwi suwane przykleili na klej do ściany czego efektem było jej odklejenie jakieś 3 tyg temu i L. musiał ją przywiercić, poza tym w szufladach uchwyty (mowa ciągle o szafach dużych) jakieś za długie wymierzyli czy może same szuflady są za długie - nie wiem ale chodzi o to, że jak porządnie nie docisnę szuflady to haczy uchwyt o drzwi i nie mogę ich przesunąć. Kuchnia jest ok, chociaż czekaliśmy na listwę i wymianę siłownika w drzwiczkach (+jeszcze deska do przedpokoju) zdecydowanie za długo. Całość trwała prawie miesiąc. No ale rabacik był z tej okazji też :)
Kiedy te imprezy Wasze, bo zapomniałam szczerze mówiąc :(

emri - 960zł? skąd aż taka kwota??? a jak było w poprzednim rozliczeniu? współczuję :/
Kurcze ja muszę się wybrać na jakieś poszukiwania ciuszkowe... jesień nas zastanie a Bolo nic ciepłego nie ma - bedę go ubierać na cebulę ;P

Madzioszka - a Wam skok jakiś nie wypada?

Izuniek - a co jest na tej liście wyprawkowej?

Gogoja - gratulacje! Ale byku z Błażejka hoho :) mam nadzieję, że wszystko poszło sprawnie i prawie bezboleśnie :)

Beti - jak szczepienie? i jak wymiary? piweczko zakupuje gdzie popadnie a ciechanka miodowego ostatnio wyhaczyłam w tesco - promocja była a tak to właśnie kapselek ma duży wybór. Dopiero zaczynam wracać do piwkowania więc trzeba się wybrać na wyprawę do kapsla :)
Bolo siedzi z babcią. L. też jest w domu no ale pracuje. Czasami jak ma wolną chwilkę to pomaga mamie. No i rano póki mama nie przyjdzie to też z nim siedzi do 9.

zawalka - ja też pamiętam swój 1 dzień w przedszkolu. Pamiętam, że płakałam trochę że mamy i smutno mi było i że był Piotruś, który się bawił lalkami i do mnie smutnej, zapłakanej podszedł i powiedział żebym się z nim pobawiła :)

marttini - no ja staram się robić tak jak piszesz ale czasami (a raczej przeważnie) jak nie wiem co to za sprawa to trudno stanowczo powiedzieć bo nie wiem o czym rozmawiam, więc łatwo temu komuś mnie zagiąć. Ale dzisiaj wiedziałam trochę więcej w temacie i chyba lepiej mi poszło ;P Podziękuj M. ode mnie. No i zapraszamy serdecznie :)

marttini, Mysza - dzielne i dorosłe te Wasze chłopaki. Właśnie sobie wyobraziłąm taką tabliczkę na szafce z Bolcia danymi... nie nie nie - to nie do pomyślenia jeszcze!

szczesliwa - a jak tam Twoja stara maleńka? ;P

Laski czy to oznacza, że już wszystkie urodziły? Nikt nie jest już w ciąży? Odzywać się podczytujące onieśmielone z późniejszymi terminami - nawet na grudzień!

Dzisiaj wyszłam z pracy o 16:08 i tak o 8 min za późno. Dziś w miarę spokojnie ale i tak do tyłeczka. Bolo dzisiaj stanął sobie przy swoim pudełku z zabawkami. Już mu nie wystarczy, że sobie klęczy przy nim - che patrzeć na zabawki z góry :) a wczoraj zaczął grzebać palcem w jedynym niezabezpieczonym gniazdku :|

Dziewczyny szykuje się chyba ostatni ciepły weekend (jutro już weekend juuuuuupi).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry