Juhu,
anias - mała porządnisia Ci rośnie

lada chwila będzie Cię wyręczała w szorowaniu podłogi i ścieraniu kurzu ;P
Swoją drogą... Bolo też wyciąga wszystko z szafek
oleczka - a co to za kronika?
Madzioszka - to nie bodziak tylko pajac!
marttini - co ze zdrówkiem Twoim? byłaś u lekarza? jak Ala z jedzonkiem? podłapała coś? a Ty wychodzisz chociaż tak jak kończysz z pracy?
Izuniek - zmieniłaś w końcu pediatrę? :* od Bolcia dla Lenki
gogoja - Bolo też miał dosyć długo taką wysypkę jak był młodszy. U nas był to trądzik niemowlęcy. Nic nie pomagało, po jakimś czasie samo przeszło. A trwało to nawet ze 2 miesiące. Jak był trochę starszy to miał 2gi rzut, trochę lżejszy i wtedy za radą koleżanki smarowałam lipobazą (mała tubka jakieś 12zł) i to mu pomogło. Nie wiem jakiego rodzaju wysypkę ma Błażej, ale u nas były to takie kropki jakby jedna na druiej i tworzyło takie placki duże. Można było rozpoznać różne stadia ich rozkwitu - najpierw czerwone kropki, potem przechodziły w takie z czubeczkiem lekko ropnym i potem przesuszały się i łuszczyły.
co u nas... ostatnio Bolo stał się mega strachliwy :/ wczoraj przestraszył się okropnie jak strzepnęłam pusty worek na śmieci żeby go włożyć do kosza a potem jak "puściłam" po podłodze zabawkę na kółkach :/ rozryczał się, łzy w oczach i od razu skrobał się na mnie żeby przytulać. Wczorajsza noc była straszna - 2h wyjęte z życia - obudził się z rykiem ok 1:00 i nie szło go uspokoić, wyginał się strasznie na rękach,w łóżeczku ryk, na rękach ryk. Herbatka nie pomogła, dopiero mleko... Nie wiem czy się czegoś przestraszył (np cieni lampy zza okna) czy jak? w ciągu dnia cały czas łazi za nami i wspina się po nogawkach żeby być jak najbliżej. Męczące to przyznam.