Hej ho,
ach ten rodzinny czas

Mężu się wyleguje, śpi, tylko picie i kisielki donoszę

Dziecię nadrabia i je często, nawet co 2 godziny (przez chorobę waga nie zmieniła się i nadal jest 7200, ale już 70cm :-) ) Ja w międzyczasie tylko zgarniam naczynia do mycia, czyli kura domowa pełną gębą ze mnie!
Vii, Anias - Laski mają super wymiary
Vii - a mnie tak ciągnie do ludzi, że chętnie bym gości przyjęła

, ale zdrowie niech wszystkim wróci...
Sallis - D. zaliczała drzemkę, a Ty na BB - wstyd!

Ja dopiero teraz zrozumiałam, że w trudnych dniach śpi się w tym samym czasie co dziecko, bo inaczej można się zajechać i niepotrzebnie denerwować przez błahostki.
Katoryba - nie mam teraz głowy na latanie po przychodniach, zresztą obawiam się, że stoczę rozmowę z jakąs panią z rejestracji, bo wszędzie najchętniej (ładnie mówiąc) przyjmują dzieci, gdy rodzic jest w tej samej przychodni.. Wasz Synuś chyba ma etap megaprzylepki

ale rozumiem, nocne koncerty nie są przyjemnoscią dla rodziców...
Lenka przesyła nieśmiałe całusy dla Bolinka :-* :-* :-*
Marzena - kilogram w 3 m-cu to standard, czyli Majcia rośnie super

dba, by mama się nie przeciążyła za szybko

ciekawe czy familia się mnie posłucha, oby! Inaczej zwariuje z nimi
Salcia - widzę, że ostro walczysz o laktację, podziwiam! Nikt nie chce skutków ubocznych, ale znasz swoją wytrzymałość, i gdy będzie źle - odstawisz lek dla dobra Was obu. My mamy naczyniaki, płaskie też, które już od jakiegoś czasu jaśnieją zmniejszają się. Być może na szybko ich zaniku ma wpływ lek na naczyniaka jamistego, którego się pozbywamy ekspresem. Myślę, że narazie nie ma co się przejmować takimi zmianami
Karolq - i jak tam, waga odpowiednio wzrosła?