reklama

Mamy 2011

Hej ho,

ale się naczytałam!!! Nowe mamuśki przyszły to i ruszyło pisanie :P
Siw@ - witaj :) poród trzeba przeżyć, więc porodówka mnie nie obchodziła, ważne, by dzieciątko miało dobrą opiekę w razie, gdyby "coś" (odpukać!!!) a poród i my mieliśmy rodzinny, pytałam męża, czy chce i czy da radę, nie miał wątpliwości! To jest cudowne przeżycie, świadomość, że obok stoi bliska osoba, która poda rękę, gdy potrzeba wsparcia. Tatuś docenia trud mamuśki, a wzruszenie na widok wychodzącej główki... ach :D
Marttini - kto, jak kto, ale Ty się trzymasz dzielnie w każdej sytuacji! Alcia wyzdrowieje w mig! Wiem jednak jak się martwisz, bo nasza panna od dwóch nocy też kaszle, coraz gorzej i się boję o nią... I myśl, że jest tylko pogotowie :/

Brawo za postępy u Dzieciaczków!!! :)

Przez te świąteczne dni zapewniamy Lenie totalne zamieszanie :/ dziś byliśmy na cmentarzu w n.soli i odwiedziliśmy jej niespełna 3-tygodniową kuzyneczkę (ja nie pamiętałam, że Nasza Lenisława była taka malutka (a wręcz mniejsza!!!) ). Jutro do mojego rodzinnego miasteczka na cmentarz mamy jechać... (zależnie od natężenia kaszlu....).
Zmiana czasu... w niedzielę obudziliśmy się o nowej 5:30 :D dziś już lepiej, bo po 6, a do kąpielowej pory dało ją się przeciągać :) będzie dobrze! :)
 
reklama
szczesliwa coraz czesciej sie pojawia ta "3" w twoich postach:) dzieci chyba uzalezniaja co? a moze raczej ich robienie :)

siwa wszystko co nieznane przeraza:) a odwrotu juz nie ma jak piszesz:) ale fajnie, ze dolaczylas do nas bo jestem taka podekscytowana, ze jeszcze jakies rozwiazanie na forum bedzie!!!

katoryba nie ma se co martwic z zebami, ponoc nwet na roczek moze ich nie byc:) u nas poki co ani widu ani slychu. a L. to niby jaki stary jest co? ja go do porzadku zaraz doprowadze!!! musi miec kto na nas pracowac jak starzy bedziemy przeciez:)
 
Hej
Witam nowe mamy :-)
Buziaki dla miesięczniaków :-D

Mnie dalej brzuchy przerażają :-D Więc wracam do normy :-D ja zostanę przy 2 :-) Ale poród rodzinny - jest ważny :-) Tata widzi co kobieta przeżywa :-) poda wodę:-)

Co ja tam miałam :-D aaaa u mnie też ekspresem poszło :-)

Pozdrawiam i spokojnego jutrzejszego dnia
 
beti hahhaahha no rodzinna sie zrobiłam w diabły ;) musze nadrobić za lata głupot w głowie
:-D a wieczorami to kocham moje dzieci najbardziej bo tak słodko spią -teraz to mam czysta ekscytacje z tego powodu :D ale cichosza -kocham moje wymarzone smrodki :) dla tych usmiechów....małych łezek....ufnych rączek...oczu które poznają swiat-warto dużozrobić i poswiecic :)byc matką to najpiekniejsza rzecz na swiecie choc ma i swoje czarne strony ;-)czasami ;-) na cięzarówki lubie patzrec...dziecko w srodku-zachwyca...te ruchy....

siwa a ty pracujesz czy jestes na zwolnieniu ?bo moze łatwiej i pod prace szpital dopasowac bo jak cie wezmie w pracy zeby blisko było ;)
 
Ostatnia edycja:
hejka ;)

paula o sile magicznej piłki koniecznie trzeba dziewczyną opowiedzieć na jakimś spotkaniu ;p no dziewczynki się rozpakowały wszystkie, większość przez cc ;)

katoryba grubcio grubcio ;) ja dostałam zęba pierwszego jak miałam rok i dwa miesiące ;p więc Bolcio ma czas jeszcze ;)

izuniek ja dzisiaj trzymałam trzy tygodniową córeczkę mojej koleżanki i wydała mi się taka leciutka i taka maciupka ... nic dziwnego bo ważyła połowę mojego synka, Błażeja takiego małego nie widziałam ;p

martini będzie dobrze ;) malutka szybko dojdzie do siebie ;) antybiotyk jest czasem potrzebny ... mi kiedyś pan doktor chciała oszczędzić antybiotyku i za palenia gardła w czasie kilku dni zrobiło się ostre zapalenie oskrzeli ... a wystarczyło na początku podać antybiotyk

dzięki za wszystkie rady ;) i za podtrzymanie na duchu ;) m
usnęło moje dziecię wreszcie po butli niestety ;/ pokarmu dzisiaj troszkę więcej .... chyba że to siła sugestii ;/ ale mimo to mój grubasek się nie najada do końca ... dlatego uraczyłam go butelką z moim mleczkiem z czasów jak miałam go więcej ... ogólnie Błażejowi strasznie podoba się picie z butelki ;p
dzisiaj taką miał radochę z przewracania się z brzuszka na plecki że aż piszczał ze szczęścia ;p
 
reklama
Witajcie:)

Już mam naprawionego kompa i udało mi się nadrobić zaległości forumowe:). Tyle informacji...

Siw@ - jak miło, że się odezwałaś:). Twoje obawy są jak najbardziej normalne. To tylko dobrze o Tobie świadczy. Mój ginekolog przed porodem moje obawy przed porodem skwitował, że tylko ludzie bez wyobraźni się nie boją:). Polecam poród z tatusiem. Chociaż mi niestety nie udało się tak rodzić, bo miałam cc. Polecam również włączyć tatusia od razu w opiekę nad Wojtusiem. Ja jestem zadowolona, że nie korzystałam z pomocy mojej mamy tylko od razu mąż mi we wszystkim pomagał i dzięki temu bardziej się zbliżyliśmy do siebie. Fakt, że było mi ciężko na początku, ale i tak było warto.

Anias - ale mnie załamałaś tą nowinką o Prałacie:(. Miałam nadzieję, że poprowadzi moją kolejną ciąże. Jak Twój katar?

Marttini - dużo zdrówka dla biednej Aluni:* i siły dla Ciebie:).

Przepraszam, ale nie dam już rady wszystkim odpisać, ale wszystkich ciepło pozdrawiam:*

Dziękujemy za życzenia dla Jasiurka i my życzymy wszystkim byłym i obecnym solenizantom wszystkiego najlepszego:)

Dzisiaj wypiłam pół lampki Martini i nie wiem, jak Jaś na to zareaguje. Mam nadzieję, że do pokarmu nie przejdzie.

Dobrej nocy:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry