reklama

Mamy 2011

Beti-czasem się zastanawiam czy nie za bardzo hej do przodu:) chyba wolałabym by to wszystko wolniej się odbywało;)

siw@-my byliśmy zdecydowani na poród rodzinny, mąż był ze mną w boksie porodowym ale skończyło się cc:) sama świadomość, że jest z Tobą bliska osoba, która"czuwa" jest bardzo pomocna:) -oczywiście to moje odczucie:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
beti -e tam ;) znam szybsze ale...ja też do wózków patrze mimo malucha w gondoli a swoja drogą jak widze rózowe panny to och ach...ale jak mysle o 3 ciaży z dwójką szaleńców to chyba sie wymiksuje hehehehe

dla Johnego buziak!

sallis spokojnie-samo przyjdzie i zachęcaj masz sliczną córe to zaraz bedzie sie turlać :) ja po mojej córce widze że nic na siłe ona tez długo nie chciała pewnych rzeczy robić ale jak zaczeła to podgoniła i wyprzedziła bardzo swoich rówiesników i tak może byc i z Twoją córcią :)

witam nową mamusie- siwą :)

nadia rozbrykała się biegusiem zdobywa nowe umiejetnosci :)

zmiana czasu-be zproblemu -poszli wszyscy spać "jak zawsze" tylko w nowym czasie lekko zmęczeni ale padnięcie nastapiło w 3 sekundki ;)
 
siwa przy mnie w czasie porodu był mąż - dla nas bezcenne :)
szczęśliwa ty z tych "szybkich"? ;) ja też uważam się za szybką, udało mi/nam się w 2 godziny :) aczkolwiek zajechaliśmy do szpitala z sączącymi się wodami, skurczami i postępującym rozwarciem :) pewnie dlatego też tak dobrze to wspominam, boleć "trochę" bolało (no nie ma co oszukiwać) ale poszło migaczem :)
 
Ostatnia edycja:
ło matko cóż za produkcja ....

hejka ;)

siw ja polecam porodówkę w zg również i podpisuje się wszystkimi kończynami pod tym co napisały dziewczyny ;) ale dzidzia tak jak piszesz wybierze gdzie będzie chciała sie urodzić ;) a jakoś na samym końcu się nie obawiałam, a może sobie tego tak do końca nie uświadomłam że będę mamą, jak odeszły mi wody to mega się cieszyłam że to już ;) ale pamiętam pierwszy dzień w domu wieczorem usiadłam i się rozpłakałam bo nie wiedziałam jak własne dziecko wykąpać .... ale dałam radę ;)

emri Filo to dorosły chłopak zaraz to on będzie rządził pilotem ;)

martini oby malutkiej się poprawiło ;)

madzioszka gratuluje córuni ząbków kolejnych ;)

paula jak miło cię czytać ;) super że Adaśko tak "dogaduje" się z Hanią ;)

buziaki dla JASIA i HANI ;)


oj reszty nie pamiętam ;/
u nas MASAKRA ... Błażej od trzech dni jest mega marudny .... cały dzień nie śpi prawie, i tylko na rączkach by był. Mam chyba kryzys laktacyjny do tego .... mały nie dojada ( a potrzeby ma duże) i to o jeszcze bardziej go złości .... na szczęście mam małe zapasy ... ale nie wiem na ile wystarczą .... walczę o powrót mleczka ale jak na razie przegrywam .... nie chce go też tuczyć za bardzo ale będę zmuszona go chyba dokarmiać MM ;/ Jak sądzicie czy przeczekać ?? A co do MM czym kierowałyście się przy wyborze mleczka ?
 
Ostatnia edycja:
Dobra mamusie:) Ja już idę w kimonko:) Czekam na wasze opinie nt porodu rodzinnego:) Nawet gdybym się zdecydowała na Zieloną to z Legnicy jedzie się jakieś 1,5 h autkiem więc jak tatusiowi będzie bardzo zależało żeby powitać Wojtusia razem ze mną to zdąży tu przybyć:) Przy pierwszym maleństwie nawet nie liczę na szybki poród:/ Tylko sama najpierw muszę się upewnić że chce żeby przy tym był...
Dobrej nocki wam życzę:)
 
siw- witamy!
hmmm. Ja w ogóle miałam inny plan, co do miejsca rodzenia( w domu)ale na wszelki wypadek miałam wybra szpital i wybrałam Sulechów, i miałam ze soba plan porodu,który bardzo mi pomógł bo personel wiedział dokładnie co chcę a czego nie chcę- bardzo mi zależało na tym żeby moje maleństwo przyszło na świat jak najmniej stresowo.(opierało się na tym żeby nie świecili lampą i nie zabierali od razu do badań, bo równie dobrze mogą to zrobi później a matka mając swoje maleństwo przy piersi od razu gdy wyjdzie-dziecko automatycznie się uspokaja bo czuje rytm serca matki i wtedy czuje się bezpiecznie(ja miałam 2 godziny na sobie-mogłam się napatrzyc i nakarmic)bo po co stresowac dziecko które tyle przeszło(od prawidłowego ułożenia, przejścia przez kanał rodny i w ogóle)-tyle się napracowało żeby przyjśc na świat razem z mamą, a tu by wzięły inne ręce,dotykały i oj-strach pomyślec...dodam że moim zdaniem,gdy dziecko wyjdzie i zacznie mocno płaka to wcale nie oznacza że jest zdrowe i takie tam lecz że jest na maksa zestresowane(światło i chłodne-inne ręce[lekarza])ale to moje zdanie :) doświadczenie :]
Co do porodu rodzinnego-mój partener był cały czas ze mną(dużo o tym rozmawialismy przed porodem)był wielkim wsparciem dla mnie i potwierdze że to bezcceny moment był dla naszej trójki...mała prawie w ogóle nie płakała jak wyszła tylko lekko chrypała...
Ale decyzja nalezy do ciebie, to ty bedziesz rodzic więc inni powinni by dla ciebie podporą...

sallis- jeśli chodzi o te sygnały to może by że twoje maleństwo sie poddało-bo tele czasu już minęło i stwierdziło że jak do tej pory nie reagowała mama na sygnały to nie warto juz ich pokazywac-widocznie tak musi byc , żemam robic w pieluche(tak to twoje maleństwo może odbierac), cho przyznam że moja Lila czasem zrobi tak po cichu bez żadnego ruchu, że szok :)
Dlatego ja na początku stosowałam mate zamiast pieluchy i obserwowałam jak sie zachowywała przed zrobieniem :) a na początek możesz spróbowa ją wysadza od razu po spacerze(tylko jak wejdziesz do chaty to ja zabierz na nocnik czy pod umywalkę -puśc trochę wody i zobaczysz?) u mnie sie sprawdza ta metoda :)

szczesliwa- może mi się uda jutro z rańca pospacerowac :) odezwę się

Resztę pozdrawiam i spokojnej nocy
 
Ostatnia edycja:
gogoja podziwiam, ze sie ucieszylas jak zaczal sie porod. ja sie raczej wystraszylam i modlilam w duchu zeby przestalo;) wlasnie nie dawaj mm, umow sie do poradni laktacyjnej jutro na wizyte. pij duzo wody i dawaj Blazejka do cycka czesto.

siwa ja zanim zaszlam w ciaze to bylam pewna, ze nie chce zeby maz byl przy porodzie bo to "kobieca" sprawa. jak bylam juz w ciazy to mi sie odmienilo ale za to moj maz nie byl do konca przekonany ale ze wzgledu na to, ze bal sie, ze psychicznie tego nie zniesie:) no ale sie zdecydowal. mialam tez mame "zamowiona". i powiem ci, ze akurat jak zaczynalo mnie mocno bolec to bylam z mama i od razu pytalam gdzie jest moj maz, ze natychmiast ma przyjsc itp:) no a pozniej pomimo, ze za wiele nie robil a w szpitalu bylismy krotko i jak juz sie akcja rozkrecila to nie zwracalam na neigo uwagi to nie wyobrazam sobie zeby go nie bylo! mowil mi, ze widzial nawet jak glowka wyszla i pomyslam sobie wtedy "o ja pier..." a jesli nie maz to koniecznie "wez" sobie kogos bliskiego!!!
 
Ostatnia edycja:
siwa witaj:) fajnie ze jeszcze brzuszek jest:) co do szpitala ja na zg nie narzekam chociaz czasem sa babeczki z gorszym dniem ale mysle ze tu wporzadku jest no i jest oddzial noworodkow niewiem jak w l-cy. no i kwestia gdzie mieszkasz ze az tam chcesz jechac porod w kazdej chwili moze sie zaczac a jak nie zdazysz dojechac? bedzie porod w aucie:)

madzioszka Becik ma duzo wlosow to moze juz jakas spineczka zostanie przy glowce co? bo u nas spineczki lataja razem z glowa:P

emri gratulacje dla Filipka 

buziaki dla Jasia:* i hani:)

Co do pobudki na nowy czas bylo to po 4;/ ale za to wczoraj poszla spac przed18 na noc zawsze chodzi przed 19 ale po zmianie czasu nie dala rady za to dzisiaj wstaje patrze na kom a tam 6 to mowie no dobra to znak ze juz na dobre wstaje to wlaczam kompa itd gadam do malej a na kompie 4 :szok: z tego zaspania zle widzialam i tak sie meczylam ze zasnela o 5 a o 6 na nogach:P
 
Witajcie! Powiem Wam szczerze.. że nie mam nawet czasu wejść na chwilkę na forum.. od kiedy moja mama wyjechała.

Dziewczyny chciałam wszem i wobec powiedzieć, że podziwiam Was i mam ogromny szacun do tych matek, które od początku zupełnie same zajmowały się dziećmi! Ja po 2 dniach jestem tak wykończona.. Majka daje nam ostro w kość. Cały dzień na rękach.. bo ciągle płacze.. niewiele co śpi.. a my ciągle nad nią skaczemy.
Taki mały człowieczek a podporządkował sobie cały świat dorosłych ;-)

Dlatego oficjalnie piszę: GRATULUJĘ WAM. JEŚLI DAJECIE SOBIE SAME RADĘ TO JESTEŚCIE CUDOWNYMI MATKAMI! Mi niestety jeszcze do niej daleko..

Starałam się Was mniej więcej nadrobić..
siw@ ja nie wspominam szpitala w ZG zbyt dobrze.. ale to kwestia indywidualnego podejścia :) Ja bardzo chciałam, żeby mąż był ze mną.. on w końcu też się zdecydował.. a jednak miałam CC :(
Marttini mam nadzieję, że z Małą już jest wszystko w porządku.. OBY!!! Trzymam kciuki
gogoja dziewczyny mają rację.. nie rezygnuj tak łatwo. Ja od 2 dni karmię Majkę w dzień cycem a w nocy Bebilonem.. Bo widzę, że się męczy w nocy moim pokarmem, bo ciągle wymiotowała :(
 
reklama
hejka;)

beti ja się bałam dwukrotnie, ponieważ dwa razy wywoływali mi poród .... i już miałam dosyć leżenia w szpitalu, nie wygodne łóżka itp. ... Paula świadkiem że ja już tam szalałam na oddziale żeby urodszić ;p

siw ja rodziłam z mamą ;) super bo ona doświadczona przechodziła przez to, i wiedziała jak mi pomóc. Położna po wszystkim stwierdziła że może zostać dulą ;) najważniejsze żebyś miała kogoś kto będzie dla ciebie wsparciem, kto ci pomoże przejść przez ten moment ... a nie kogoś kim będziesz musiała sama się zająć bo wpadnie w panikę....

dziewczyny walczę o mleko od rana pije karmi, umówiłam się do poradni .... z tym przystawianiem to jest ciężko bo mały jak nie leci to się złości .... bo on się tak nauczył że ma smoczek do ssania a z cyca tylko je .... jakoś tak sam się nauczył ;/
narazie dokarmiam go mlekiem które mam pomrożone ale zapasy topnieją
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry