reklama

Mamy 2011

no bez jaj laski! ja myslalam ze nic sie na forum nie dzieje przez dlugi weekend a tu jakas masakra

siw@ - spoko przezyjesz, nie ma innego wyjscia ;) co do wyboru miejsca to jednak bylabym za wybraniem blizszego, ja urodzilam w 2h i jakbym miala jechac 1,5h to bym zwariowala

outstanding - widocznie Majki tak maja ze malo spia, moja od urodzenia ma drzemki 30-40 min, dacie sobie rade sami, ja np jestem typem samosi i nie lubie jak mi ktos pomaga i sie denerwowalam jak mama probowala mi pomoc, ale jak zachorowalam to jej pomoc byla super

Anias - zdrowka!
Alcia - tez zdrowka i spokoju ducha dla mamy

Zawalka - super ze wrocilas

Emri - niedlugo Filo bedzie wam tego pilota wyrywal ;)

wiecej nie pamietam ;) zmiana czasu dosc lagodnie, tylko pobudka wczesniejsza a teraz juz wszystko w normie. wczoraj mloda miala mega marudny dzien, oby dzis bylo lepiej bo jakos ostatnio nie mam nerwow :/ aaaa no i mloda zaliczyla dzis pierwszy obrot z brzucha na plecy :) a po tym jak rodzice zaczeli bic brawo i sie cieszyc to sie rozplakala ;)
 
reklama
dobry:)

Martini zdrówka dla Ali!

Zawalka i jak Jaśko? pewnie nic mu nie było, co najwyżej trzeba było ściągnąć pierwszy pokarm i nie dać mu. Od takiej ilości nie powinno mu nic być. Przecież nie pijesz co dzień.

Anias jestem niepocieszoną tą wiadomością, zastanawiałam się gdzie się zatrudnił skoro go nie ma w aldemedzie a tu takie rzeczy....
 
Nie pracuje więc przy zbliżającym się terminie mogłabym mieszkać gdziekolwiek tzn. Zielona, Legnica bo mam się tam gdzie zaczepić:) Ale jak tak was czytam to widzę że warto zabrać tatusia więc w tym wypadku zostaje Legnica, chyba że akurat zupełnie przypadkiem będziemy gdzie indziej, bo tak jak już pisałam wcześniej kończymy studia w Zielonej. Mężusiowi pomysł z Zieloną się właśnie dlatego nie podobał, że bardzo mu zależy żeby być przy mnie nie tylko konkretnie w czasie porodu, ale też w ostatnie dni przed i po, strasznie się boi że coś by go ominęło i w sumie chwała mu za to:) Chyba jednak mnie kocha mimo tego wieeeeeeeeeeeeelkiego brzucha:D Ale w sumie nie ma wyjścia sam odpowiada za jego wielkość i zawartość:-D:-D:-D A jak to u was było z terminem? W sensie jak bardzo odbiegał ten orientacyjny od rzeczywistości??
I ile wcześniej pakowałyście torby?? pojutrze wchodzę w 36 tydzień?? Może już powinnam to zrobić?
 
siwa ja urodzilam 3 dni przed terminem, na forum kroluje 40 i 41 tydzien na rozwiazanie:) torbe spakuj nie ucieknie:) z zalecanych prze nas rzeczy warto zabrac duuuzo wody, mleczko w tubce jako zastrzyk energii, skarpetki, nawilzajaca pomadka do ust.

zawalka nie dalmy sie zwariowac, pol lampki wina na pewno ne zaszkodzilo Jasiowi. mi sie zdarzy czasem wieczorem pol piwa wypic i nie mam z tego powodu wyrzutow sumienia.
 
Ostatnia edycja:
Na mleczko w tubce na pewno bym nie wpadła:) Ja dzisiaj mam tak obolałą wątrobę od kopniaków,i pomyślałam sobie że Wojtuś chyba do grudnia nie wytrzyma i wyskoczy pod koniec listopada skoro tak mu już tam źle. Chyba rzeczywiście w razie czego zacznę się w tym tygodniu pakować. A tak w ogóle to co jeszcze zabrać dla siebie dla maleństwa?? Laktator też? Nie chciałabym przesadzić z wielkością torby:)
 
Hejo hejo:) I rodzinny dzien zleciał...pogościliśmy się trochę, ale Filo w dalszym ciągu mało towarzyski jest:/ Chociaż w sumie mu się nie dziwię, jakby na mnie rzuciło się na raz tyle twarzy z dziwnymi minami i każda coś gada to też nie byłoby mi do śmiechu:)

Katoryba jakie papucie??? Oświadczam, ze Filowi dzisiaj waliło z ust:) Ale wczoraj wciągnął mega porcję szpinaku z czochem:) Także to chyba od tego... A zębami się nie przejmuj:) Jeszcze nie teraz przynajmniej:)

Marzena nasz synalek też jakiś marudny się zrobił:/ Nie powiem, zeby mi to odpowiadało:/

Siwa a powiedz, gdzie zamierzacie mieszkać po porodzie? Bo powiem Ci, ze niezłe gniazdko trzeba uwić dla takiego noworodka...coś do spania (łóżeczko czy coś), do kąpieli jakaś wanienka, pieluszki, jakaś komoda, ubranka, kosmetyki no trochę tego jest jakbyście chcieli to potem przewozić w inne miejsce...Chyba, ze na dwa domy nakupujecie:) A i jeszcze powiem, ze ja też szybciorem urodziłam, chociaż wcześniej maiałam tam jakieś skurczybyki, tyle, ze w życiu bym nie powiedziała, ze to porodowe;P Ze swojej torby nie zdążyłam nic wyciagnąć, wręcz była mi niepotrzebna:) Do szpitala w Zg dla dziecka tylko chysteczki i smoczek ewentualnie, a jak będziesz coś więcej potrzebować to ktoś Ci podrzuci na pewno. Dla siebie z rzeczy koniecznych to majty siatkowe, ręcznik papierowy, staniki laktacyjne, woda, kosmetyki, ręczniki, no to co zazwyczaj w podróż zabierasz. Z rzeczy przydatnych to maść Bephanten jakby Cię dziecie pokąsało, tantum rosa, można herbatkę laktacyjną chociaż jak ja byłam to dawali, no dziewczyny co tam jeszcze?

Zawalka spokojnie z tym drinem:) Po prostu nie karm małego przez kilka godzin i tyle. Poza tym wiadomo, ze najlepiej jakby się nie piło, ale kto jak kto, ale my forumowe mamy 2011 aż przesadnie dbamy o nasze dzieciaki, czasami to aż mi się śmiać chce z nas:) Pamiętacie np. akcje pt. "czy ta kupka nie budzi waszych wątpliwości?":)))) Takze Twoje zdrowie Zawalka:) Dam sobie rękę uciąć, że ledwo język zamoczyłaś;P
 
Jak leżałam na patologii, miałam obok dziewczynę w 35tyg. po odejściu wód, o 4 nad ranem dostała bóli, pomogłam jej się spakować na porodówkę bo naprawdę już ją bardzo bolało, miała małą torbę na kółkach i taką większą kosmetyczkę, jak przyszła po nią położna wzięła jej tą kosmetyczkę z łaską i jeszcze ją zaczęła opieprzać że ciekawe kto to za nią będzie nosił!!! Masakra co?! Właśnie tego typu przejawy uprzejmości legnickiego personelu mnie tak bardzo zniechęciły, zdaje sobie sprawę że wszędzie się ktoś taki trafi, ale w Legnicy to się rzadko ktoś uprzejmy trafi. Ale co tam wszystko zniosę byleby Wojtuś już wkrotce był zdrowym, ślicznym synkiem w ramionach mamusi i tatusia:*

Nie no mieszkac bedziemy w Legnicy, i z porodówki wracalibyśmy tam bez względu na to z której:) Z Zielonej jest super droga jedzie się godzinkę z kawałkiem nowiutką ekspresówką. Nie to co moja mama godzinę tłukła się z 3dniową mną zatłoczonym pociągiem z Wrocławia do Legnicy. Wiem że jazda po porodzie na pewno jest męcząca ale to nie drugi koniec świata tylko 100km. Tym bardziej że w grudniu już się zaczynają zaliczenia na uzecie więc jest duże prawdopodobieństwo że akurat tam będziemy.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
siw@ - ja urodziłam 3 dni przed terminem.
Jeśli chodzi o miejsce porodu - weź pod uwagę też to gdzie potem z maluchem będziecie mieszkać, bo jechać z taką kruszynką ze szpitala 1,5h to też niezbyt w być może zasypanych drogach. Dla malucha spakuj smoczek, czapeczkę bawełnianą, śpioszki, body (te szpitalne często są gigantyczne), nawilżane chusteczki. Dla siebie papier toaletowy, butelkę z dziubkiem do przemywania rany krocza, majtki siateczkowe, szlafrok, aparat foto :) gumkę do włosów

emri - kupiłam Bolowi pierwsze paputki domowe :) do tej pory miał skarpety z abs albo takie ze skórzaną miękką podeszwą, ale zauważyłam że jak wstaje to zawsze na pierwszą prawą nóżkę i podciąga potem lewą na której staje na boku a jak ma papucie to staje na całej stópce. No i jak chodził w skarpetach to na paluszkach często albo właśnie wykrzywiał tą lewą czasem a teraz na pełnej stópce staje. Fakt, że często sobie je ściąga no ale...
No to mamy już dwóch śmierdziuchów porannych :) kto jeszcze? ;P
A fakt, że dawno nie poruszałyśmy tematów pt. "kupa" ;P
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry