reklama

Mamy 2014

Klaudia, my nie chcieliśmy znać i wytrwaliśmy, choć ludzie patrzyli na nas dziwnie, bo jak to nei wiedzieć, to jakie ubranka kupić...
 
reklama
Witam
smilie1.gif
Co tu taka cisza?
Pogoda okropna jest wieje strasznie:/
My właśnie szykujemy sie do śniadanka chłopcy posprzatali zabawki, odkurzyli a ja ide zaraz zrobić im kanapeczki
smilie1.gif
Pierwszy raz od 3 miesiecy jedza kanapke z wedlina bo matka wpadła na pomysl by kupić inna
smilie1.gif
 
hej kochane, trochę mnie tu nie było.. bo nieco mi się komplikuje:-( aczkolwiek starania pozostają.. poczytałam nieco o Waszych rozterkach i na szczęście u nas ich nie ma.. P chce bardzo kolejnego maluszka a ja jeszcze bardziej..dochodzi do tego, że myślę o tym jak to będzie, jak będziemy już się starać (hehe niemal przed każdym seksem:-D), no i wizja starań od przyszłego roku w tym czasie..ech.. na początku mieliśmy się starać później ale chyba jednak weźmiemy się za to w kwietniu przyszłego roku..Chcieliśmy ok. 3 lat różnicy, rocznikowo tyle wyjdzie, miesięcznie liczę na 2,5latek.. ten rok jednak zostawiamy Tymusiowi i odpoczynkowi, o ile można wogóle tak powiedzieć:tak:

Troszkę chodzę zdołowana.. mały ma problemy z oczkami - wydatki się szykują a na wczasy się zdecydowaliśmy w Chorwacji jeszcze zanim się o tym dowiedzieliśmy, więc teraz musimy mocno pasa zacisnąć, do tego ja na wychowawczym, więc żyjemy z P wypłaty..no i nadal urządzamy dom, podwórko.. doskonale Was zatem rozumiem, że chcecie się urządzić.. ja jak wprowadzałam się do domu byłam w 4 m-cu ciąży, mieliśmy trochę czasu na urządzenie tego co najważniejsze i to było piękne;-) Chodzę niewyspana, mały ząbkuje, noce kiepskie - normalnie jakaś deprecha mnie łapie...

Życzę powodzonka w staraniach, wierzę, że tym z Was które jeszcze ostro się wahają, szalę przechylą na stronę bobasów

witaj klaudia
 
Ostatnia edycja:
Konwalinka wakacje w Chorwacji hmmm zazdroszcze:D

A ja właśnie dowiedziałam sie, że jestem "głupia" bo jeszcze najblizsze 5 lat chce spedzic w domu na wychowywaniu dzieci, że powinnam pomyślec o swojej emeryturze i żebym nie zasłaniała sie dziecmi tylko po to zeby nie isc do pracy:wściekła/y:
 
A ja właśnie dowiedziałam sie, że jestem "głupia" bo jeszcze najblizsze 5 lat chce spedzic w domu na wychowywaniu dzieci, że powinnam pomyślec o swojej emeryturze i żebym nie zasłaniała sie dziecmi tylko po to zeby nie isc do pracy:wściekła/y:

uuuuu ale ci ktoś powiedział :huh::oo2:
Ja to bym w takim momencie odpowiedziała tak; NIE WIADOMO CZY DOŻYJĘ SWOJEJ EMERYTURY hehehe ;) a tak wogóle to nigdy nie ma właściwego czasu na dzieci bo albo jest praca i praca i spełnianie siebie...albo potem już się nie chce bo jest się niby za starym... albo są inne powody.... Najlepiej poprostu wpaść Wtedy nie ma wyjscia bo dziecko bedzie i trzba sobie poradzić i się ogarnąć.
Gdyby dla mnie priorytetem miała być moja przyzwoita emeryturka to już teraz nie powinnam brac się za robienie dzieci a za pracę już do końca... bez przesady.
Ludzie niektórzy to są powaleni moim zdaniem.
Życie masz jedno. Jeżeli ma się ten instynkt i pragnie sie dzieci to trzeba w tym kierunku iść...nic nie dzieje się bez przyczyny. Praca swoją drogą ale bez przesady.
To moje zdanie:)
 
Kinguś no ja myśle tak jak Ty..
Poza tym skoro mamy pracować do 67roku życia to jak pojde do pracy w wieku 28 lat no to jeszcze sie troche napracuje:D
Poza tym mam jeszcze szkołe do skonczenia.. Chce też aby dzieci jak pojde do pracy były w miare samodzielne by Marcel mogl np przyprowadzic Tymka ze szkoły i posiedziec z nim dopoki ktores z nas nie wroci..
No ale nawet nie przejełam sie zbytnio opinia tej osoby;-)
 
no i dobrze że się nie przejęłaś ... :)
No widzisz jak fajnie byś miała bo twój starszy może za jakiś czas odprowadzać młodsze do przedszkola a potem do szkoły..zawsze to pomoc:)
U mnie też by tak to wyglądało GDYBYM MIAŁA DRUGIE bo Fiol już 6 lat w tym roku skończy... ale o czym ja mówię... heh :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry