reklama

Mamy 2014

Kinga, trzmam kciuki, żeby się udało, ale w sumie, młodziutka jeszcze jesteś, więc może nie stawiaj wszystkiego na szali, że jak w tym roku nie wyjdzie, to wcale... pisałaś, że M ma już więcej lat... ale faceci mogą mieć dzieci nawet po 50tce (jeśli oczywiście wszystko u nich z plemniczkami OK) i choć teraz on tak mówi, to może zdanie zmienić
yes2.gif
Będzie dobrze...
biggrin.gif
wiesz mój mąż powiedział że jak skończy tam tyle i tyle lat..... to on już nie bedzie chciał się starać bo bedzie za stary na małe dzieciątko a pozatym filip już jest coraz starszy i różnica zbyt duża nie wchodzi w gre u niego. Musze uszanować też jego zdanie... ja mam czas do 30tki... potem już kończymy starania bo M nie chce.... Tak wiec czas mnie goni.

W tym roku biore się za reszte badań
od maja zaczynam... M tez musi zbadać armie bo nie robił tego jeszcze... kiedyś miał dobre wyniki ale to było dawno temu no i Filipa mamy a teraz nie wiem chociaż ja mysle że to we mnie jest problem nie w nim.. nie wiem czas pokarze.. dojde do tego... dziekuje ze mi kibicujecie. mam nadzieje że bede mogła zajsc wczesniej w ciążę bo potem to mogę jedynie wam już kibicować... pocieszam się bo mam jeszcze te 3 lata... :) jakoś dam rade.

Miłej niedzieli:happy:
 
reklama
Hej wszystkim!

Ja myślę... ale niestety tylko ja...
Leczę za wysoką prolaktynę, żeby - jak coś - być gotową na staranka od zaraz ;-)



Tola, ja się właśnie tego obawiam. Że jak już "wyrosnę" z pieluch, ubierania dziecka, kąpania i usypiania to mi się nie będzie chciało do tego wracać. Teraz żyję w tym rytmie i nie przeraża mnie wizja nocnego wstawania, karmienia itd. Boję się najbardziej, jak Łucja się zachowa... czy nie będzie się czułą odrzucona, czy pokocha rodzeństwo....

Jord - ja mam podobnie, boję się jednak małej różnicy wiekowej i tego, że Mia poczuje się zrzucona na drugi plan. Miałam początkowo takie podejście, że chciałam się skupić na Mii, dać jej dużo uwagi póki jeszcze nie ma rodzeństwa, bo potem ta uwaga będzie podzielona na dwa maluszki. No i tak kołaczą mi się po głowie takie myśli... Wiem tylko tyle, że dwuletnia różnica wiekowa, to chyba najgorsze rozwiązanie - mam koleżankę z taką różnicą i gdy na świat przyszło drugie dziecko, to u pierwszego zaczął się bunt dwulatka!!! SZOK co ta dziewczynka wyprawia z braciszkiem...
wiesz mój mąż powiedział że jak skończy tam tyle i tyle lat..... to on już nie bedzie chciał się starać bo bedzie za stary na małe dzieciątko a pozatym filip już jest coraz starszy i różnica zbyt duża nie wchodzi w gre u niego. Musze uszanować też jego zdanie... ja mam czas do 30tki... potem już kończymy starania bo M nie chce.... Tak wiec czas mnie goni.

W tym roku biore się za reszte badań
od maja zaczynam... M tez musi zbadać armie bo nie robił tego jeszcze... kiedyś miał dobre wyniki ale to było dawno temu no i Filipa mamy a teraz nie wiem chociaż ja mysle że to we mnie jest problem nie w nim.. nie wiem czas pokarze.. dojde do tego... dziekuje ze mi kibicujecie. mam nadzieje że bede mogła zajsc wczesniej w ciążę bo potem to mogę jedynie wam już kibicować... pocieszam się bo mam jeszcze te 3 lata... :) jakoś dam rade.

Miłej niedzieli:happy:

Kinga - trzymam kciuki za badania!!!



U nas nocka super - Mia spała od 18.45 do 7.00, pobudka na mleczko o 3.45 - mój M. teraz wstaje do Mii w nocy. :happy::rofl2: O 5.30 jeszcze wypadł jej smoczek, ale poza tym nie było nawet pipnięcia. ;-)
 
Jord, popieram, dwuletnia różnica jest fajna...wg mnie zbyt mała różnica wieku jest niekorzystna dla dzieci, bo oboje wymagają dość sporo opieki, a tak 2 - 3 lata to w sam raz, bo potem jest już fajnie, jak oboje się "odchowa"... Mi jedynie pod koniec ciąży było ciężko, jak córę musiałam nosić, bo chciała na ręce, a ja ledwo się kulałam
 
Jord, to nie do końca tak, że tylko dla dobra, ja zawsze chciałam dwójeczkę, teraz czas na chłopca. Ale jakoś tak, teraz, no nie chcę, pewnie ma to spory związek z 25 metrami kwadratowymi naszego wspólnego pokoju, wspólną kuchnią itd. Bo mój mąż wczoraj, jak palnęłam, że może adoptujemy takie większe, to popatrzył na mnie wzrokiem mówiącym "ale o so ci chosi" i stwierdził, że właśnie takie małe jest fajne. A jak zaczynaliśmy naszą romansową przygodę, to on nie chciał mieć dzieci nigdy przenigdy w życiu. Tia...

Kinga &&&&&&&&&&&&&

Nie wiem, jaką różnicę bym chciała. Bo boję się znów leżącej ciąży, a jak mała będzie większa, to prędzej zrozumie, ech, nie wiem, na razie skupiam się na budowie i na Domi :)
 
Silmiriel Dominisia jest jeszcze mała, wiec jeszcze masz czas na myslenie:) Ja zaczełam myśleć o drugim jak Marcel miał 8-9 miesiecy:D

U mnie też jest roznica 2 lat (dokładnie rok i 11 miesiecy) i wydaje mi się ze to dobra roznica.. Czasami sie kłoca jak to rodzenstwo ale tak to jest dobrze:D
 
Hmmm ja już bym się z checią zaczeła starac teraz, tylko że R nie chce.. A ja codziennie myśle o takim maluszku:(

MeKlaudia, to szybko zaczęłaś myśleć o kolejnej dzidzi. Ja po pierwszym dziecku chciałam drugiego dość szybko, a teraz córa ma 5 lat, a syn skończył 3 lata (i 3 m-ce) i jeszcze nie jestem zdecydowana.
Najczęściej jest to związane z tym, czy jestem zmęczona, czy nie... bo jednak praca dość intensywna w moim przypadku + rodzina jest bardzo dla mnie wyczerpująca, dlatego na razie czekamy na rozwój sytuacji
 
reklama
Tola ja już od jakis 3 miesiecy mam dziwne parcie na 3 bobasa:-) no ale wiem, że musimy jeszcze poczekać...
Jord to szybko zaczełaś myślec o drugim:D No a z ta data akurat nam sie udało, maż był bardzo zadowolony ze chlopcy z tego samego dnia sa:D

A ja ta sobie właśnie myslałam, że jak juz w tym 2014 bede w ciązy to nie bede chciałą znać płci, bedzie to dla nas taka niespodzianka:d Tylko ciekawe czy R sie na to zgodzi:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry