reklama

.::: Mamy grudniowe 2015 :::.

yhh Dziewczyny... ja z tymi moimi niezidentyfikowanymi bólami po lewej stronie dostałam skierowanie do szpitala. Na izbie zbadali mnie, stwierdzili że nie widzą zagrożenia dla ciąży, przepisali leki (na nowo duphaston, do tego luteina i nospa) i powiedzieli, że jak do 3 dni nie przejdzie to na nowo mam się zgłosić na oddziale. Lekarz stwierdził, ze bardzo mi się brzuch stawia, więc mam leżeć i odpoczywać.

Jutro idę jeszcze zrobić krew i mocz.

Trzymajcie kciuki, żeby przeszło!
 
Ostatnia edycja:
reklama
No ja wlasnie dzis od poludnia bylam nianią 1,5 rocznego bąbla i teraz jade autobusem do domciu. Jak tylko dojade to kąpiel i leżeć, bo szczerze powiedziawszy sie zmeczylam. I przynajmniej wiem co to za wysilek, gdy koło z przodu wozka nie jest skretne. MASAKRA!
 
quchasia dobrze, że lekarz na poważnie potraktował Twoje dolegliwości. Jak ja swojemu na każdej wizycie mówię, ze mnie boli, kłuje, piecze aż, to on mówi, ze przejdzie wraz z ciążą... Ech... a teraz jescze mi doszły takie skurcze macicy (chyba). NIe wiem jak to określić. Boli jak na okres i napina mi sie podbrzusze. Jest to dosć bolesne, ale trwa tak ok 15 sekund. W tym tygodniu zdarzyło mi się to zaledwie ze 3 razy ale wczesniej miałam po 3-4 na dzień.... Muszę o tym wspomnieć na wizycie 12.08....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry