@Piguła85 no wlasnie kilka dni temu chcialam pytac Cie o Twoja prace. Tutaj piszesz, ze tesknisz za nią.. Ale pewnie ciezko jest gdy jakis pacjent umiera prawda? Podziwiam ludzi pracujacych w szpitalach i to w dodatku onkologia.. Moja szwagierka jest taka pielegniarka osob starszych tutaj w de i pracuje w miejscu gdzie juz jak sie zamieszka to juz sie tam umiera. I opowiadala mi ze np jak jakas babcia umrze to ona jeszcze poglaska ja po glowie, pozniej zakryje ja i sprzata w kolo niej az ktos po nia przyjedzie zeby przewiezc gdzies indziej. Dla mnie to masakra. Ja sie trupow panicznie boje, az juz mam ciarki...
@olciastrzelce no tez czasem mam ochote strzelac z procy do wszystkich. Swiezo wykapana, robie sobie np kolacje i pilnuje czegos na gazie a tu nagle wszyscy chca palic i wchodza do kuchni i mi jarają dookola. Smierdze okropnie, dzidzius w brzuszku sie truje a ja co moge zrobic? Nic.. Bo to ich kuchnia.. Na swoim na pewno nie bedzie mi nikt palil nawet w kuchni, ani G w lazience na toalecie tez nie bedzie mogl, ostro powiedzialam i bede to powtarzala, a jak nie to wtedy walne go ta patelnia w łeb!
Poodkurzalam pokoj, w ktorym pomieszkujemy i przedpokoj. Jezu padam, w glowie mi sie krecilo przy kazdym schyleniu.
Tesciowa byla u lekarza i pozniej byli na zakupach, to pampersy tez przywiozla. Mam juz kilka paczek

wiecej nie kupuje na razie bo nie bede miala gdzie ich trzymac..
Co dzis na obiad? Nie mam zielonego pojecia.. W lodowce nic nie ma z czego mozna by bylo cos ugotowac, chyba ze oni kupili cos na obiad i go zrobia. Zobaczymy...