Widzę, że dzisiaj dzień wizyt u lekarzy.
Kassia na szczęście lekarz zmienił mi luteinę na wersję dopochwową. Ufff.....
Szkrabek ja nie chodziłam do szkoły rodzenia bo jak byłam w 5 miesiącu to już nie było miejsc, położna ani słowem o tym nie wspomniała w trakcie porodu, a poradziłam sobie chyba całkiem nieźle ;-)
Tym razem obawiam się że może być podobnie z miejscami i raczej nie będę chodziła na zajęcia.
Pożyjemy, zobaczymy, na razie to ja się cieszę z każdego dnia ciąży i za wcześnie dla mnie by myśleć o szpitalu, szkole rodzenia, wyprawce itd. Ale mną się nie sugeruj bo ja w sercu ciągle noszę żal po stracie i jestem bardzo ostrożna.
Mamcia ja też nie wysiedzę długo przed komputerem, tak samo mnie zaczyna mdlić. W którym tygodniu ciąży jesteś? Może to plamienie brązowe to pozostałości po implantacji? Ważne, że brązowe, a nie żywa krew. Nie masz żadnych bóli ani skurczy brzucha czy w krzyżu?
Powiedz ginowi na wizycie, że coś takiego miałaś. Ja w pierwszej ciąży 3 dni brudziłam na brązowo, gin dał mi skierowanie do szpitala, ale samo przeszło, a po 8 miesiącach urodził się zdrowiusieńki chłopczyk
Wiem, że dużo kobiet tak ma i zazwyczaj nie jest to nic groźnego.
A ja po wizycie. Dzidzia sobie rośnie (ostatnio na usg widziałam tylko sam, maleńki pęcherzyk ciążowy, ledwo widoczny, a dziś już dzidziusia w środeczku). Moja ciąża jest młodsza niż według OM, ale spodziewałam się tego bo ten cykl miał mieć 32 dni, a nie 28, za to idealnie się pokrywa z dniem poczęcia. Jestem w miarę spokojna. Następna wizyta 26 maja- w Dzień Matki.